Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Odkrył nam libero

Odkrył nam libero

Rok namawiał Piotra Gacka - jednego z naszych wicemistrzów świata, aby zagrał na innej pozycji. Dziś ma satysfakcję, że go przekonał. Paweł Czerepok pracuje na Wydziale Wychowania Fizycznego i Fizjoterapii Politechniki Opolskiej.

Dziś prowadzi zajęcia ze studentami, ale przez wiele lat był także szkoleniowcem akademickiej drużyny siatkarzy. Pod jego wodzą opolski AZS awansował z trzeciej do drugiej ligi. Potem zameldował się nawet na zapleczu ekstraklasy (seria B I ligi). W tym czasie (1998-2002) zawodnikiem opolskiego zespołu i studentem Politechniki Opolskiej był Piotr Gacek – zawodnik srebrnej drużyny Raula Lozano.

Gacek urodził się w Nysie. Tam też stawiał pierwsze siatkarskie kroki. Najpierw jako kibic, kiedy z zapartym tchem oglądał mecze miejscowej Stali. Ta pod koniec lat 80. należała do najlepszych w kraju: zdobywała Puchar Polski i medale MP.



Moim idolem był Krzysztof Wójcik, czołowy przyjmujący i atakujący zespołu, a potem najlepszy polski libero – wspominał popularny „Gato”.

W szkole podstawowej, na zajęciach SKS-u, pierwszym trenerem Gacka był Arkadiusz Hoc. Później trenował i grał w lidze międzywojewódzkiej w miejscowym Mechaniku pod okiem Henryka Bejczuka. Jednak przełom w jego karierze nastąpił w Opolu. W stolicy regionu trenował i studiował przez 4 lata.

Dysponował niezłym atakiem, miał szybką rękę, dobrze układał nadgarstek. Ale jego warunki fizyczne nie gwarantowały gry na najwyższym poziomie jako przyjmującego – wspomina Paweł Czerepok, trener AZS-u. – Kiedy awansowaliśmy do drugiej ligi, powiedziałem mu, że widzę go na pozycji libero. Nie zgodził się. „Trenerze, ja chcę atakować”, cały czas powtarzał. Przekonywałem go, że rozgrywający i libero to dwa podstawowe ogniwa zespołu. A ty, Piotrek, kiedyś będziesz najlepszym libero środkowej Europy, mawiałem.

Po roku Gacek przystał na propozycję trenera i dziś na pewno nie żałuje. W poniedziałek wieczorem razem z reprezentacją wrócił z Japonii, gdzie został wicemistrzem świata.

W Opolu poznałem wspaniałego człowieka, jakim jest trener Paweł Czerepok, dzięki któremu dalej gram w siatkówkę. Gdyby nie on, to nie wiem, co bym dzisiaj robił – mówił w jednym z wywiadów nasz reprezentacyjny libero.

Jestem bardzo szczęśliwy, że Piotrek zaszedł tak wysoko – wyznaje Czerepok. – Pamiętam, że kiedy po roku namawiania wreszcie zaakceptował grę na libero, to po jednym z meczów podszedł do mnie i powiedział: trenerze, to mi się nawet podoba.

Gacek po 4 latach przerwał studia w Opolu i przeniósł się do Gorzowa.

Tam miał okazję zadebiutować w ekstraklasie – tłumaczy swego podopiecznego Czerepok. – Po roku wrócił na Opolszczyznę, ale już do zespołu z Nysy. Jednak pokazał się w lidze i w Polsce szybko poznano się na jego talencie. Od razu zakontraktował go klub z Częstochowy, gdzie gra do dzisiaj. W tym czasie wrócił jeszcze na naszą uczelnię, by dokończyć studia. Dziś jest magistrem i ma dyplom trenera drugiej klasy.

Gacek często przyjeżdża na Opolszczyznę. Czasami można go spotkać na meczach AZS-u, tego nyskiego (spadkobierca Stali) i opolskiego.

Mam ogromną satysfakcję, że kiedyś przekonałem go do gry na libero – mówi Paweł Czerepok. – On zresztą też chyba to ceni, bo w kilku wywiadach wyczytałem, że jest mi za to wdzięczny. Do dziś utrzymujemy kontakt. Jest niesamowicie sympatycznym, uczciwym i pracowitym człowiekiem. Potrafi budować wspaniałą atmosferę.

* Autorem tekstu jest Roman Stęporowski

źródło: nto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved