Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Wielkie emocje w Częstochowie

PLS: Wielkie emocje w Częstochowie

Przed meczem z AZS trener Resovii Jan Such mówił, że jego zespół jedzie pod Jasną Górę po zwycięstwo. Niewiele zabrakło, aby rzeszowski zespół osiągnął swój cel, w tie-breaku Wkręt-met był jednak zbyt silny.

Mecz rozpoczął się bardzo wyrównanie, jednak tuż po pierwszej przerwie technicznej lekką przewagę zaczeli osiągać gospodarze. Dzięki dobrej grze w obronie oraz skutecznym kontratakom częstochowianie prowadzili 10-7 i 15-11. Po drugiej przerwie technicznej „do głosu” doszli siatkarze Resovii i zrobiło się już tylko 16-15, ale chwile później AZS znów odskoczył na trzy punkty co pozwoliło mu wygrać pierwszą partię. Na pochwałę za grę w tym secie zasługują Krzysztof Gierszyński oraz Brook Billings, którzy byli nieomylni w ataku.

W drugim secie od początku przeważali przyjezdni z Rzeszowa. Już na początku osiągneli przewagę przy stanie 6-4 i 8-5. AZS zaczął odrabiać straty gdy Resovia prowadziła już pięcioma punktami (12-7), wtedy to skutecznymi atakami popisał się Bilings, zrobiło się 10-12 i o czas dla swojego zespołu poprosił Jan Such. Przerwa nie przyniosła zamierzonych efektów, częstochowianie zdobyli 11 punkt i sytuacja po stronie Resovii stała się nerwowa. Goście nie dali za wygraną, przełamali atak przeciwnika i schodzili na przerwę techniczną prowadząc 16-13. Trzypunktowa przewaga rzeszowian utrzymywałą się do stanu 20-17. W tym momencie na parkiecie pojawili się Paweł Woicki i Adrian Patucha i chwilę poźniej było już tylo 21-22. Jednak goście nie oddali inicjatywy i po skutecznym bloku na Wice wygrali seta 26-24.



Trzeci set od początku był zdominowany przez gospodarzy, którzy już od pierwszych minut osiągnęli sporą przewagę – 6-2 i 8-4. Na drugą przerwę techniczną siatkarze schodzili przy prowadzeniu AZSu 16-9. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, częstochowianie grali na dużym luzie co było kluczem do sukcesu. Wygrali tego seta 25-17 i prowadzili w setach 2-1.

Czwarta partia, podobnie jak druga, rozpoczęła się od przewagi rzeszowian. Skutecznie w ataku grał Wojciech Gradowski, kroku dotrzymywał mu Czech Karel Kvasnićka i goście prowadzili 14-9. Mądra gra i skuteczny atak Resovii pomogły dowieźć bezpieczną przewagę do końca seta wygrywając 25-22. Było 2-2 i tie break stał się faktem.

Trochę poddrażnieni przegraną w poprzedniej partii częstochowianie od początku zaczęli mocno napierać na rywala. Silne zagrywki Marcina Wiki oraz skuteczny blok pozwoliły gospodarzom wyjść na prowadzenie 7-0 i być spokojnym o końcówkę seta jak i całego meczu. Spotkanie autowym atakiem zakończył Łukasz Perłowski i AZS wygrał 15-6 oraz cały mecz 3-2.

Wkręt-met Domex AZS Częstochowa – Resovia Rzeszów 3:2

(25:21, 24:26, 25:17, 22:25, 15:6)

Składy:

AZS Częstochowa: Stelmach, Eatherton, Billings, Gierczyński, Wika, Szczerbaniuk, Salmon(l) oraz Patucha, Woicki

Resovia Rzeszów: Pilarz, Gradowski, Perłowski, Kaczmarek,Eithun, Józefacki, Kubica (l) oraz Szczygieł, Kvasnićka, Łuka, Kamuda, Kozłowski

Zobacz także:

Polska Liga Siatkówki – wyniki oraz tabela

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved