Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Resovia po turnieju w Radomiu

Resovia po turnieju w Radomiu

- Nie może być tak, że gramy dwa mecze jeden po drugim na szybko i wracamy do domu. Mieliśmy dzisiaj męską rozmowę po turnieju w Radomiu - mówił we wtorek trener Resovii Rzeszów Jan Such.

Rzeszowianie po spotkaniach w Pucharze Polski mieli dłuższą przerwę w grach kontrolnych przed zbliżającym się sezonem w Polskiej Lidze Siatkówki. Dopiero w ubiegły weekend udali się na turniej sparingowy do Radomia, gdzie zmierzyli się z Politechniką Warszawską, Jadarem Radom i Delectą Bydgoszcz. Sprawdzian ten nie wypadł najlepiej, bowiem podopieczni trenera Jana Sucha wygrali tylko spotkanie z warszawianami 3:2, przegrywając dwukrotnie z beniaminkami ligi po 0:3. – Nie może być tak, że wpierw gramy dobry mecz z Politechniką, a później w drugi dzień odwalamy dwa mecze jak najszybciej i jedziemy do domu – mówi szkoleniowiec Resovii, który w Radomiu nie był ze względów osobistych. Zastępował go drugi trener Andrzej Kowal.

We wtorek na porannym treningu Such odbył męską rozmowę z zawodnikami na temat radomskiego turnieju. – Było ostro, ale nie może być tak, że brakuje nam koncentracji. Nie możemy wybierać przeciwników, z którymi gramy na całego, a innych olewać. Od pewnego czasu jest tak, że gramy np. supermecz z Jastrzębiem, a później słaby z Politechniką. We Wrocławiu w Pucharze w pierwszy dzień męczymy się na 3:2, a na drugi bez rozgrywających gramy bardzo dobrze i wygrywamy 3:0 – wylicza trener Such. – Wiem, że w lidze na pewno tej koncentracji nie zabraknie, ale nie można robić tak jak w Radomiu. To są przecież zawodowcy – dodaje.



Kubica na sparingi, Kvasnićka na ligę

Podczas radomskiego turnieju urazy doznali dwaj zawodnicy Resovii: Dusan Kubica i Karel Kvasnićka. W obu przypadkach nie jest to jednak nic groźnego. – Kubica naciągnął Achillesa, ale już go nie boli i powinien spokojnie zagrać na turnieju w Kędzierzynie-Koźlu. Kvasnićka z kolei ma stan zapalny łokcia. Na turniej pewnie nie zdąży dojść do siebie, ale na ligę powinien być już w pełni dyspozycyjny – uspokaja rzeszowski szkoleniowiec.

Weekendowy turniej w Mostostalu będzie ostatnim już sprawdzianem Resovii przed startem ligi. – W piątek gramy od razu ostry rewanż z Delectą, a później czeka nas pojedynek z Gwardią i w niedzielę, mam nadzieję, finał z Mostostalem – mówi Such. – Później będziemy się już tylko przygotowywać do meczu w Częstochowie – dodaje. Przed wyjazdowym spotkaniem w pierwszej kolejce rzeszowianie być może udadzą się do Kielnarowej na krótkie zgrupowanie. – Będziemy tam analizować naszą grę i grę AZS-u. Na siłowni teraz pracujemy już nad szybkością, zaś na hali nad organizacją gry. Do poprawy jest jeszcze blok i obrona, a także zagrywka – relacjonuje Jan Such.

Prezes nawiązywał kontakty

W poniedziałek wieczorem wraz ze srebrną reprezentacją Polski z Japonii wrócił prezes Resovii Marek Borejko. Inaczej jednak jak włodarze innych klubów nie przywiózł z mistrzostw żadnego nowego zawodnika dla drużyny. – My mamy zespół skompletowany i ułożony. Nowe kontakty jednak nawiązaliśmy i może z nich narodzi się coś na następne sezony. W tej chwili jednak najważniejszy dla nas jest ten obecny i nie ma co wybiegać myślami do następnego – twierdzi. – Musimy się skupić na tegorocznych rozgrywkach, które z pewnością będą bardzo ciekawe – dodaje.

Prezes Borejko nie ukrywa jednak, że w czasie pobytu w Japonii podglądał zespoły z myślą o rzeszowskiej drużynie. – Chcieliśmy poznać i zobaczyć zawodników z innych krajów, których na co dzień u nas nie można oglądać. Przy okazji trzeba było z nimi nawiązać kontakt i zobaczyć, jak to wszystko wygląda od kuchni – mówi Borejko i nie ukrywa, że srebrny medal Polaków to duża sprawa. – Było wspaniale. Tylko ten ostatni mecz sprawił taki mały zawód. Ale Brazylijczycy byli w tym dniu nie do pokonania – zakończył.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved