Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Mecz za sześć punktów

II liga: Mecz za sześć punktów

W sobotę drużyna AZS Rafako Racibórz rozgrywała we własnej hali bardzo ważny mecz z zespołem AZS Opole. Gospodarze zagrali zdecydowanie i po niespełna 70 minutach gry pokonali rywala 3:0.

Jak mówi trener AZS Rafako Racibórz, Witold Galiński: Chłopcy wiedzą, że ten mecz jest bardzo ważny, praktycznie za sześć punktów i musimy go wygrać, żeby myśleć o szóstce, co daje nam zabezpieczenie gry o pierwszą ligę. Słowa trenera Galińskiego sprawdziły się.

Początek pierwszego seta to bardzo nerwowa gra obu drużyn. Błędy w przyjęciu ze strony AZS-u Opole niwelowane były przez nieudane ataki zawodników drużyny gospodarzy. Wyrównana walka toczyła się do stanu 16-16 kiedy to na zagrywkę wszedł Radosław Łyczko, a trener Galiński desygnował do gry najwyższego na boisku (205 cm wzrostu) Bartosza Buniaka. Agresywna, kierunkowa zagrywka Łyczki sprawiała ogromne problemy drużynie gości, a na siatce bardzo dobrze zaczął funkcjonować raciborski blok. Seria mocnych zagrywek doprowadziła do stanu 22-17 dla raciborzan. Gra kontynuowana była punkt za punkt aż do stanu 24-19. Wtedy to, coś się „zacięło” w drużynie gospodarzy, natomiast w zespole AZS-u Opole bardzo dobry fragment gry blokiem odnotował Nikola Milicevic. Jednak raciborzanie nie dali sobie już wydrzeć zwycięstwa w tym secie, którego zakończył podwójny blok Kułagi i Zniszczoła.



Po wygranym pierwszym secie zawodnicy AZS-u Rafako Racibórz uspokoili nerwy i zaczęli niepodzielnie panować na boisku. Drugi set rozpoczął się od stanu 4-1 dla gospodarzy. Udane zagrywki Bartosza Buniaka, Artura Bacy oraz Miłosza Zniszczoła sprawiały ogromne problemy libero drużyny gości Marcinowi Melnarowiczowi. Odrzuceni od siatki opolanie nie potrafili wyprowadzić skutecznego ataku, a w sytuacjach, kiedy udawało się dograć do siatki bardzo dobrze funkcjonował raciborski blok. Trener drużyny AZS-u Opole Zbigniew Rektor widząc nieporadność w poczynaniach swoich podopiecznych, próbował zmienić obraz gry wpuszczając na boisko zawodników rezerwowych. Jednak pojawienie się na parkiecie Miłosza Majki, Bartosza Andruszko i Maciej Kałasza, nie zmieniło nic w stylu gry drużyny gości. Ogromną przewagę raciborzanie, uzyskali, kiedy to na zagrywce pojawił się Artur Baca. Seria jego siedmiu zagrywek, z którymi ogromne problemy mieli przyjmujący AZS-u Opole, doprowadziła do stanu 20-11. Seta udanym atakiem zakończył Adrian Sdebel.

Trzeci set to jeszcze łatwiejsze zwycięstwo drużyny AZS Rafako Racibórz. Rozbici opolanie nie potrafili się zmobilizować, by choć odrobinę zagrozić drużynie gospodarzy. Natomiast drużyna AZS Rafako Racibórz grała jak w transie, systematycznie powiększając swoją przewagę. Udane zagrywki, blok oraz mocne ataki coraz bardziej odbierały ochotę do gry drużynie gości. Widząc ogromną przewagę swojego zespołu trener Galiński wpuścił na boisko rezerwowych. Jednak nie zmieniło to niczego w sposobie ani w stylu gry raciborzan. Wracający po kontuzji, kapitan gospodarzy, rozgrywający Mariusz Jajus doskonale gubił blok rywali, natomiast doskonałą zagrywką „raził” opolan Piotr Gonsior. Ten też zawodnik zakończył seta oraz całe spotkanie asem serwisowym.

AZS Rafako Racibórz – AZS Opole 3:0

(25:22, 25:15, 25:14)

Składy:

AZS Rafako Racibórz: A. Baca, T. Kułaga, M. Zniszczoł, M. Gonsior, R. Łyczko, T. Surtel, W. Słanina (libero) oraz: B. Buniak, A. Sdebel, M. Jajus, P. Gonsior, M. Szafirski

AZS Opole: N. Milicevic, M. Kęski, T. Michalak, R. Jamrozowicz, P. Migdał, K. Bobko, M. Melnarowicz (libero) oraz M. Majka, B. Andruszko, M. Kałasz, M. Radojewski

Zobacz również:

Wyniki 11. kolejki grupy 4. II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved