Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Libero Delecty optymistą

Libero Delecty optymistą

Jutro o 17.00 w "Łuczniczce", BKSCh Delecta gra o pierwsze punkty w PLS z wicemistrzem kraju Jastrzębskim Węglem. Mocnym punktem Delecty w tym spotkaniu miał być Rafał Kwasowski. Ale chyba nie zobaczymy go na parkiecie.

– Kontuzja, której nabawił się pan podczas turnieju w Kędzierzynie jest groźna?

Rafał Kwasowski: Nie, lecz dokuczliwa. W kolanie już nie mam łąkotki, lecz pozostały drobne cząsteczki, które powodują niekiedy ucisk, ból i blokadę. Zabieg tzw. przepłukania powinien spowodować powrót do pełnej sprawności. Jest cień nadziei, że zagram. Po powrocie z Kędzierzyna brałem udział we wtorkowych zajęciach. Kolano nie bolało. Czy tak będzie też w piątek przekonam się na rozgrzewce. W przeciwnym razie zastąpi mnie Tomek Knasiecki lub Rafał Matusiak.



– Pierwszym rywalem Delekty będzie wicemistrz kraju naszpikowany gwiazdami: Kadziewicz, Pliński, Szymański, Murek, były reprezentant Bułgarii Ivanov i ocierający się o kadrę Rusek. Jak go pokonać?

Musimy przeciwstawić ogromną ambicję i wolę zwycięstwa. U nas nie ma gwiazd, lecz jest zespół, który pragnie udowodnić, że też potrafi grać w siatkówkę. Ważnym aspektem będzie odporność psychiczna. Nie możemy przegrać tego spotkania już w szatni. Ostatnie tygodnie przygotowań pokazały, że nasza dyspozycja idzie w górę. Wielu z moich kolegów, podobnie i ja, grało już w PLS i pragnie się kibicom przypomnieć i to z tej dobrej strony. Dodatkowym bodźcem będzie relacja w Polsacie Sport.

– Jest pan doświadczonym zawodnikiem. Na krajowych parkietach pojawił się pan już w sezonie 1991/92, gdy wraz z… Wiesławem Popikiem wywalczyliście z BBTS awans do PLS. Teraz występujecie w różnych rolach. Jak układają się wzajemne relacje?

Na treningach Wiesław ma decydujący głos. On jest szkoleniowcem odpowiadającym za przygotowanie i prowadzenie zespołu. Poza halą jesteśmy kolegami.

– Grał pan głównie w zespołach z południa kraju, ale pierwsze kroki stawiał jednak w naszym regionie.

Urodziłem się w Toruniu. Tam próbowałem sił w pływaniu. Później przyszła miłość do siatkówki i występy wraz z Piotrem Gabrychem w zespole juniorów Stali Grudziądz. Rodzice do tej pory mieszkają w Toruniu, mam też rodzinę w Bydgoszczy. Brakuje jedynie żony, która ze względu na pracę, pozostała w Bielsku.

– Rola beniaminka w PLS jest trudna. Debiutant płaci frycowe. Delektę w tym składzie stać na utrzymanie?

Jestem przekonany, że kiedy dołączy do nas Krzysiek Jańczak, z którym z powodzeniem grałem w Gwardii Wrocław, skończymy rundę zasadniczą w czołowej „8”. Wierzę, że duży wkład w to będą mieli kibice. Ich wsparcie jest nam potrzebne.

* Z Rafałem Kwasowskim rozmawiał Kazimierz Fiut.

źródło: Gazeta Pomorska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved