Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Delecta w spółce z miastem?

Delecta w spółce z miastem?

W piątek BKSCh Delecta zadebiutuje w nowym sezonie PLS-u. Nad Brdę zawita Jastrzębski Węgiel. Wczoraj miała miejsce oficjalna prezentacja kadry bydgoskiego zespołu.

Do Bydgoszczy przyjeżdża brązowy medalista poprzedniego sezonu – Jastrzębski Węgiel z trzema wicemistrzami świata: Grzegorzem Szymańskim, Danielem Plińskim i Łukaszem Kadziewiczem. Zapowiada się więc sporo emocji.

Srebrny medal mistrzostw świata reprezentacji polskich siatkarzy sprawił, że w kraju jeszcze bardziej wzrosło zainteresowanie tą dyscypliną sportu. Ma to przełożenie również w Bydgoszczy?



Zainteresowanie ze strony kibiców na pewno się zwiększyło – mówi Piotr Sieńko, prezes sekcji siatkówki BKSCh Delecta. – Świadczą choćby o tym liczne telefony do klubu z zapytaniem o karnety czy też ceny biletów na zbliżający się sezon w PLS. Nie ma to jednak przełożenia, głęboko wierzę, że to się jednak w najbliższym czasie zmieni, na zainteresowanie ze strony sponsorów. Prowadzimy kilka rozmów z firmami, które mogłyby wesprzeć sponsora strategicznego Delectę w Rieber & Son, lecz nadal bez efektów. Może pierwsze mecze w »Łuczniczce« z Jastrzębskim Węglem i PZU AZS Olsztyn ich do tego przekonają. Potrzebna do tego jest dobra postawa zespołu i pełne trybuny. Póki co, musieliśmy z powodów finansowych zrezygnować z podpisania kontraktu z reprezentantem Stanów Zjednoczonych Davidem McKienzie. Blisko za to jesteśmy podpisania umowy z Krzysztofem Jańczakiem, występującym obecnie we włoskiej serie A2.

Ministerstwo Sportu wymaga, aby do końca 2006 roku kluby występujące w profesjonalnych ligach utworzyły Sportową Spółkę Akcyjną. – Podczas piątkowego posiedzenia zarządu sekcji pojęliśmy decyzję, że wystąpimy do ministerstwa o warunkowe przedłużenie terminu utworzenia spółki do końca pierwszego kwartału 2007 r. – wyznał Sieńko. – Chcemy bowiem, podobnie jak żużlowcy, utworzyć ją z miastem. Czekaliśmy jednak na wyborcze rozstrzygnięcia, a teraz przystępujemy do konkretów. Mamy wstępną aprobatę ze strony prezydenta, lecz do tego potrzebna jest jeszcze akceptacja ze strony Rady Miasta.

Bydgoszczanie liczą na wyrozumiałość ministra. – W przeciwnym razie będziemy zmuszeni tworzyć spółkę sami.

Celem zespołu jest utrzymanie w elicie. – Mam jednak nadzieję, że powalczymy o coś węcej. Marzy mi się 5-6 miejsce.

Skład zespołu nie jest szczytem marzeń prezesa Delecty. – Duży na to wpływ miały pieniądze. Chodzę realnie po ziemi i nie pozwolę sobie żyć na kredyt. Na dziś stać nas było na tych siatkarzy, jakich mamy. Na szczęście, same nazwiska nie grają. Często ambicją, wielkim żaangażowaniem, dobrą atmosferą w drużynie można zniwelować pewne braki, czy wyższe umiejętności rywali. Nie będę miał pretensji do zespołu, jeżeli przegra, ale po walce, a nie kiedy podda się już w szatni.

Zarząd BKSCh Delecty ustalił już regulamin nagradzania siatkarzy. – Będzie premia za utrzymanie, a następna za miejsce w… czwórce – nieśmiało wyznaje prezes.

Z Piotrem Sieńko rozmawiał Kazimierz Fiut (Gazeta Pomorska).

źródło: gazetapomorska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved