Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Zadyszka Juventuru

II liga: Zadyszka Juventuru

Lepsze humory podczas Świąt będą mieli zawodnicy Politechniki Śląskiej Gliwice, którzy na własnym parkiecie odnieśli zwycięstwo nad Juventurem Wałbrzych 3:1.

Początek pierwszego seta był wyrównany. Gdy goście zablokowali Krzysztofa Zdrzałkę trener Janusz Ignaczak poprosił o czas dla swojej drużyny, która przegrywała już 10:13. Po przerwie Juventur szybko odrobił trzy oczka straty. Po kilku minutach ponownie gliwiczanie zdobyli trzypunktowe prowadzenie. Jednak mocne ataki Zdrzałki i Macieja Zająca doprowadziły do kolejnego remisu, tym razem po 19. Ku zaskoczeniu wszystkich kibiców zgromadzonych w hali wałbrzyskiego OSiR-u, setball`a mieli goście. Pierwszego uratował jeszcze Marek Olczyk, ale zawodnicy Politechniki drugiej szansy na wygranie seta już nie zmarnowali.

Mocna zagrywka Zdrzałki i skuteczne ataki ze skrzydła Zająca pozwoliły na początku seta zbudować czteropunktową przewagę. Gdy gliwiczanie zaczęli niwelować stratę, „zaskoczył” blok Juventuru (Zdrzałka, Paweł Kwapisiewicz i Piotr Wierzbicki). Od stanu 20:17 goście złapali wiatr w żagle. Odrobili stratę i doprowadzili do zaciętej i wyrównanej końcówki. Gospodarze mieli piłkę setową w górze, ale nie potrafili jej wykorzystać. W przedostatniej akcji główną rolę odegrał sędzia, który podjął błędną decyzję, czym w pewnym stopniu przyczynił się do wygrania tej partii przez Politechnikę 27:29.



Juventur stracił punkt, ale jeszcze miał szansę na zwycięstwo. Trener Ignaczak od początku trzeciego seta desygnował do gry zmienników Piotra Wierzbickiego (za Zająca) oraz Tymoteusza Gajka (za Bartosza Jerzyka). Juventur zagrał dobrze w bloku, kolejny punkt asem serwisowym dorzucił Wierzbicki i wałbrzyszanie objęli prowadzenie 7:3. Z każdą chwilą systematycznie powiększali swoją przewagę, której nie stracili i wygrali 25:15. Juventur wygrał tę odsłonę dzięki szczelnemu blokowi i atakom ze środka zarówno Jarosława Pizuńskiego, jak i Pawła Kwapisiewicza.

Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia gospodarzy 2:0. Warto tu wspomnieć o wspaniałej obronie, po której Zdrzałka mógł bez problemu skończyć atak. I tą akcją Juventur wyczerpał cały limit szczęścia przysługujący na sobotni wieczór. Politechnika utrzymywała trzy, czteropunktową przewagę, a przyczynili się do tego Arkadiusz Leś i Adam Łukasik. Od stanu 15:20 dla Gliwic, Juventur zaczął odrabiać straty. Kibice uwierzyli, że ten set nie jest jeszcze przegrany (20:21 prowadziła Politechnika). Jednak to goście zmobilizowali się na końcowe minuty meczu i zdobyli cztwry punkty z rzędu, tym samym wygrywając 3:1. Nie pomogła nawet świetna dyspozycja Marka Olczyka.

Juventur Wałbrzych – KŚ AZS Pol. Śląskiej 1:3

(24:26, 27:29, 25:15, 20:25)

Składy:

Juventur: Olczyk, Kwapisiewicz, Zdrzałka, Jerzyk, Pizuński, Zając, Botwina (libero) oraz Wierzbicki, Gajek i Guzal.

Politechnika: Czapla, Leś, Mouelhi, Łukasik, Gąsiorek, Jankowski, Pudo (libero) oraz Szubarczyk, Mularski, Bernaś.


Marek Olczyk (Juventur): No cóż, dzisiaj to była wpadka przy pracy. Nie spodziewaliśmy się, że możemy przegrać z Gliwicami, tym bardziej, że w pierwszej rundzie u nich nie mieliśmy żadnych problemów ze zwycięstwem. Gra była szarpana i myślę, ze większość myślała już o świętach, zamiast o meczu ligowym.

Czy nie wydaje Ci się, że do tej porażki mógł przyczynić się fakt, iż w tym tygodniu wielu zawodników nie trenowało?

Na pewno miało to wpływ. Ja sam czekam na zabieg, miałem dzisiaj nie występować. Kłopoty również ma Tymek Gajek, jest po zabiegu chirurgicznym, ma szwy. Część graczy jest przeziębiona, ale wydaje mi się, że z tym potencjałem jaki mamy, powinniśmy mimo to wygrać ten mecz.

Biorąc pod uwagę waszą formę myślisz, że mamy szansę awansować do I ligi?

Koncentrujemy się przede wszystkim na wygraniu grupy, a dopiero później będziemy myśleli, czy damy radę awansować. Dla nas obecnie najważniejszy jest mecz w Rząśni i jeżeli chcemy zająć pierwsze miejsce w grupie, to musimy tam wygrać za trzy punkty.

Adel Mouelhi (Politechnika): Ogólnie jestem bardzo zadowolony z tego meczu, ponieważ jest to mój debiut od zeszłego roku, po moim wypadku. Jestem zadowolony, bo wygraliśmy mecz, ogólnie dobrze nam poszło. Atak był dobrze rozłożony, nie było gry tylko na jednego zawodnika. Bardzo dobrze funkcjonował blok, również w obronie dobrze pracowaliśmy. Także udało nam się wszystko to, co mieliśmy zrobić.

Zobacz również:

II liga mężczyzn, grupa 2 – tabela i wyniki spotkań

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved