Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Bernardo Rezende: Nie mam zazwyczaj czasu by płakać

Bernardo Rezende: Nie mam zazwyczaj czasu by płakać

Jako czynny zawodnik był srebrnym medalistą olimpijskim z Los Angeles. Największe sukcesy odniósł jednak jako trener. Z kadrą kobiet wygrał brąz olimpijski, a w siatkówce męskiej wygrał wszystko, co jest do wygrania.

Choć nie brakowało wzlotów i upadków, to Bernardo Rezende nie pamięta, żeby kiedykolwiek płakał….

Pamiętam różne zmienne stany emocjonalne u zawodników, ale sam raczej nigdy nie płakałem. W 2004 roku, kiedy wygraliśmy Ligę Światową, zawodnicy wzięli na podium kontuzjowanego Rodrigao – ponieśli go na własnych barkach – wspomina trener mistrzów świata.



Byłem również bardzo wzruszony, kiedy moi siatkarze, na igrzyskach Olimpijskich w 2004 roku zabrali ze sobą na podium koszulkę Enrique. To mnie naprawdę poruszyło – dodaje Rezende.

Było jeszcze kilka momentów, które Brazylijczyk wspomina z łezką w oku, bo jak twierdzi, zwycięstwa i porażki są nierozłączną częścią jego pracy.

I nie ma różnicy czy płacze się z powodu frustracji czy w przypływie radości – tak już czasami jest. Ja jednak nie mam zazwyczaj czasu by płakać, bo po zakończeniu jednego spotkania, już trzeba myśleć o następnym.

Niebywale trudną sztuką jest utrzymać w drużynie, zwłaszcza takiej, jak Brazylia, tak zwany „głód zwycięstwa” Jak postępuje Rezende w takich właśnie momentach?

Jak tylko kończy się jeden turniej, od razu rozpoczynam przygotowania do następnego. I szybko każę zapomnieć zawodnikom o porażkach i sukcesach. Cały czas myślę, w jaki sposób mój zespół powinien ewaluować. Nie zawsze to jest zrozumiałe dla zawodników, ale od tego jestem, by im w tym pomóc – uważa szkoleniowiec.

W 2004 roku wygraliśmy Ligę Światową, a następnego dnia musieliśmy trenować przed hotelem, bo do hali nie mieliśmy już wstępu, a musieliśmy przeprowadzić trening – opowiada Rezende – Starałem się wtedy wytłumaczyć chłopakom, że profesjonalista nigdy nie jest do końca z siebie zadowolony, i że zawsze dąży do czegoś więcej. Zawodnicy muszą być świadomi, że zawsze jest coś do poprawienia. Prawdziwy lider, to ten, który potrafi inspirować swoich współpracowników – tylko pod takim kierownictwem możliwy jest rozwój indywidualny zawodników, i całej drużyny – zakończył Bernardo Rezende.

źródło: reprezentacja.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved