Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Polacy w cenie

Polacy w cenie

Po tym sezonie rozpocznie się wojna na siatkarskim rynku transferowym. Aby skusić takie gwiazdy jak Mariusz Wlazły, Paweł Zagumny czy Łukasz Kadziewicz, kluby będą musiały wyłożyć grube miliony.

Wspaniała postawa na mistrzostwach świata to dla nich olbrzymia reklama. Wszyscy klubowi menedżerowie na świecie widzieli, jak grali – mówi Ryszard Bosek, współwłaściciel firmy menedżerskiej i trener Jastrzębskiego Węgla.

Który z naszych siatkarzy może najwięcej zarobić? Na pewno Mariusz Wlazły, nominowany wraz z Gibą i Matejem Kazijskim do MVP turnieju, oraz Paweł Zagumny – najlepszy rozgrywający mistrzostw. Wiadomo, że Zagumnego już wcześniej bardzo chcieli Rosjanie, ale propozycja 200 tys. dolarów za sezon nie została przyjęta. Teraz cena za „Gumę” na pewno wzrośnie. Aby go skusić do podróży na Wschód, trzeba będzie dolary zamienić na euro.



Zdecydowanie większe pieniądze może zarobić Mariusz Wlazły. Jednak atakujący Skry Bełchatów ma podpisany kontrakt z klubem do 2009 roku. – Ale mamy dżentelmeńską umowę, że gdyby była dobra propozycja dla Mariusza i on byłby nią zainteresowany, nie będziemy robić mu przeszkód – zapewnia prezes klubu, Konrad Piechocki.

Przed sezonem dwuletni kontrakt z Trentino podpisał Michał Winiarski. Dziś można ocenić, że się pospieszył. Gdyby wstrzymał się z decyzją, jego gaża byłaby wyższa. Tym bardziej że zawsze najwięcej trzeba zapłacić za zawodników grających na pozycji: przyjęcie z atakiem. Michał marzył jednak o Włoszech. Poszedł tam grać za znacznie mniejsze pieniądze, niż zarobiłby w Rosji (nieoficjalnie mówi się o propozycji 900 tys. euro za trzy sezony – red.).

Od wielu lat Rosjanie kuszą Sebastiana Świderskiego. „Świder” jest jednak nieugięty. Nie skusiła go nawet oferta 300 tys. euro za sezon. Działacze ze Wschodu dorzucali mu nawet 50 tys. euro dla żony, aby szybciej się zaaklimatyzowała w Rosji, i dodatkowo jeszcze 25%, aby i jemu było łatwiej rozstać się ze słoneczną Italią. I nic. – Rośnie popyt na naszych – mówi Bosek. – Świadczy to o tym, że jesteśmy dobrzy. Słabeuszy na świecie nikt nie potrzebuje.

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved