Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przed startem PLS: Mostostal Kędzierzyn-Koźle

Przed startem PLS: Mostostal Kędzierzyn-Koźle

Przed sezonem 2005\2006 Polskiej Ligi Siatkówki zakładano, że Mostostal Kędzierzyn-Koźle będzie zespołem który skutecznie rozbije hegemonię w lidze tzw. wielkiej czwórki. Niestety… stało się inaczej. Dziś o szansach zespołu z Kędzierzyna.

Nikt w Kędzierzynie-Koźlu nie zakładał, że miniony sezon mógł być aż tak słaby. Jedenaście przegranych spotkań z rzędu, w których „Mostostalowcy” wygrali zaledwie trzy sety i ósma pozycja na zakończenie sezonu w Kędzierzynie uznana została na wielkie rozczarowanie.

Po słabym sezonie w klubie marzył się powrót lat świetności kędzierzyńskiego klubu. Cel ten miał zostać osiągnięty przez całkowitą przebudowę zespołu. Prezes Kazimierz Pietrzyk planował ściągnięcie do klubu klasowego przyjmującego oraz zawodnika na pozycji libero. Dodatkowo Arkadiuszowi Olejniczakowi, Rafałowi Musielakowi, Stanislavowi Vartovnikowi, Tomasowi Kmetowi, Wojciechowi Serafinowi i Aleksandrowi Januszkiewiczowi po sezonie kończyły się kontrakty, których przedłużenie uzależniano od ściągnięcia do klubu nowych zawodników. Mówiło się o pozyskaniu Marka Siebecka czy Michała Bąkiewicza z PZU AZS Olsztyn.



Marzenia o budowaniu silnego zespołu w Kędzierzynie-Koźlu, który z powodzeniem walczyłby zarówno w lidze, jak i w europejskich pucharach legły w gruzach po tym jak po jedenastu latach z umowy sponsorskiej wycofał się sponsor strategiczny – Zakłady Azotowe. W klubie nerwowo zaczęto liczyć każdą złotówkę, a w prasie pojawiły się informacje o przejściu do Delecty Bydgoszcz najcenniejszego zawodnika „Mostostalowców” Marcela Gromadowskiego. Sytuację od razu wyjaśnił atakujący kędzierzynian, jasno deklarując chęć gry w Mostostalu.

Aż trzem skrzydłowym Mostostalu po minionym sezonie skończyły się kontrakty. Zarząd klubu podziękował za grę Arkadiuszowi Olejniczakowi, który po dwuletniej przygodzie w Kędzierzynie powrócił do Nysy. Stanislav Vartownik przeniósł do beniaminka z Bydgoszczy, a po ściągnięciu libero Gwardii Wrocław – Marcina Mierzejewskiego, karierę w klubie zakończył były reprezentant Polski, Rafał Musielak. Z zespołem w ulicy Mostowej pożegnali się także Marin Sopko i Aleksander Januszkiewicz, obaj zasilili szeregi zespołu z Wrocławia.

W Kędzierzynie bardzo liczono, iż uda się zatrzymać Tomasa Kmeta. Słowakiem interesował się austriacki hotVoley Wiedeń oraz niemiecki Friedrichschafen. Ostatecznie Kmet wybrał ofertę z Austrii nie ukrywając, że jest przede wszystkim zainteresowany grą w Lidze Mistrzów. Kazimierz Pietrzyk mówił, iż dziurę po słowackim środkowym będzie chciał zapełnić zagranicznym zawodnikiem, gdyż w kraju na tej pozycji nie ma wartościowego zawodnika. Okazało się, że jednak jest… O sile kędzierzyńskiego bloku, od przyszłego sezonu obok Damiana Domonika będzie stanowić Marcin Nowak. Trzecim środkowym będzie młodziutki Arkadiusz Świechowski z MMKS Kędzierzyn-Koźle.

Do Mostostalu ściągnięto jeszcze młodego wilka – podstawowego przyjmującego reprezentacji Polski juniorów – Jakuba Jarosza. Wielkim wzmocnieniem kędzierzyńskiego zespołu na przyjęciu będzie Konrad Małecki, mający niezwykle udany sezon w AZS Politechnice Warszawskiej. Drugim filarem na przyjęciu w Mostostalu Kędzierzyn-Koźle z pewnością będzie reprezentant Niemiec Eugen Bakumovski z włoskiej Ancône. Osobą, która w tym sezonie otrzymała za zadanie zgranie wszystkich elementów w zespole jest Andrzej Kubacki, dotychczasowego asystenta Wojciecha Drzyzgi. Jego pomocnikiem miał być Roland Dembończyk lub Rafał Musielak. Ostatecznie zdecydowano się na Dembończyka.

Pierwszym dużym sprawdzianem siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla był udział w turniej w słowackiej Żylinie, gdzie „Mostostalowcy” ostatecznie uplasowali się na trzeciej pozycji, jednak w składzie zabrakło Zapletala, Bakumowskiego, Mierzejewskiego oraz trzech reprezentantów Polski na mistrzostwa Europy juniorów – Kurka, Jarosza i Świechowskiego. Potem przyszła pora na wygrane sparingi z akademikami z Częstochowy i Jastrzębskim Węglem.

Prawdziwy egzamin formy wielokrotnych mistrzów Polski odbył się podczas fazy grupowej Pucharu Polski. Kędzierzynianie znaleźli się w grupie ze Skrą Bełchatów, jej rezerwami oraz beniaminkiem PLS – Delectą Bydgoszcz, przez którą przeszli jak burza m.in. trzykrotnie pokonując aktualnych mistrzów Polski – Skrę Bełchatów.

Dobra gra w meczach kontrolnych oraz w Pucharze Polski jest optymistycznym prognostykiem sezonem ligowym Polskiej Ligi Siatkówki. Czy podopiecznym Andrzeja Kubackiego uda się utrzymać wysoką formę? Przekonamy się już za tydzień… Na początek Mostostal wyjeżdża do Olsztyna, gdzie czeka go bardzo ciężki mecz z trzecim zespołem PLS.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved