Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Przegrane Polaków we włoskiej Serie A

Przegrane Polaków we włoskiej Serie A

Mistrzostwa Świata już za nami. W Polsce siatkarze odpoczywają po trudach turnieju. Niestety zawodnicy występujący we Włoszech nie mają tego luksusu i już wczoraj wznowili rozgrywki ligowe.

Bre Banca Lannutti Cuneo – Itas Diatec Trentino

Trener Lattari nie pozwolił odpocząć Michałowi Winiarskiemu i od pierwszych minut kibice zebrani w Palasport di Cuneo mogli podziwiać Polaka.



Od początku spotkania Cuneo narzuciło swoje warunki gry. O ile wynik na pierwszej przerwie technicznej (8:5) dawał wiarę kibicom Trentino na odrobienie strat i wygranie seta, o tyle podczas drugiej przerwy przewaga rywali była już znaczna (16:8). Nadzieję stracili też zawodnicy, gładko przegrywając do 19. Kolejna partia była bardzo wyrównana aż do drugiej przerwy technicznej (16:15 dla Trentino). Później zawodnicy Cuneo „właczyli drugi bieg” i ponownie zwyciężyli 25:19. Podopieczni trenera Latteriego zdawali sobie sprawę, że to już ostatnia szansa na odwrócenie losów spotkania. Od początku seta wyszli na 2-3 punktowe prowadzenie i wydawać by się mogło, że łatwo „dowiozą” je do końca. Nieoczekiwanie set zakończył się wynikiem 30:28. Koledzy Winiarskiego nie rozpoczęli zbyt dobrze kolejnej partii. Na pierwszej przerwie technicznej przegrywali 8:5, ale udało im się odrobić starty i na drugą to oni schodzili prowadząc (16:12). Gdy powiększyli przewagę do 3 „oczek” kibice Trento uwieżyli, że będą świadkami tie-breaka. Niestety stało się inaczej i po zaciętej walce na przewagi zawodnicy Cuneo cieszyli się ze wygranego seta – 31:29, a tym samym całego meczu 3:1.

Pomimo porażki, bardzo dobrze zaprezentował się Michał Winiarski. W przyjęciu Polak miał 81% skuteczności w tym 62% przyjęcia „idealnego”. Do tego połowa jego ataków kończyła się zdobyciem punktu. Łącznie Winiarski zapisał na swoim koncie 21 punktów – 16 z ataku, 3 blokiem, 2 zagrywką.

MVP meczu został wybrany najlepszy zawodnik niedawno zakończonych Mistrzostw Świata – Giba.

Bre Lannutti Bank Wedge – Itas Diatec Trentino 3:1

(25:19, 25:20, 30:32, 31:29)

Składy:

Bre Banca Lannutti Cuneo: Giba 14, Riad 18, Lasko 15, Abbadi 10, Omrcen 18, Coscione 4, Vergnaghi (libero) oraz Oro 2, Rigoni

Itas Diatec Trentino: Heller 9, Nascimento 15, Winiarski 21, Hübner 14, Meoni 2, Gallotta 8, Bari (libero) oraz Nemec, Mescoli


Copra Berni Piacenza – RPA-LuigiBacchi.it Perugia

Także nasz drugi reprezentacyjny przyjmujący nie mógł liczyć na dzień wolnego. Sebastian Świderski, występujący w Perugii, rozegrał całe spotkanie. Nie pomogło to jednak jego zespołowi w odniesieniu zwycięstwa

.

Set pierwszy rozpoczął się od wyrównanej walki obu ekip, ale już po pierwszej przerwie technicznej (8:6 dla Piacenzy) podopieczni ternera Dall’Olio odskoczyli na kilka punktów. Na drugą przerwę schodzili prowadząc 16:8. W dalszej części seta nic się nie zmieniło i Perugia bardzo łatwo przegrała do 12. Kolejna partia to ponownie wyrównana walka. Tym razem trwała ona do końca seta, który padł łupem drużyny z Perugii. Pod koniec seta Świderski został zmieniony przez Saraceniego. Przegrana w drugiej odsłonie wyraźnie rozjuszyła zawodników Piacenzy, którzy już na początku trzeciego seta wybili siatkarzom Perugii myśli o zwycięstwie, pozwalając na zdobycie zaledwie 14 punktów w całej odsłonie. Set czwarty to ponownie gra „punkt za punkt”. Na prowadzenie wychodził raz jeden, raz drugi zespół. W końcówce na boisko wrócił Sebastian Świderski. Nie pomogło to jednak jego zespołowi, który ostatecznie przegrał seta 27:25, a tym samym całe spotkanie 1:3.

W grze Sebastiana Świderskiego widać było trudy Mistrzostw Świata. Polak rozegrał 3 sety, zdobywając w nich 9 punktów (7 z ataku, 1 z zagrywki, 1 blokiem). Zagrywkę rywali przyjmował z 52% skutecznością (w tym 33% przyjęcia „idealnego”). Nieco słabiej zaprezentował się w ataku. W tym elemencie miał zaledwie 44% skuteczność.

MVP meczu został libero Copra Berni Piacenzy – Sergio Santos Dutra.

Copra Berni Piacenza – RPA-LuigiBacchi.it Perugia 3:1

(25:12, 22:25, 25:14, 27:25)

Składy:

Copra Berni Piacenza: Marshall 20, Grbic Nikola 6, Zlatanov 18, Simeonov 16, Cozzi 6, Bovolenta 9, Sergio (libero) oraz Cruz

RPA-LuigiBacchi.it Perugia: Lebl 11, Vujevic 11, Sottile, Di Franco 5, Świderski 9, Stokr 13, Pippi (libero) oraz Bucaioni, Saracen 3, Lipparini 1, Braga


Lube Banca Macerata – Marmi Lanza Verona

Ten kto liczył, że zespół z Verony wykorzysta słabszą ostatnimi czasy dyspozycje mistrza kraju, mocno się pomylił. Macerata gładko wygrała z zespołem Zbigniewa Bartmana. W pierwszym secie zawodnicy Lube Banca niemal zmietli przeciwników z parkietu, wygrywając do 12. W tej partii Mistrzowie Włoch popisali się 76% skutecznością w ataku, na co zespól Bartmana zdołał odpowiedzieć zaledwie 29%. Po bardzo gładko wygranym pierwszym secie, zawodnicy z Verony zaczęli prowadzić wyrównaną walkę. Gra toczyła się punkt za punkt i dopiero w końcówce Macerata przechyliła szale zwycięstwa na swoją stronę. Pomimo przegranej, drużyna z Verony uwierzyła, że może wygrać, choćby seta i starała się prowadzić równorzędną walkę. Udawało im się to do stanu 21:18. W ostatnich akcjach partii, a tym samym meczu, lepsi okazali się zawodnicy Maceraty, którzy wygrali 25:19 i w całym spotkaniu 3:0

Zbigniew Bartman rozegrał całe spotkanie, zdobywając 7 punktów (8 z ataku, 1 z zagrywki). Polak popisał się 54% skutecznością w przyjęciu (w tym 38% przyjęcia „idealnego”) oraz 46% w ataku.

MVP spotaknia został wybrany Ivan Milijković.

Lube Banca Macerata – Marmi Lanza Verona 3:0

(25:12, 25:23, 25:19)

Składy:

Lube Banca Macerata: Dennis 12, Rodrigao 9, Sintini 1, Geric 10, Miljkovic 21, Herpe 6, Corsano (libero) oraz Monopoli, Trimarchi

Marmi Lanza Verona: Biribanti 7, Bartman 7, Muraguti 1, Bernardi 7, Howard 4, Bontje 7, Sorcinelli (libero)

Zobacz także:

Wyniki i tabela ligi włoskiej mężczyzn

źródło: inf. własna, volleyball.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved