Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Pierwsza wygrana Muszynianki-Fakro w Lidze Mistrzyń

LM: Pierwsza wygrana Muszynianki-Fakro w Lidze Mistrzyń

W spotkaniu 3. kolejki Ligi Mistrzyń, Muszynianka-Fakro Muszyna pokonała turecki Vakifbank Günes S. Stambuł 3:1. Jest to pierwszy wygrany mecz Mistrzyń Polski w tych rozgrywkach.

Tak łatwej przeprawy spodziewało się niewielu. Doświadczony zespół VakifBanku naszpikowany jest bowiem reprezentantkami Turcji. A to właśnie reprezentacja tego kraju na ostatnich mistrzostwach świata ograła nasze „Złotka” do zera…

Strach miał wielkie oczy. Mistrzynie Polski tylko

do połowy pierwszej partii walczyły z Turczynkami jak równy z równym. Grę drużyny ciągnęła Natalia Bamber, a precyzyjną zagrywką imponowała Ingrid Siscovich (dwa asy serwisowe). Później myślami z hali uciekła rozgrywająca Ewa Cabajewska. Nie miała pomysłu na zgubienie bloku przeciwniczek, a po swojej stronie siatki zupełnie nie potrafiła znaleźć wspólnego języka ze środkowymi. Po kilku seryjnie straconych punktach „Mineralne” zajęły się już opracowywaniem taktyki na kolejnego seta. –Dokładniej, grajcie dokładniej – grzmiał trener miejscowych Bogusław Serwiński.



Życzenie trenera jest dla drużyny rozkazem. Muszynianka poprawiła przyjęcie i przestała seryjnie popełniać błędy. Dzięki temu w drugim

secie drużyny szły łeb w łeb. Później przyjezdne odskoczyły na 11:8, ale było to jedno z ostatnich prowadzeń Turczynek. W polu zagrywki stanęła Bamber (pięć serwisów z rzędu), a na parkiecie po raz pierwszy pojawiły się Dominika Sieradzan i Dorota Pykosz. Z tymi zmianami Serwiński trafił w dziesiątkę. Od stanu 17:17 do końca seta VakifBank zdobył ledwie dwa punkty! Mistrzynie Polski zmieniły się nie do poznania. Cabajewska uruchomiła swoją wyobraźnię, dzięki czemu jej koleżanki mogły wycelować w luki między rękami Turczynek. Funkcjonować zaczął także blok Muszynianki. Balon pękł, gdy „Mineralne” założyły czapę bardzo mocno bijącej Nikolle Aid Correi. Była to zemsta za pierwszą partię, kiedy to Brazylijka nie dawała szans rozpaczliwie broniącym Polkom.

W trzeciej partii przez salę przeszedł delikatny szmer zdziwienia – drużyna wychodzi na parkiet bez świetnie grającej Sieradzan. Ale Serwiński wiedział, co robi. Swojego dżokera wyciągnął dopiero, gdy Turczynki zbliżyły się na dwa punkty (14:12). Sieradzan odwdzięczyła się skutecznym blokiem. Później rozegrana została przełomowa akcja: niemal pół drużyny „Mineralnych” leżało na ziemi, w ostatniej chwili dłoń między parkiet a piłkę włożyła jedna z nich, a Bamber zdołała postawić skuteczny blok. Tego meczu mistrzynie Polski nie mogły przegrać.

W ostatniej partii Muszynianka wypracowała bezpieczną przewagę (9:4) dzięki bezlitośnie wykorzystywanym kontratakom. – To co grają te dziewuchy, to daj Boże zdrowie – zachwycał się były szkoleniowiec reprezentacji Andrzej Niemczyk.

Chwila dekoncentracji i Turczynki doszły na 23:21. Bamber blokuje, Cabajewska kiwa z drugiej piłki i Muszyna odnosi historyczne zwycięstwo. – Przeciwniczki nie postawiły nam wysoko poprzeczki. Na pewno były słabsze niż Dynamo i Cannes – podsumowała spotkanie jego bohaterka Natalia Bamber.

Muszynianka Muszyna – Vakifbank Günes Stambuł 3:1

(20:25; 25:19; 25:17; 25:22)

Składy zespołów:

Muszynianka Fakro: Marlena Mieszała, Anna Szydełko, Ewa Cabajewska, Anna Rybaczewska, Ingrid Siscovich, Natalia Bamber, Magdalena Banecka (libero) oraz Izabela Bełcik, Dorota Pykosz, Dominika Sieradzan, Maja Soja.

Vakifbank Guenes: Deniz Hakyemez, Aysun Ozbek, Elif Agca, Nikola Corea, Nadjeżda Szopowa, Oksana Kotelnikowa, Nyhan Yeldan (libero) oraz Goezde Kirdar, Elhan Ebru

* fot. CEV

Zobacz również:

Liga Mistrzyń – wyniki i tabela grupy A

źródło: gazeta.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved