Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Siatkarze wrócili do kraju. „Cała Polska jest z was dumna”

Siatkarze wrócili do kraju. „Cała Polska jest z was dumna”

Ponad tysiąc osób oczekiwało w hali przylotów warszawskiego Okęcia na powrót siatkarzy, którzy w niedzielę w Tokio zdobyli srebrny medal mistrzostw świata. Podopieczni Raula Lozano wylądowali o godzinie 22.41.

Do Warszawy przyjechali przede wszystkim młodzi ludzie z całej Polski: Rzeszowa, Białegostoku, Radomia czy Skarżyska Kamiennej. Większość fanów miała ze sobą chorągiewki, szaliki, czapeczki w narodowych barwach. Oczekiwanie było umilane śpiewami i głośną muzyką. Z głośników popłynął nieoficjalny hymn reprezentacji siatkarzy „Pieśń o małym rycerzu”.

Pomimo zmęczenia długim turniejem i kilkunastogodzinnym lotem siatkarze wkroczyli na podium roześmiani, szczęśliwi. Wypatrywali wśród witających swych najbliższych, pozdrawiali wiwatujących kibiców. Wszyscy członkowie ekipy weszli do hali przylotów ubrani w reprezentacyjne koszulki z numerem 16 i nazwiskiem Gołaś, oddając tym hołd tragicznie zmarłemu w 2005 roku koledze z reprezentacji Arkadiuszowi Gołasiowi.



Oficjalnego powitania reprezentantów Polski dokonał minister sportu Tomasz Lipiec, który powiedział m.in: Weszliście do historii polskiego sportu, jesteście bohaterami i cała Polska jest z was dumna.

Trener reprezentacji siatkarzy Raul Lozano nie krył wzruszenia podczas powitania na stołecznym lotnisku Okęcie. – Jedyne słowa, jakie się nasuwają, to: dziękujemy Wam – powiedział do kibiców.

Argentyńczyk wzruszył się, widząc na telebimie niedzielne obrazki z polskich miast, place pełne kibiców oglądających na telebimach finał mistrzostw świata. – Dociera do mnie, ile ten medal dla Was znaczy. Obiecujemy ciężką pracę, by odnieść jeszcze większy sukces – zakończył Lozano.

W imieniu siatkarzy za powitanie i doping podziękował kapitan reprezentacji Piotr Gruszka: Możemy wam obiecać pracę, abyśmy byli najlepsi. Jesteśmy wicemistrzami świata, ale Polska będzie mistrzem świata.

Najlepszy rozgrywający japońskich mistrzostw Paweł Zagumny powiedział tylko: Ten medal zdobyliśmy dla Arka i jemu go dedykujemy. Tłum kibiców odpowiedział, skandując „Arek Gołaś, Arek Gołaś”.

Pamiętam jak w 1974 roku brałem udział w powitaniu na Dworcu Gdańskim mistrzów świata, którzy przyjechali pociągiem z Paryża – powiedział były prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Tadeusz Sąsara. – Być może nie wszyscy wiedzą, ale był to bodaj najgorszy dworzec kolejowy w kraju. W ówczesnej i obecnej scenerii nie ma co nawet porównywać. To tak, jakby obok siebie postawić luksusowy wieżowiec ze szkła i aluminium oraz zapuszczony blok. Tylko w zainteresowaniu polityków sukcesami nic się nie zmieniło. Wtedy i teraz władza słała i śle gratulacje.

Trener Lozano i siatkarze długo nie mogli wydostać się ze stołecznego lotniska, udzielając dziesiątków wywiadów stacjom telewizyjnym, które zainstalowały w terminalu Okęcia swe studia, licznym przedstawicielom mediów oraz rozdając setki autografów. Zdobywcy tych autografów, którzy w większości zjawili się na lotnisku już kilka godzin przed przylotem ekipy, mogą uważać się za szczęśliwców. Nie wszystkim chętnym udało się bowiem dostać do hali, gdzie odbywała się uroczystość. Kilkaset osób pozostało na zewnątrz, niecierpliwie czekając, by srebrni siatkarze wyszli wreszcie z budynku terminalu.

źródło: interia.pl, mssiatkarzy.wp.pl, onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved