Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Strefowe podsumowanie 9. kolejki I ligi mężczyzn

Strefowe podsumowanie 9. kolejki I ligi mężczyzn

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że obstawianie wyników w I lidze mężczyzn nie ma większego sensu. W tej kolejce jednak zespoły pozwoliły nam odetchnąć od zaskoczeń, a żaden wynik nie spełnił wygórowanych kryteriów niespodzianki.

Dawno nie mieliśmy sezonu, w którym tylu emocji dostarczałyby nam spotkania z udziałem beniaminków. Szczególnie Inotel Poznań potrafi wspiąć się na wyżyny umiejętności i wygrywać z faworytami, jak również notować wpadki z teoretycznie słabszymi rywalami. W meczu z SPS Zduńska Wola poznaniacy, mimo że grali na wyjeździe byli w notowaniach stawiani wyżej niż beniaminek ze Zduńskiej Woli. Znacznie łatwiej niż zwycięzcę spotkania było jednak przewidzieć ilość setów w meczu, jako że Inotel w siedmiu występach czterokrotnie rozgrywał pięć partii. Tak było i tym razem, ale decydujący set wygrali siatkarze SPS, którzy zajmując 8. miejsce w tabeli potwierdzają, że nie „wpadli” do ligi tylko na jeden sezon. Poznaniacy pomimo porażki i zdobycia tylko jednego punktu, awansowali w tabeli na 5. miejsce dzięki korzystnym wynikom innych meczów, ale czołówka coraz wyraźniej się klaruje i wygląda na to, że Inotelowi pozostanie rola zespołu środka tabeli.

BBTS Bielsko-Biała nie pokazuje w tym sezonie wielkiej siatkówki, wynikiem czego okupuje dolne rejony tabeli, toteż jadąc do Piły na spotkanie z coraz lepiej grającym Jokerem, raczej trudno było o optymizm. Początek spotkania pokazał jednak, że za bycie faworytem nie przysługują na starcie trzy punkty. Bielszczanie bez kompleksów zagrali w pierwszym secie i dość niespodziewanie objęli prowadzenie 1:0. W kolejnych jednak partiach Joker potwierdził swoją siłę i wygrał trzy kolejne sety, w których gości stać było jedynie na nieliczne zrywy w pogoni za rywalem. Ostatecznie faworyt zainkasował komplet oczek, a BBTS w kolejnej kolejce będzie miał szansę poprawić się w spotkaniach z kandydatami do PLS, bowiem podejmuje u siebie akademików z Nysy.



Bzura Ozorków po ostatnich porażkach ze Zduńską Wolą, a szczególnie u siebie z młodzieżą Szkoły Mistrzostwa Sportowego, straciła rozpęd i miano zaskoczenia in plus w lidze. Wysokie miejsce w czołówce tabeli dziś jest już wspomnieniem, a o punkty będzie coraz trudniej, bowiem w trzech kolejkach pod rząd formę ozorkowian mają sprawdzić lider, wicelider i trzecia drużyna ligi. Na pierwszy ogień poszedł wyjazdowy mecz z Płomieniem Sosnowiec. Jak można było się spodziewać, lider nie pozwolił gościom na odbudowanie nadszarpniętego morale. Jedynie w trzecim secie o wyniku decydowała zacięta końcówka, mimo że Bzura prowadziła niemal całą partię. Sosnowiczanie wygrali spotkanie 3:0 i ze spokojem mogą się przygotowywać do hitu przyszłej kolejki, w której spotkają się w Gorzowie z miejscowym GTPS.

Podobne tournee jakie zaczyna Bzura, zakończył właśnie Pronar Hajnówka. „Traktory” Po przegranych 3:1 z Płomieniem Sosnowiec i Jokerem Piła, w tym tygodniu gościły w Nysie. Była to jednak dosyć krótka wizyta, bo tylko trzysetowa. Kandydaci do awansu nie pozwolili sobie na stratę choćby jednej partii i wygrali z hajnowianami 3:0. Jednak pierwszy i trzeci set był wyrównaną walką obu drużyn i Pronar z nadzieją będzie mógł patrzeć w przyszłość na spotkania z teoretycznie słabszymi rywalami. Nysa po raz kolejny z kolei zgłosiła swój akces do PLS i utrzymała pozycję wicelidera.

Po zeszłotygodniowym triumfie w Ozorkowie, SMS Spała z nadzieją podchodziła do spotkania z GTPS-em Gorzów. Z kolei gospodarze, będący na fali wznoszącej i prezentujący w końcu siatkówkę jakiej oczekiwali od drużyny kibice ze spokojem podeszli do meczu ze spalską młodzieżą. Szkoleniowiec z Gorzowa postanowił oszczędzić kilku zawodników przed meczem z Płomieniem. Okazało się, że manewr ten nie wniósł nerwowości do gry GTPS. Gorzowska drużyna spokojnie wygrała 3:0 i coraz wyraźniej wpisuje się w ścisłą czołówkę tabeli. Siatkarze SMS pokazali z kolei, że na sprawianie częstych niespodzianek jeszcze ich nie stać.

Spotkanie Energetyka Jaworzno ze Skrą II Bełchatów można określić jako typowy mecz drużyn środka tabeli. Wydawało się, że więcej sił przed tym meczem powinni mieć jaworznianie, którzy w zeszłym tygodniu nie grali. Dodatkowo Skra uległa u siebie Nysie i do Jaworzna nie jechała w najlepszych humorach. Powrót bełchatowian był jednak z pewnością dużo weselszy, bowiem goście wieźli do domu trzy punkty i awans w tabeli. Gospodarze zdołali wygrać tylko jednego seta, ale cały mecz był wyrównany, więc energetycy na pewno odczuwają niedosyt.

Wyniki 9. kolejki I ligi mężczyzn:

SPS Zduńska Wola – Inotel Poznań 3:2

(26:24, 22:25, 25:19, 22:25, 15:9))

Więcej o meczu

Joker Piła – BBTS Bielsko-Biała 3:1

(22:25, 25:14, 25:20, 25:19)

Więcej o meczu

Płomień SSA – MKS Bzura Ozorków 3:0

(25:22; 25:18; 31:29)

Więcej o meczu

AZS PWSZ Nysa – Pronar Hajnówka 3:0

(25:22, 25:16, 25:23)

Więcej o meczu

SMS PZPS Spała – GTPS Gorzów 0:3

(18:25, 22:25, 21:25)

Więcej o meczu

Energetyk Jaworzno – Skra II Bełchatów 1:3

(25:23, 24:26, 21:25, 23:25)

Pauzowała Avia Świdnik.

Zobacz również:

Wyniki 9. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved