Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Siatkarski skok na kasę

Siatkarski skok na kasę

Nasi siatkarze mogą żałować tylko jednego – że mundial odbył się tak późno. Kontrakty klubowe wszyscy podpisali już dawno. Dziś większość z nich mogłaby zażądać znacznych podwyżek. W końcu, to właśnie w klubach zarabiają najwięcej.

Najlepiej opłacanym polskim siatkarzem jest Sebastian Świderski. Ocenia się, że jego kontrakt w Perugii może wynosić nawet 350 tysięcy dolarów za sezon. Paradoksalnie sukces reprezentacji znacząco jednak nie wpłynie na podwyższenie jego zarobków. On bowiem ma już we Włoszech status gwiazdy.

Drugi pod względem zarobków jest Dawid Murek, który na mundial nie pojechał. Mówi się, że Jastrzębski Węgiel za powrót z ligi włoskiej zapłaci mu milion złotych (wszystkie kwoty podajemy za sezon i brutto). Piotr Gruszka, który był najlepiej opłacanym Polakiem w naszej lidze, nie dostaje w BOT Skrze Bełchatów więcej niż 650-700 tys. zł. Kontrakt na tym samym poziomie, a może nawet wyższym, podpisał latem Mariusz Wlazły.



Atakujący Skry może być największym beneficjentem sukcesu reprezentacji. Ma dopiero 23 lata. 22-letni Bułgar Matej Kazijski, tak jak Wlazły nominowany do nagrody MVP mistrzostw świata, zarabia w Rosji ponad 350 tys. dolarów i to do ręki, bo tam wszystkie sumy podaje się netto. Wlazły latem będzie przebierał w ofertach.

O Mariusza mogą się bić zarówno kluby z Włoch, jak i Rosji – mówi menedżer siatkarski Jakub Malke, który reprezentuje interesy m.in. Piotra Gruszki. – W Japonii było kilku prezesów włoskich klubów. Byli zachwyceni Mariuszem – dodaje Malke.

Według niego, poza Wlazłym duże wrażenie zrobili Paweł Zagumny, Łukasz Kadziewicz oraz Piotr Gruszka i Grzegorz Szymański. Cała piątka może liczyć nawet na stuprocentowe podwyżki (Kadziewicz dostaje teraz 250-350 tys. zł, Zagumny ok. 550 tys., Szymański 350 tys.). W pierwszym sezonie w Italii nie mogą jednak liczyć na więcej niż 250 tysięcy dolarów. Włoskie kluby wyznają zasadę, że bez względu na klasę zawodnika najpierw musi się on sprawdzić u nich. Wtedy może dostać więcej. Takie zwyczaje nie panują jednak w Rosji. Najlepiej zarabiający siatkarz tamtejszej ligi Siergiej Tietiuchin dostaje ponoć 750 tysięcy dolarów. Ponad pół miliona dolarów wynegocjował niedawno w Gazpromie Surgut Bułgar Plamen Konstantinow, który grał w Jastrzębiu.

źródło: Życie Warszawy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, ligi zagraniczne, PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved