Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Przed meczem Avia Świdnik – Pronar Hajnówka

Przed meczem Avia Świdnik – Pronar Hajnówka

W sobotę Avia stanie przed szansą przerwania fatalnej passy czterech porażek pod rzęd w I lidze. Okazja na trzecie w sezonie zwycięstwo będzie idealna, gdyż do Świdnika przyjeżdża grający poniżej oczekiwań Pronar Hajnówka.

Obie drużyny zawodzą. W dziesięciu meczach Pronar zdołał uzbierać zaledwie 11 punktów, wygrywając przy tym tylko cztery razy. W obecnych rozgrywkach hajnowianie nie sprostali nawet słabemu SPS Zduńska Wola, któremu ulegli bez walki 0:3. Trzeba jednak pamiętać, że ekipa ta jest mocno przemeblowana. Przed inauguracją ligi klub ten opuścili niemal wszyscy najlepsi zawodnicy. Do GTPS Gorzów Wielkopolski odszedł m.in. Maciej Wołosz, który w poprzednim sezonie był wyróżniającym się zawodnikiem Pronaru. Ostatnio hajnowianie sprawili jednak sporą niespodziankę. Po zaciętym meczu pokonali faworyzowanego Energetyka Jaworzno 3:1 i odbili się od dna tabeli.

Z nie mniejszym kłopotami boryka się Avia. W drużynie nadal czkawką odbija się niedawno rozgrywany Puchar Polski. Świdniczan, którzy rozegrali już o 12 spotkań więcej od reszty I-ligowców prześladują ciągłe kontuzje i choroby. Przypomnijmy, że nadal rehabilitację po kontuzji ścięgna Achillesa przechodzi kapitan Avii Marcin Ogonowski. Już od ponad miesiąca nie gra Mariusz Kowalski, nie w pełni sił są również Tomasz Bogusz oraz Jakub Guz. – To wszystko składa się na naszą słabą postawę w ostatnich meczach – tłumaczy Sławomir Czarnecki, II trener Avii. W przypadku zwycięstwa świdniczanie mają szansę wyprzedzić w tabeli Pronar i włączyć się do walki o pierwszą szóstkę.




O sytuacji Avii mówi Marcin Ogonowski:

Czy mimo kontuzji śledzi Pan poczynania drużyny?

No oczywiście, że tak! W końcu jestem kapitanem Avii.

Co Pan sądzi o ostatnich waszych meczach z rezerwami Skry Bełchatów i AZS Nysa?

Wiem, że chłopcy bardzo chcieli to wygrać. No brakuje nam szczęścia… szczególnie w końcówkach. Mamy pecha w tie-breakach, nie kończymy najważniejszych piłek. Pokazały to te dwa ostatnie spotkania.

Dlaczego przegrywacie?

Nie gramy źle, ale ciężko jest się przełamać po tylu porażkach. W drużynie mamy szpital, a to z pewnością nam nie pomaga. Zdajemy sobie jednak sprawę, że musimy zacząć wygrywać. Z tej sytuacji innego wyjścia nie ma.

Jakie cele stawiacie sobie w tym sezonie?

Walka o awans z pewnością nas nie interesuje. Co prawda ostatnio zawodzimy, ale nie ma co panikować. Przed nami jeszcze wiele spotkań. Myślę, że jak do zdrowia wrócę ja i Mariusz Kowalski, gra zespołu będzie wyglądała dużo lepiej. Nadal celujemy w pierwszą szóstkę.

Kiedy zamierza Pan wznowić treningi?

Jestem optymistą. Mam nadzieję, że w połowie lutego będę gotowy do gry. Jeżeli chodzi o Mariusza, myślę, że zobaczymy go w już w styczniu.

Jakie są nastroje przed jutrzejszym meczem z Pronarem Hajnówka?

Nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy to przegrać. Jutro w rachubę wchodzi tylko i wyłącznie nasze zwycięstwo.

Autorem artykułu jest Łukasz Minkiewicz

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved