Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Podział punktów w Białymstoku

LSK: Podział punktów w Białymstoku

W spotkaniu "za sześć punktów" w Białymstoku młode "gwardzistki" pokazały charakter i zwyciężyły naszpikowany "nazwiskami" AZS 3:2. Mimo porażki podopieczne Mariana Kardasa zdobyły pierwszy w historii klubu punkt w LSK.

Nie udało się odnieść pierwszego, historycznego zwycięstwa białostoczankom w Lidze Siatkówki Kobiet. Drużyna Mariana Kardasa nie była w tym spotkaniu gorsza, ale w najważniejszych momentach brakowało zawodniczkom Pronaru zimnej krwi.

Białostoczanki dobrze rozpoczęły mecz. Szybko uzyskały kilka punktów przewagi (3:1, 5:2, 7:3). Na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:5. Jednak już przy stanie 9:5 przytrafił się akademiczkom pierwszy przestój. Problemy z przyjęciem zagrywki Rojkovej spowodowały, że drużyna gości odrobiła trzy punkty (9:8). Trener Kardas poprosił o czas. Białostoczankom udało się zdobyć punkt, ale po asie serwisowym Wiolety Szkudlarek na tablicy wyników widniał już remis po 10. Sygnał do ataku w drużynie gospodyń dała Elena Hendzel. Jej dwa udane zagrania i nieskuteczne ataki gwardzistek spowodowały, że przy stanie 14:11 o pierwszą przerwę poprosił Rafał Błaszczyk. Jego podopieczne szybko zniwelowały straty do jednego oczka. Przy wyniku 15:12 wrocławianki zdobyły trzy punkty z rzędu. Zawodniczki Pronaru zaczęły popełniać dużo niewymuszonych błędów. Białostoczanki na druga przerwę techniczną schodziły z jednym oczkiem zapasu (16:15). Do stanu 18:17 na boisku trwała wyrównana walka. Oba zespoły miały problemy ze skończeniem ataku. Praktycznie w żadnej z drużyn nie funkcjonował blok. Kiedy na tablicy widniał wynik 18:18 trener gości zdecydował się na pierwszą zmianę. Na zagrywkę weszła Joanna Koprowska za Wiolettę Szkudlarek. Było to trafne posunięcie. Podopieczne Kardasa straciły dwa punkty głównie ze względu na problemy w przyjęciu. Trener Pronaru zdecydował się na pierwszą zmianę. Za mającą problemy zarówno w przyjęciu jak i ataku kapitan Joannę Szeszko weszła Kinga Baran. Przy wyniku 18:20 Marian Kardas poprosił o czas. Po przerwie białostoczankom udało się odrobić straty. Dobry atak Sylwii Pyci i błędy Gwardii spowodowały, że na tablicy ponownie był remis 21:21. Końcówka była bardzo emocjonująca. Gospodynie obroniły cztery piłki setowe. Przy stanie 28:27 Pronar mógł rozstrzygnąć seta na swoją korzyść. Jednak zbyt dużo nerwowości na boisku powodowało, że białostoczanki nie potrafiły skończyć ważnych piłek. Gospodynie w ostatnich momentach partii kilkakrotnie dobrze zagrały wyblokiem, ale atakujące nie potrafiły wykorzystać kontr.



Drugi set miał bardzo podobny przebieg do pierwszego. Po wyrównanym początku (3:3), białostoczanki zdobyły przewagę (7:4). Po przerwie na żądanie trenera gości zmalała ona do jednego punktu. Jednak utrzymywała się aż do drugiej przerwy technicznej (16:15). Po niej przeważał zespół Gwardii. Błędy w przyjęciu i obronie zawodniczek Pronaru oraz zablokowany atak Hendzel spowodowały, że przewaga gości wzrosła do dwóch oczek (17:19). Wtedy o czas poprosił trener Kardas. Po nim białostoczanki grały lepiej. Odrabiły straty i znowu było po 20. Dwa udane bloki Hendzel – Pycia sprawiły, że AZS prowadził 22:20. Gwardzistki nie dały za wygraną i po ataku z drugiej piłki Haładyn znowu był remis (22:22). W odpowiedzi Dominika Koczorowska popisała się siatkarskim gwoździem (23:22). Przy pierwszej piłce setowej dla Pronaru (24:23) trener Kardas zdecydował się na zamianę. Za Hendzel weszła Szeszko. AZS nie wykorzystał dwóch setboli. Podczas drugiej okazji zakończenia seta Pycia miała dobrze wystawioną piłkę i po ataku już cieszyła się z wygranej, jednak gwardzistki obroniły tę piłkę i zdołały wyrównać. Przy nieudanej próbie obrony Szeszko doznała kontuzji i zmieniła ją Hendzel. Kiedy pierwszą piłkę setową miała Gwardia, Pycia udanie zaatakowała. Jednak to było wszystko na co stać AZS w tej partii. Ostatnie dwie akcje należały do gości. Najpierw udany blok na Baran, a na koniec skuteczny atak i Gwardia prowadziła już 2:0.

Trzeciego seta AZS rozpoczął od prowadzenia 3:0. Tę przewagę białostoczanki utrzymały do stanu 12:8. Gwardzistki popełniały dużo błędów własnych. Jednak dwa autowe ataki AZS sprawiły, że wynik zbliżył się do remisu. Od stanu 13:11 AZS stracił w jednym ustawieniu 5 oczek i na przerwę techniczną Gwardia schodziła z 3 punktami przewagi (16:13). Zespół gości za szybko uwierzył w swój sukces. Podopieczne Błaszczyka popełniły kolejne błędy i AZS odrobił starty. Przy stanie 19:19 po raz ostatni w tej partii drużyna gości przeprowadziła dobry atak i Szkudlarek zdobyła punkt. Od tego momentu na boisku dominował blok Hendzel – Pycia, który trzy razy z rzędu zdobył punkty. Przy stanie 23:20 zepsuty serwis Pluty przedłużył jeszcze nadzieję Gwardii. Jednak ostatnie słowo należało do blokujących AZS. Pierwszego i jedynego setbola wykorzystała po ładnym ataku Skowrońska.

Czwarty set na początku był wyrównany (3:3). Od tego stanu AZS dominował na parkiecie. Z każdą minutą przewaga gospodyń rosła (5:4, 8:4, 13:7, 15:8, 19:9, 22:12). Białostoczanki grały dobrze w obronie, a wrocławianki miały ogromne kłopoty ze skutecznym atakiem. Kiedy wydawało się, że partia zakończy się pogromem, AZS-owi przytrafił się najgorszy moment w meczu. Przy stanie 22:12 Pronar traci 4 piłki w jednym ustawieniu. Po dwóch nieudanych zagraniach Baran (atak w aut i zablokowany) udaje się jej zdobyć dwa punkty. Przy stanie 24:17 AZS miał pierwszą piłkę setową. Akademiczki postanowiły zafundować kibicom dodatkowe emocje i nie wykorzystały pięciu setboli. Pronar popełnił wszystkie możliwe błędy: złe przyjęcie, atak zablokowany, nieporozumienie w obronie, zła wystawa. Na szczęście dla białostockich kibiców Hendzel przy 6 próbie zakończenia partii skutecznie zaatakowała. Przy stanie 2:2 AZS odnotował na swoim koncie pierwszy ligowy punkt.

Piąty set AZS rozpoczął od prowadzenia 2:0. Gwardia jednak szybko odrobiła starty (2:3). Od stanu 6:6 to zespół gości przeważał na boisku. Gwardia zdobyła przewagę, której nie oddała do końca meczu. Dwa asy serwisowe w tie-breaku oraz tylko 3 własne błędy wrocławianek sprawiły, że AZS pomimo niezłej grze w ataku i bloku nie był w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.

Mecz był emocjonującym widowiskiem. Jednak przed obiema ekipami jeszcze dużo pracy. Zarówno AZS jak i Gwardia popełniły w sobotę zbyt dużo błędów. Praktycznie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła obie ekipy mają co poprawiać. Jednak kibicom podobała się determinacja obu drużyn, dla których nie było straconych piłek.

Pronar Zeto Astwa AZS Białystok – Dialog Gwardia Wrocław 2:3

(28:30, 26:28, 25:21, 25:22, 13:15)

Składy zespołów:

Pronar: Szeszko, Pluta, Skowrońska, Pycia, Hendzel, Koczorowska, Saad (libero) oraz Baran, Palczewska, Sachmacińska.

Gwardia: Mroczkowska, Szkudlarek, Barańska, Rojkova, Gomułka, Haładyn, Krzos (libero) oraz Wiśniewska, Koprowska, Lubera.


Powiedzieli po meczu:

Katarzyna Mroczkowska (kapitan Dialogu Gwardii Wrocław)

Przede wszystkim jesteśmy zadowolone z wygranej. To bardzo ciężki mecz, na bardzo trudnym terenie. Wydaje mi się, że mecz był dosyć ciekawy, było dużo walki, dużo fajnej siatkówki. Najważniejsze jest dla nas to, że wywozimy stąd punkty.

Joanna Szeszko (kapitan Pronaru Zeto Astwa AZS Białystok):

Przede wszystkim chciałam pogratulować drużynie z Wrocławia. No cóż chciałyśmy naprawdę przed własną publicznością pokazać się z jak najlepszej strony. Liczyłyśmy na to, że to spotkanie rozstrzygniemy na swoją korzyść. Niestety zadecydowały drobne błędy. Niestety znowu oddajemy zwycięstwo drużynie przyjezdnej. Gratuluję jeszcze raz.

Rafał Błaszczyk (trener Dialogu Gwardii Wrocław)

Bardzo dziękuję za gratulacje. Myślę, że na pewno zespół gospodyń nie był w łatwej sytuacji, bo tu ciśnienie rośnie. Nie ukrywam, że w tym upatrywaliśmy swojej szansy. Takie było nasze założenie, żeby tutaj od początku postawić warunki. Po prostu zaskoczyć przeciwnika. Po części się to udało, ale to szczęście nie trwa wiecznie. Zespół gospodyń to jest doświadczona drużyna, nie jako zespół, ale dziewczyny potrafią grać w siatkówkę. Pokazały to w przekroju całego meczu. Cieszymy się z tego, że loteria, czyli piąty set należał do nas. Myślę, że przy takiej atmosferze, przy takich kibicach, naprawdę warto grać, warto się starać. Sądzę, że następne mecze będą tutaj równie ciekawe.

Marian Kardas (trener Pronar Zeto Astwa AZS Białystok)

Gratuluję jeszcze raz. Szkoda, że te punkty nie zostały w Białymstoku. Spotkały się dwie wyrównane drużyny. Co prawda jeśli chodzi o małe punkty to wygraliśmy, ale nie gra się na małe punkty, tylko się gra na wygrane sety. Akurat tutaj te trzy sety wygrała Gwardia. W dwóch pierwszych setach mieliśmy przewagę. Szkoda, że nie potrafiliśmy dowieźć jej do końca. Przy stanie 12:9 w pierwszym i 12:9 w drugim, można było kilka piłek na kontrze skończyć i zwiększyć przewagę. Nie udało się. Gwardia to dość dobrze wykorzystała w końcówkach pierwszego i drugiego seta. Ona była wtedy szczęśliwa. Następne dwa sety wygraliśmy. Powiem szczerze, że akurat w tym trzecim to Gwardia cały czas prowadziła do pewnego momentu i kiedy zrobiło się 20:20 to mało kto wierzył, że jesteśmy w stanie wygrać tego seta i wygrać jakiegoś następnego. Cokolwiek lepiej wypaść niż tylko 0:3. Udało się. Szkoda, że w tie –breaku-u w ważnym momencie [straciliśmy – przyp. red.] dwa punkty bezpośrednio z przyjęcia i ta przewaga została przez Gwardię utrzymana. Na pewno cieszy w końcu to, że ta forma rośnie. Najpierw set, później dobry mecz w Bielsku, aż w końcu ten duży punkt. W perspektywie tych następnych meczów jest to taką „wiosenką”, która gdzieś tam się pokazuje. Myślę, że w następnych meczach będzie lepiej.

Statystyki pomeczowe

                         Suma
                     AZS – Gwardia
                   117  punkty 116
                    63   atak   58
                    13   blok    9
                     0  zagrywka 4
                    41   błąd   45

                         Set 1
                     AZS – Gwardia
                    28  punkty  30
                    15   atak   16
                     1   blok    0
                     0 zagrywka  2
                    12  błąd    12

                         Set 2
                      AZS – Gwardia
                     26 punkty  28
                     17  atak   16
                      2  blok    2
                      0 zagrywka 0
                      7  błąd   10

                         Set 3
                      AZS – Gwardia
                     25 punkty  21
                      9  atak    9
                      4  blok    3
                      0 zagrywka 0
                     12  błąd    9

                         Set 4
                      AZS – Gwardia
                     25 punkty  22
                     14  atak   10
                      4  blok    3
                      0 zagrywka 0
                      7  błąd    9

                         Set 5
                       AZS – Gwardia
                     13 punkty  15
                      8  atak    7
                      2  blok    1
                      0 zagrywka 2
                      3  błąd    5

Zobacz również:

Liga Siatkówki Kobiet – wyniki oraz tabela

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved