Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > W meczu z Naftą Gedania bez Tomsi

W meczu z Naftą Gedania bez Tomsi

Na najsłabiej obsadzonej pozycji w drużynie Energi Gedania kłopoty pojawiły się już przed trzecią kolejką LSK. W sobotnim meczu z Naftą Gaz Piła gdańszczanki spróbują sobie poradzić bez Bereniki Tomsi. Środkowa bloku ma zwolnienie lekarskie do 17 grudnia.

Na pozycji środkowej bloku gdańszczanie zgłosili do rozgrywek tylko dwie zawodniczki, czyli niezbędne minimum, które trzeba wystawić do meczu. Przed sezonem stracono bowiem Agnieszkę Drzewiczuk (wyjazd do Francji) oraz Karolinę Wiśniewską (transfer do AZS AWF Poznań), a w zamian nie udało się pozyskać Sylwii Pyci, która ostatecznie wybrała Białystok. Na posterunku zatem pozostały jedynie Dominika Kuczyńska (podczas plebiscytu na najlepszego sportowca Gdańska 2006 roku zajęła dziewiąte miejsce) oraz Berenika Tomsia. Ta ostatnia w tym tygodniu w ogóle nie trenowała.

Dostarczyła do klubu zwolnienie lekarskie, które jest ważne od 11 do 17 grudnia. Dla nas to duży problem. Bo na środek bloku potrzebna jest nie tylko zawodniczka o dobrych warunkach fizycznych, ale także czująca grę na tej pozycji – mówi Leszek Milewski. Szkoleniowiec Energi Gedania nie zmierza zwrócić się z prośbą o pomoc do drugiej drużyny. Zresztą i w niej najlepsza środkowa, Karolina Sulewska była ostatnio kontuzjowana. – Przekwalifikuję na tę pozycję jedną z zawodniczek, którą mam w pierwszej drużynie – dodaje trener.



Bez względu na to, na kogo postawi Milewski, widać, że spadnie średnia wzrostu gedanistek. Tomsia mierzy 186 centymetrów. Natomiast siatkarki dotychczas spełniające role rezerwowych: Aleksandra Kruk, Natalia Nuszel i Marta Szczygielska mierzą od 180 do 184 cm. Jeszcze gorsze jest to, że zmienniczki mają znacznie słabsze zasięgi w bloku i ataku. Gdy Berenika zbija piłki na wysokości 315 centymetrów, to jej z konieczności dublerki atakują z pułapu niewiele przekraczającego trzy metru. Jeszcze większe dysproporcje między tymi siatkarkami, gdyż wynoszące 20 centymetrów, są w zasięgu bloku.

W dwóch pierwszych kolejkach Energa Gedania dwukrotnie przegrywała po 1:3. Nafta Gaz na razie w każdej serii gier spędzała na parkiecie maksymalną dawkę, czyli pięć setów. Z tą tylko różnicą, że w Poznaniu przegrała 2:3, a u siebie pokonała Muszyniankę 3:2. Pilska drużyna jest dobrze dobrze znana gedanistkom. Przed ligą, w ramach Pucharu Polski te zespoły grały ze sobą cztery razy. Aż trzy mecze wygrały gdańszczanki, w tym w Gdańsku 3:2. Jednak ostatnie starcie tych drużyn w Pile dało sukces Nafcie 3:2. Czyżby w sobotę miał być kolejny tie-break? – Po wygranych w pucharze częściowo na pewno mamy przewagę psychiczną nad rywalkami. Jednak nie możemy zapominać, że teraz zagramy z inną Piłą. W porównaniu z poprzednimi meczami do „6” weszły tam dwie zawodniczki. Wygrana nad mistrzem Polski pokazała, że ten zespół ma duży potencjał – dodaje trener Milewski. Nowe twarze Nafty, których nie było podczas turnieju w Gdańsku o Puchar Polski, to reprezentacyjna rozgrywająca Katarzyna Skorupa oraz brazylijska atakująca Michaela Teixeira.


Po zakończeniu meczu o mistrzostwo Ligi Siatkówki, ale nie wcześniej niż o godzinie 19.00, na parkiet wyjdą zespoły II ligi. W pojedynku na szczycie grupy pierwszej Energa Gedania II ugości Budowlanych. Torunianki liderują w tabeli z dorobkiem 26 punktów. Gedanistki mają dorobek skromniejszy o pięć oczek, ale rozegrały też o jedno spotkanie mniej. Na razie podopieczne Witolda Jagły plasują się na drugiej pozycji.

źródło: energa-gedania.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved