Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Ojciec nie miał okazji pograć z synem

Ojciec nie miał okazji pograć z synem

- Niech mój syn nie będzie aż taki skromny. Jest teraz najlepszym rozgrywającym świata i kropka - Lech Zagumny, ojciec Pawła, nie ma nawet cienia wątpliwości. Zwłaszcza że sam już dawno wywróżył mu wielką karierę.

29-letni siatkarz reprezentacji Polski od najmłodszych lat był skazany na sukces. Ojciec, były rozgrywający Legii i trener wielu klubów, zabierał szkraba do sali treningowej i na obozy.

Set pierwszy: Na rowerku pod siatkę



Ale wcale nie zaczęło się od siatki. Pierwsze zawody Pawła to były wyścigi na rowerku dziecinnym na ursynowskiej Kopie Cwila. – Wtedy jeszcze uprawiał wszystkie sporty, w drugiej klasie nauczył się pływać i doskonale sobie radził w wodzie – opowiada senior Zagumny. – Nawet rokowano mu nadzieje, ale od czwartej, piątej klasy nie istniało już nic innego jak siatkówka.

Tato wziął Pawła w obroty. Zaczął z nim odbijać piłkę, uczyć podstawowych zagrań. Potem zaprowadził do szkółki siatkarskiej przy warszawskim MDK.

I od razu wiadomo było, na jakiej pozycji zagra junior. Musiał pójść w ślady rodziców – oboje byli rozgrywającymi w ligowych klubach.

Przed pierwszym treningiem powiedziałem Pawłowi: jak trener będzie was ustawiał na boisku, od razu stawaj pod siatką i wystawiaj piłki – przypomina sobie Lech Zagumny. – Nawet nie protestował, polubił to od razu.

Set drugi: Co ten Zagumny opowiada?

Bardzo ważną rolę w siatkarskim rozwoju Pawła odgrywała… futryna w domu państwa Zagumnych. – [/q]Co trzy-cztery miesiące rysowałem kreskę nad głową syna i rejestrowałem, jak rósł[/q] – opowiada pan Lech. – Mniej więcej w wieku juniora doszedł do dzisiejszych dwóch metrów. Nawet nie liczyłem, że będzie taki wysoki.

Pierwszy kontakt z ligową siatkówką Paweł przeżył, mając 15 lat. W warszawskiej Politechnice prowadzonej przez ojca od razu się wyróżniał. – Ale nie brakowało też życzliwych, którzy za plecami szeptali, że tatuś faworyzuje synka, który przecież niewiele umie – wspomina Zagumny senior. – Ja nie miałem wątpliwości. Kiedy Ireneusz Mazur szukał juniorów do kadry, powiedziałem mu: bierz go, mój chłopak będzie najlepszym rozgrywającym na świecie. Irek patrzył z politowaniem, na zasadzie „co ten Zagumny opowiada?”. Ja mówiłem całkiem poważnie. Po mistrzostwach świata Paweł pomniejsza swoją rolę, ale niech nie opowiada bajek, w Japonii grał lepiej niż Brazylijczyk Ricardo.

Set trzeci: Nie ma o czym gadać

Tata opowiada o synu dużo i chętnie. Paweł to całkowite przeciwieństwo ojca. Ma niemą, pokerową twarz. – Ale w pokera nie gra, hazard mu nie w głowie! – zastrzega pan Lech. – Fakt, jest flegmatyczny i skryty, ale on po prostu nie lubi gadać na próżno.

Ojciec nie miał okazji, by pograć z synem. Nawet na plaży rzadko brali piłkę do ręki. Poza tym Paweł wolał odbijać z kolegami.

Ja wystawiacz, on wystawiacz, za dużo byśmy sobie nie pograli – śmieje się tato.

Autor tekstu: Marek Żochowski (Super Express)


Paweł Zagumny, zawodnik PZU AZS, został nominowany do figurki św. Jakuba, którą co roku przyznają władze Olsztyna osobom szczególnie zasłużonym dla naszego miasta.

Statuetkę po raz pierwszy przyznano za osiągnięcia w 2003 roku, tym, którzy przyczynili się do promocji miasta m.in. w gospodarce, sporcie, nauce czy kulturze.

Z pewnością srebrny medal mistrzostw świata przywieziony przez wszystkich zawodników Raula Lozano jest najlepszym dowodem na to, że Olsztyn został rozsławiony nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Tym bardziej, że zawodnik aktualnego brązowego medalisty mistrzostw kraju został uznany za najlepszego rozgrywającego japońskiego turnieju.

Tegorocznych laureatów wybierze kapituła pod przewodnictwem prezydenta miasta Czesława Jerzego Małkowskiego, oceniać będą także: Marek Kołakowski, Ryszard Górecki, Henryk Kamiński, Janusz Cygański i Marek Barański.

Nagrody – jak co roku – zostaną wręczone w drugiej połowie stycznia.

Sportowcy nagrodzeni w ubiegłych latach:

2003 – Leszek Dorosz (wieloletni szkoleniowiec AZS Olsztyn)

2004 – Karol Jabłoński (żeglarstwo)

2005 – drużyna PZU AZS Olsztyn (siatkówka)

źródło: gazeta.pl, Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved