Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Robert Prygiel wygrał zakład z Rosjanami

Robert Prygiel wygrał zakład z Rosjanami

Wychowanek Czarnych Radom, chociaż przegrał z Mariuszem Wlazłym i Grzegorzem Szymańskim rywalizację o miejsce w składzie reprezentacji na mistrzostwa świata, wierzył w sukces polskich siatkarzy.

Robert Prygiel nie mógł oglądać finałowego spotkania mistrzostw świata.

Niestety [widziałem przy -red.], tylko pierwszego seta, później musiałem iść na trening, ale cały czas mieliśmy informacje o wyniku meczu. Nie denerwowałem się, bo ćwiczyłem, ale myślałem, że Polacy bardziej powalczą. Ale „srebro” to super sprawa. Żona oglądała cały mecz i mi opowiedziała – powiedział wychowanek Czarnych Radom.



Najbardziej znany polski siatkarz w Rosji zgadza się z opinią, że kluczowym spotkaniem mundialu była rywalizacja ze „sborną”.

Oczywiście i to teraz nie ma znaczenia, że wygraliśmy, jak to mówią moi rosyjscy koledzy, szczęśliwie 3:2.

Prygiel podkreśla, że pomimo przebudowy zespołu i wewnętrznych konfliktów Rosjanie nadal należą do światowej czołówki.

Rosja bez takich zawodników jak Chamucki, Uszakow czy Tietiuchin to już zupełnie inna drużyna, ale jednak czołówka światowa, więc zwycięstwo nad nimi na takiej imprezie to wielki sukces. W Rosji, co może niektórych zaskoczyć, większość osób ze środowiska siatkarskiego cieszy się z takiego wyniku, bo nie przepadają za Zoranem Gajić-em.

Zawodnik wspólnie z kolegami z rosyjskiego klubu oglądał spotkanie Polska – Rosja.

Tak, oglądaliśmy. Z paroma z nich założyłem się o drobną kwotę i po dwóch setach już zaczęli ze mnie żartować, „czy mam kasę ze sobą”, „czy dzieci będą miały co jeść”, ale później „podkulili ogony” i zapłacili.

Atakujący ZSK Gazprom Surgut chwali grę Łukasza Szymańskiego w meczu przeciwko Rosji.

Razem z Piotrkiem Gruszką pociągnęli wspaniale grę i odwrócili losy spotkania. Bez nich skończyłoby się 3:0.

Według Prygla trener Raul Lozano dokonał kilku istotnych zmian w reprezentacji.

Na pewno dużo się zmieniło w podejściu trenera do zawodników. Chodzi o to, że miał odwagę zrezygnować z kilku „pewniaków”, którym wydawało się, że mają pewne miejsce w „szóstce” czy „dwunastce” tylko za nazwisko, nie trenując jak należy. A u Lozano prawie wszyscy trenowali tak samo ciężko i walka o miejsca była zupełnie uczciwa, a wcześniej różnie z tym bywało. Na treningach zwracał uwagę na malutkie szczegóły i to wszystkim zawodnikom, zarówno tym z szóstki, jak i pozostałym. Przez to podnosił się poziom treningu – stwierdza zawodnik.

Zawodnik wskazuje, że atutem polskiej reprezentacji było dobre przygotowanie fizyczne do mistrzostw.

Zagrać tyle meczów w takim okresie czasu nie jest łatwo, więc trzeba było mieć solidne przygotowanie fizyczne. My takie mieliśmy, w przeciwieństwie do innych drużyn, jak np. Serbia i Czarnogóra.

Robert Prygiel podczas mundialu był w stałym kontakcie z Łukaszem Kadziewiczem.

Łukasza Kadziewicza, znam najlepiej. Dwa sezony temu graliśmy razem i mieszkaliśmy razem w Surgucie.

To właśnie zawodnik Jastrzębskiego Węgla informował o nastrojach panujących w kadrze.

Cały czas były bojowe, ale jednocześnie pełna koncentracja. Nie podniecali się zwycięstwami w grupie, bo wiedzieli, że przeciwnicy są średniakami, szykowali się na te najważniejsze mecze – relacjonuje zawodnik mieszkający na Syberii.

Robert Prygiel przed mistrzostwami typował, że Polacy będą w pierwszej czwórce zawodów.

Naprawdę wierzyłem w sukces. Losowanie było bardzo szczęśliwe, układ gier, po prostu super. Dużo ciężkiej, wykonanej „z głową” pracy musiało przynieść efekt – stwierdza.

Zdaniem zawodnika nie ma mowy o zmianie szkoleniowca polskiej reprezentacji.

Na pewno zostanie. Jeśli ktoś wspomniałby o zmianie trenera, to stałby się chyba wrogiem narodu.

Z Robertem Pryglem rozmawiał Jerzy Stobecki – Echo Dnia

źródło: Echo Dnia, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved