Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Paweł Zagumny: Większość z nas wyjedzie z Polski

Paweł Zagumny: Większość z nas wyjedzie z Polski

- Wiadomo, że Włochy są fajniejsze, ale jeżeli z Rosji zgłosi się dobry klub, to czemu nie - mówi Paweł Zagumny o swojej siatkarskiej przyszłości. - Podejrzewam, że większość z nas wyjedzie z kraju - twierdzi reprezentacyjny rozgrywający.

Ten sezon ligowy jest bardzo krótki. Menedżerowie na pewno o nas nie zapomną – twierdzi najlepszy rozgrywający mistrzostw świata w Japonii.

Zgłaszają się już do Pana?



Nie, choćby z tego powodu, że trener Lozano zakazał nam wszelkich kontaktów z menedżerami w trakcie przygotowań i w czasie samych mistrzostw. Na razie nigdzie się więc nie wybieram. Mój kontrakt z PZU AZS Olsztyn jest satysfakcjonujący. Jak skończy się sezon, mogę jednak rozmawiać. Podejrzewam, że większość z nas wyjedzie z kraju – twierdzi Paweł Zagumny.

Nie przeraża Pana, że już za niespełna dwa tygodnie będzie Pan musiał wrócić na parkiet i walczyć w lidze?

Nie. Siatkówka to mój zawód. W klubie zarabiam najwięcej pieniędzy. Nie ma więc co płakać. Mam nadzieję, że trener Mazur da mi odpocząć do końca tygodnia. W weekend być może zagram już jednak w Memoriale Arka Gołasia.

Boi się Pan wybuchu czegoś na kształt małyszomanii, tylko na Waszym punkcie?

Nie. Adam jest sam. Nas jest dwunastu. Popularność się rozłoży. Jestem pewien, że za dwa tygodnie wszystko wróci do normy. Będziemy popularni, ale da się z tym żyć.

Piotr Gruszka obiecuje, że jeszcze zdobędziecie złoty medal. Też jest Pan o tym przekonany?

Ja taki odważny nie jestem. Na pewno zrobiliśmy kolejny mały kroczek. Z Brazylią nie wyszło, ale z Rosjanami tak. Nie znaczy to jednak, że z każdej imprezy będziemy przywozili medale. Włosi na pewno nie odpuszczą. Francuzi też. Na mecze z nami będą się sprężać jak nigdy.

Co Pan odpowie malkontentom, którzy twierdzą, że gdybyście byli w tej trudniejszej grupie, z Włochami, Brazylią, Bułgarią i Francją, do półfinału byście nie weszli?

Niech przypomną sobie pierwszy set meczu z Serbią. Przegrywaliśmy 22:24, a wygraliśmy. Jakbyśmy byli słabi, na pewno by się nam nie udało.

źródło: Życie Warszawy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved