Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Echo barażu słychać aż do dziś

Echo barażu słychać aż do dziś

Na drugoligowych parkietach dwa toruńskie kluby siatkarek bezpośrednio nie rywalizują, lecz poza boiskiem walka pomiędzy nimi trwała jeszcze przed rozpoczęciem sezonu.

Przypomnijmy, że do rozgrywek sezonu 2006/07 ogólnopolskiej drugiej ligi żeńskiej przystąpiły dwa toruńskie kluby, trzysekcyjny Budowlani oraz siatkarski Skarpa.

Dłuższą historią mogą poszczycić się Budowlani, którzy po wielu „chudych” latach grają na tym szczeblu drugi sezon (w ubiegłym sezonie siatkarki zajęły 5. miejsce). Natomiast Skarpa to tegoroczny beniaminek drugoligowych parkietów. Niewiele jednak brakowało, by zespół prowadzony przez Jerzego Komorowskiego w ogóle nie przystąpiłby do tych rozgrywek. Torunianki wywalczyły awans dopiero w barażach, które na początku września odbyły się w Osięcinach.



Rozpętali burzę

Zwycięstwo w tych zawodach rozpętało burzę. Do Polskiego Związku Piłki Siatkowej wpłynął wniosek ze strony Jedynki Łomża, kwestionujący przynależność klubową Sandry Cabańskiej i Anny Gawron (w barażu zagrały w barwach Skarpy).

Werdykt PZPS-u zapadł po dwóch tygodniach od rozpoczęcia rozgrywek (w tym czasie torunianki nie mogły występować w meczach ligowych). Protest odrzucono. Jak się jednak okazuje, do dzisiaj działacze i trenerzy z łomżyńskiego klubu nie chcą się z tym pogodzić.

Chodzi o to, że zawodniczka Szkoły Mistrzostwa Sportowego, Anna Gawron była nieuprawniona do gry – powiedział Mirosław Skawski, trener Jedynki Łomża. – Narusza to wszystkie regulaminy PZPS-u. Z kolei Sandra Cabańska była siatkarką Centrostalu Bydgoszcz. Natomiast rzekomo otrzymała zwolnienie dzień przed turniejem w Osięcinach. Była to sprawa szyta grubymi nićmi. Wystosowaliśmy protest do wydziału rozgrywek, potem do zarządu Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Wszystko zatoczyło koło i sprawa stanęła w tym samym punkcie, co na początku.

Chcieli pokrzyżować szyki?

Swoje zdanie na ten temat mają przedstawiciele toruńskiej Skarpy. – Mamy potwierdzone wiadomości, że te informacje zostały podane przez panią Ewę Openchowską, trener Budowlanych – stwierdził Jerzy Komorowski, szkoleniowiec Skarpy. – Gdy objąłem stanowisko trenera Skarpy, słyszałem, że przez kilka lat mój klub „usługiwał” Budowlanym. Przykładem może być choćby to, że Sandra Cabańska czy Anna Gawron grały w zespole Budowlanych w ramach rozgrywek młodzieżowych. Za to nie usłyszeliśmy nawet słowa dziękuję. Teraz okazuje się, że gdy uzyskaliśmy awans „na boisku”, ktoś chce nam pokrzyżować szyki. Jest to nie do przyjęcia. Trener Openchowska postąpiła bardzo brzydko. Traktuję to jako atak na mnie, a nie na klub. Na to sobie nie mogę pozwolić.

Odpowiada na zarzuty

Szkoleniowiec Budowlanych wyjaśnia tę sprawę. – Jest to dla mnie abstrakcja – powiedziała Ewa Openchowska. – Nie rozumiem, po co wyciągana jest cała ta sprawa, skoro PZPS potwierdził grę Skarpy w drugiej lidze. Odcinamy się od wszelkich pomówień. Fakt faktem, Anna Gawron kiedyś grała w zespole który prowadziłam. Znam ją dobrze. Trener z Łomży, pytał mnie tylko, czy Anna Gawron jest zawodniczką Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Jest to informacja oficjalna, dostępna dla każdego, więc potwierdziłam.

Trener Openchowska twierdzi, że współpraca z drugim toruńskim klubem jeszcze rok temu była dobra. – Trener Skarpy kontaktował się wówczas ze mną w celu rozgrywania sparingów i nie było w tym żadnego problemu – dodała. – Wyszliśmy nawet z propozycją połączenia klubów. Obydwoje byliśmy za tym, ostatecznie nie było kontynuacji tych rozmów. Od tam tego czasu nie mieliśmy kontaktu. Pracujemy ze swoją drużyną. Z całym szacunkiem dla osiągnięć pana Jerzego Komorowskiego, nie rozumiem dlaczego łączy nas się z tą sprawą. Jest to niepotrzebne.

Chciano nas wyeliminować z walki – stwierdził Komorowski. – Stwarzano też problemy, gdy chcieliśmy wypożyczyć jedną z zawodniczek Budowanych. Nam zależy jedynie na tym, by pracować z młodzieżą i seniorkami, które podejmują się gry w Skarpie. Chcemy tylko, aby nam nikt w tym nie przeszkadzał, tak, jak my nikomu nie przeszkadzamy.

Autor tekstu: Dariusz Łopatka (Nowości)

źródło: Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved