Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II Liga: Górnik Radlin – MKS MOS Będzin 0:3

II Liga: Górnik Radlin – MKS MOS Będzin 0:3

We wczorajszym meczu siatkarzom Górnika Radlin nie udało się urwać nawet jednego seta zespołowi z Będzina, który z 32 pkt. prowadzi w tabeli II ligi IV grupy mężczyzn.

Pierwsza partia była bardzo wyrównana. Na początku obydwie drużyny zdobywały punkty na zmianę, dlatego było sporo wyników remisowych. Później kibice mogli być świadkami wielu zepsutych zagrywek po obu stronach siatki, co znacznie obniżyło poziom gry. Pierwszego asa serwisowego zaliczył w tym spotkaniu Marcin Grzegoszczyk zdobywając 10 punkt dla Górnika. Zaraz potem radlinianie zatrzymali gości blokiem i wyszli na prowadzenie 14:12. Od tego momentu, aż do stanu 21:21, Górnicy utrzymywali dwupunktową przewagę. Niestety, w końcówce więcej szczęścia mieli będzinianie. Dzięki dobrym atakom udało im się doprowadzić do piłki setowej (24:23). Trener gospodarzy Marek Przybysz chcąc jeszcze wybić z uderzenia rywali wziął czas dla swojej drużyny. Ta sztuczka jednak nie udała się i zaraz potem Górnicy stracili 25 punkt, co oznaczało koniec pierwszego seta.

Kolejna partia rozpoczęła się od prowadzenia MKS MOS Będzin 3:0. Dobry atak oraz gra blokiem sprawiły, że Górnicy nie potrafili przeciwstawić się rywalom. Ponadto popełniali sporo własnych błędów. Przy stanie 8:2 dla Będzina bardzo mądrą siatkówkę zaprezentował Damian Miller, który wykorzystując przechodzącą piłkę zdobył kolejny punkt dla swojej drużyny. Kiedy wszyscy myśleli, że nic już ciekawego się nie wydarzy, punkt dla Górnika po efektownym ataku zdobył Jakub Stabla. Choć był to dopiero 11 punkt (11:21), zapoczątkował on dobrą passę Radlinian w tej partii. Goście pogubili się w swojej grze, a Górnicy sprytnie to wykorzystali, zdobywając kolejne punkty. Na pochwałę zasłużył tutaj Marcin Grzegoszczyk oraz Mariusz Prudel, który najpierw zaatakował, a później zatrzymał rywala na pojedynczym bloku. Taki przebieg gry zaniepokoił trenera będzińskiej drużyny, który przy stanie 18:23 poprosił o przerwę. Nie wybiło to jednak z uderzenia gospodarzy i szybko nadgonili kolejne trzy punkty. Choć niewiele brakowało już do sensacyjnego zwycięstwa radlinian w tej partii, będzinianie nie pozwolili im dalej prowadzić swojej wyśmienitej gry. W końcówce niezastąpiony okazał się środkowy MKS MOS Będzin, który zdobył ostatni punkt (25:22).



Trzeci set był ostatnią szansą na odwrócenie losów tego spotkania. Aż do połowy tej partii zawodnicy toczyli ze sobą wyrównaną walkę. Przy stanie 15:19 dla Będzina doszło do wymiany zdań pomiędzy sędzią a trenerem Radlina Markiem Przybyszem, który twierdził, iż ostatni punkt należy się jego drużynie. Trener nic nie zdziałał, a cała sytuacja wybiła z rytmu jego podopiecznych, którzy szybko stracili kolejne punkty. Na koniec tej partii Radlin próbował jeszcze odrobić straty. Blok Andrzeja Smiatka oraz skuteczne ataki Radlinian zmusiły Alberta Semeniuka do wzięcia czasu dla Będzina w celu uspokojenia gry. Ta taktyka okazała się dobra, bo wkrótce zawodnicy MKSu dołożyli do swojego konta kolejne punkty zwyciężając w trzeciej partii 25:20 a w całym spotkaniu 3:0.

Górnik Radlin- MKS MOS Będzin 0:3

(23:25, 22:25, 20:25)

Składy:

Górnik Radlin: Prudel, Marzecki, Bednarz, Smiatek, Lip, Grzegoszczyk, Majenta (libero) oraz Gilner, Stabla, Barteczko, Taterka, Klos.

MKS MOS Będzin: Mędrzyk, Chwastek, Miller, Syguła, Dzierżanowski, Łapuszyński, Potera (libero) oraz Krzyształowicz, Kabziński, Biegun, Semeniuk, Brzeziński.


Po meczu zawodnicy Górnika Radlin powiedzieli:

Jakub Stabla: Wynik nie odzwierciedla naszej gry. Szczególnie w pierwszym secie mogliśmy pokonać przeciwników.

Kamil Gilner: Mieliśmy dzisiaj dobre przyjęcie, przegraliśmy w ataku… Szkoda, że się nie udało. Mecz z Andrychowem? Wygramy. Musimy wygrać, bo to dla nas ważny mecz.

Zobacz również:

II liga mężczyzn gr. 4 – wyniki oraz tabela

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved