Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Bąkiewicz: Nazwiska same nie grają

Michał Bąkiewicz: Nazwiska same nie grają

- Już w sobotę gramy pierwszy mecz z Mostostalem Kędzierzyn Koźle, a nie ukrywam, że od powrotu do Polski mieliśmy bardzo mało czasu na treningi. To niestety może się odbić na naszej dyspozycji - mówi Michał Bąkiewicz, siatkarz PZU AZS Olsztyn.

W sobotę meczem z Mostostalem Kędzierzyn Koźle siatkarze PZU AZS Olsztyn rozpoczną zmagania w sezonie 2006/2007 Polskiej Ligi Siatkówki. W hali Urania kibice zobaczą w akcji trzech wicemistrzów świata z Japonii – Pawła Zagumnego, Wojciecha Grzyba oraz Michała Bąkiewicza. Początek spotkania o godzinie 17.

Michał Koronowski: Niekończące się zgrupowania kadry Polski i wreszcie same mistrzostwa świata spowodowały, że po zakończeniu ubiegłego sezonu więcej Pana w PZU AZS nie było, niż było. Tymczasem rywalizacja na pozycji przyjmującego w Olsztynie bardzo się zaostrzyła – Tanik, Ruciak, Kuciński, Kubiak…



Michał Bąkiewicz: Walka o miejsce w składzie PZU AZS była zawsze i będzie, co do tego nie mam wątpliwości. Do sezonu jestem jednak prawie gotowy, ciężkiej pracy też się nie boję. O tym, którzy z nas zagrają, zadecyduje dyspozycja zawodników, a trener Ireneusz Mazur jest od tego, by ustawić zespół optymalnie, tak by drużyna wygrywała.

W Japonii zdobył Pan srebro MŚ, niemal najcenniejsze siatkarskie trofeum. Czym jest więc dla Pana w tej chwili gra w Polskiej Lidze Siatkówki?

Każdy sportowiec powinien traktować ligę na krajowym podwórku jako kolejne wyzwanie. Cieszę się bardzo, że zespół biało-czerwonych osiągnął taki sukces, ale prawda jest taka, że trzeba się szybko wziąć do roboty. Już w sobotę gramy pierwszy mecz z Mostostalem Kędzierzyn Koźle, a nie ukrywam, że od powrotu do Polski mieliśmy bardzo mało czasu na treningi. To niestety może się odbić na naszej dyspozycji.

Kiedy przebywaliście w Kraju Kwitnącej Wiśni w wolnych chwilach z pewnością wymienialiście zdanie na temat tego, kto zdobędzie złoty medal w sezonie 2006/2007 PLS. Większość kadrowiczów (dziewięciu z dwunastu) gra bowiem na co dzień w Polsce…

W żartach często przewijały się tego typu rozmowy. Natomiast generalnie, kiedy weszliśmy w wir mistrzostw świata, to każdy był skoncentrowany wyłącznie na walce w Japonii. Żyliśmy tak z dnia na dzień, nie myśląc o niczym innym.

Razem z zawodnikami reprezentacji Polski spędził Pan bardzo dużo czasu i poznał Pan zalety i wady każdego. Ta wiedza przyda się Panu w PLS?

Zarówno ja ich znam bardzo dobrze, jak i oni mnie. O żadnych tajemnicach na parkiecie w związku z tym nie może być mowy.

Składy wielu drużyn znacząco wzmocniły się przed ligą. Pana zdaniem kto będzie najgroźniejszym rywalem dla PZU AZS?

W moim odczuciu, kiedy wszyscy siatkarze będą zdrowi, to trzeba przyznać, że Jastrzębski Węgiel ma ogromny potencjał. Zakupy, które ten klub poczynił, są solidnym wzmocnieniem. Z drugiej strony już nieraz okazało się, że nazwiska same nie grają.

Z zawodnikiem rozmawiał Michal Koronowski – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved