Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Strefowe podsumowanie 9. kolejki I ligi kobiet

Strefowe podsumowanie 9. kolejki I ligi kobiet

fot. archiwum

W cieniu Mistrzostw Świata i wielkiego sukcesu polskiej reprezentacji odbyła się 9. kolejka spotkań I ligi kobiet. W Dąbrowie KSZO przegrało z MMKS-em. Jednak już dzień później pokonały u siebie Piast Szczecin.

Ta kolejka już wyraźnie podzieliła ligę na części. W najgorszej sytuacji jest Strat Łódź, który jak dotąd nie zdobył żadnego punktu i przy poziomie gry jaki reprezentuje trudno będzie mu cokolwiek ugrać w tym sezonie. W nie najlepszej sytuacji jest również TPS Rumia, która chyba wzorem roku ubiegłego spadnie do II ligi. Nie wiedzie się jak na razie również Legionovi i drużynie z Łańcuta. UMKS ma już pięć punktów straty do Politechniki Częstochowskiej.

 

SMS PZPS I Sosnowiec – SPS AZS Politechnika Częstochowa 1:3



(18:25, 25:16, 21:25, 27:29)

 

Do stolicy Zagłębia przyjechały akademiczki z Częstochowy. To miał być mecz na tzw. przełamanie dla zawodniczek Politechniki. I też tak się stało. Pierwszy set to wyraźna dominacja SPS-u, dobra gra w obronie, agresywna zagrywka i skończone ataki spowodowały iż uczennice Szkoły Mistrzostwa Sportowego były momentami bezradne. Jednak już w drugiej partii to sosnowiczanki wyraźnie dominowały. Dobra gra w obronie i zdecydowanie mniej błędów własnych spowodowało iż to SMS zdecydowanie wygrał ten set 25:16. Akademiczki wyraźnie sobie nie radziły popełniały w tej części meczu. Popełniały masę błędów w obronie i w ataku. Jednak szybko o tym zapomniały i już w secie numer trzy to one dyktowały warunki gry. Znów agresywna zagrywka, przytomna gra w obronie i zdecydowanie mniej błędów własnych. SPS wygrał do 21. W ostatniej partii prawdziwą wojnę nerwów zgotowały kibicom siatkarki obu drużyn. W końcówce lepsze okazały się ponownie siatkarki z Częstochowy, które po meczu odtańczył taniec radości. Czasu na odpoczynek nie ma jednak zbyt dużo. Już w środę SPS podejmie Sokół Chorzów, z którym ostatnio nie udało mu się wygrać.


 

SKS Start UKS 179 Łódź – BT Polska Legionovia Legionowo 1:3

(17:25, 25:20, 19:25, 22:25)

 

Start Łódź w tym sezonie nie zachwyca, dziewczęta grają poniżej oczekiwań i jak dotąd nie udało im się wygrać ani jednego meczu. Tym razem gościły u siebie zespół z Legionowa. Przyjezdne okazały się zdecydowanie lepsze w każdym z elementów gry, choć i im zdarzył się moment przestoju w drugiej partii. Zasłużenie wygrały zawodniczki Legionowvi. Jednak ta porażka nie poprawiła sytuacji obu zespołów. Start jest jednak w zdecydowanie gorszej gdyż nie zdobył dotąd nawet punktu. Natomiast Legionovia ma ich na swoim koncie pięć i zajmuje jedenaste miejsce. Sytuacja siatkarek nie jest zbyt dobra , gdyż czołówka wyraźnie się oddaliła i trudno będzie ja dogonić. Podopieczne trenera Leszczyńskiego powinny skupić się raczej teraz na ucieczce ze strefy spadkowej.


 

MMKS Dąbrowa Górnicza – AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:1

(29:27, 21:25, 25:15, 25:17)

 

Mecz w Dąbrowie Górniczej już w założeniu zapowiadał się bardzo emocjonujący. Pierwszy set pokazał iż KSZO nie przyjechało tego meczu łatwo oddać. Walka była bardzo wyrównana do samego końca. W grze na przewagi jednak lepsze okazały się gospodynie, które po ataku Pavelkovej zakończyły tego seta. Przegrana w pierwszym secie nie podcięła skrzydeł zawodniczkom KSZO. Już w drugiej partii zagrały bardzo odważnie uzyskując od początku seta wyraźną przewagę. Zmiany w MMKS-ie i przerwy na życzenie Waldemara Kawki nic nie dały. Podopieczne Jarosława Bodysa były w tej części meczu nie do zatrzymania. Zatem drugi set zakończył się wygraną przyjezdnych. Następne dwie partie to juz pełna dominacja gospodyń. Duża w tym zasługa Izabelli Kunc, która zastąpiła słabszą Ewę Matyjaszek. Iza świetnie rozdzielała piłki, a ataki Lis, Pavelkovej czy Białobrzeskiej lądowały w boisko. Dodatkowo KSZO straciło swoją rozgrywającą, która na wskutek urazu musiała opuścić boisko i nie pojawiła się na nim już do końca meczu. W zespole z Ostrowca zaczęło szwankować przyjęcie. Okres słabej gry wykorzystały brutalnie gospodynie i wygrały cały mecz 3:1. Teraz dąbrowianki jadą do Łańcuta, a już w najbliższą sobotę mecz na szczycie I ligi, do Dabrowy Górniczej przyjedzie lider tabeli krakowska Wisła. Po tym meczu już tylko jedna z drużyn utrzyma status niepokonanej.

Więcej o meczu


 

KPS Skra Bełchatów – TS Wisła Enion Kraków 0:3

(24:26, 21:25, 20:25)

 

Miało być piękne wyrównane widowisko. Kibice w Bełchatowie liczyli nawet po cichu na mały punkcik. Jednak Wisła w meczu z bełchatowską Skra pokazała wielką klasę. Grę wspaniale układała Magdalena Śliwa i to w głównej mierze jej można zawdzięczać wygraną w tym meczu. Podopieczne Wiesława Czai robiły co mogły jednak nie sprostały dobrze grającym krakowiankom. Już w najbliższą środę kolejny ważny sprawdzian dla zespołu krakowskiego. Do Krakowa przyjezdza ubiegłoroczny spadkowicz z LSK Piast Szczecin.


 

EC Wybrzeże TPS Rumia – PSPS Chemik Police 1:3

(18:25, 23:25, 25:20, 18:25)

 

Nie było niespodzianki w Rumii. Tamtejszy TPS nie sprostał beniaminkowi z Polic. Podopieczne Mariusza Bujka zagrały poprawnie i popełniały mniej błędów własnych niż ich rywalki. Jedynie w trzecim secie zawodniczki Chemika straciły na moment koncentracje co skrzętnie wykorzystały rumianki. Jednak to było wszystko na co było stać tego dnia podopieczne trenera Skrobeckiego. Chemik w secie numer cztery wygrał do 18 i wygrał cały mecz 3:1. TPS mimo dobrej gry na początku sezonu z meczu na mecz gra coraz słabiej. Widać brak komunikacji, przez co rumianki popełniają masę własnych błędów. Brak również im wiary w zwycięstwo i być może głownie w głowach zawodniczek tkwi problem zespołu z Rumii. Inne nastroje panują w Policach. Chemik poczyna się dość dobrze jak na beniaminka w pierwszej lidze. Po tym zwycięstwie podopieczne Mariusza Bujka zajmują siódmą lokatę tuż za zespołem KSZO.


 

KS Piast Szczecin – UMKS Łańcut 3:1

(25:20, 23:25, 25:21, 25:19)

 

Mecz rozegrany awansem 19 listopada

 

SCS Sokół Chorzów – pauzował


 

AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – KS Piast Szczecin 3:2

(23:25, 25:22, 27:25, 18:25, 15:8)

 

W niedzielne późne popołudnie do Ostrowca Św. zawitała drużyna ze Szczecina. Spotkanie pierwotnie miało być rozegrane tydzień wcześniej, jednak z powodu ogłoszonej żałoby narodowej po tragedii w Rudzie Śląskiej przesunięto je na inny termin. Kluby podjęły decyzję iż ten mecz rozegrają właśnie w niedzielę 3 grudnia. Powody do nie pokoju miał Jarosław Bodys gdyż dzień wcześniej w czasie ostatniego seta w Dąbrowie Górniczej kontuzji doznała jego doświadczona rozgrywająca Nataliya Kostyanyk i nie pojawiła się już do końca meczu. Jednak uraz okazał się nie tak ciężki. Pani Nataliya mimo iż nie w pełni sił poprowadziła zespół do zwycięstwa. To nie koniec zmartwień trenera Bodysa , gdyż Kasia Walawender wyszła na boisko z 39 stopniową gorączką. Jednak ostrowczanki zagrały na maksimum swoich możliwości i pokonały faworyzowanego Piasta. Szczecinianki dzień wcześniej nie grały gdyż swój mecz z UMKS-em rozegrały 19 listopada. Poza tym „piaściar” zagrały w swym najsilniejszym składzie. Teoretycznie szczecinianki były w zdecydowanie lepszej dyspozycji. Jednak nie dały radę dobrze grającym zawodniczką z Ostrowca Św. Świetnie w obronie spisywała się Magda Kosiarska, a w ataku brylowały Agnieszka Buzała i Iwona Kosiorowska. To wystarczyło aby pokonać dziś szczecinianki. Mecz była bardzo wyrównany i stał na wysokim poziomie.

Więcej o meczu

 

Zobacz także:

Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved