Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przed startem PLS: BKSCh Delecta Bydgoszcz

Przed startem PLS: BKSCh Delecta Bydgoszcz

Już 16 grudnia rusza Polska Liga Siatkówki. Począwszy od dziś, przez kolejnych 10 dni, będziemy prezentować Wam sylwetki zespołów, które w nadchodzącym sezonie będą walczyć o mistrzostwo Polski.

Nasz cykl zaczynamy od przedstawienia beniaminka PLS – BKSCh Delekty Bydgoszcz.

Atakuje Marcin Kocik, Chemik zdobywa ostatni punkt, rozradowani kibice wbiegają na parkiet i dziękują swoim siatkarzom – bydgoszczanie uzyskują awans do Polskiej Ligi Siatkówki. Awans to niesamowite uczucie. Trzy lata na to pracowaliśmy całą ekipą – mówił tuż po zakończeniu ostatniego spotkania z Jokerem Piła środkowy Tomasz Wieczorek. Teraz nadszedł czas, by owoce pracy trenera Wiesława Popika oraz jego podopiecznych przetestować na parkietach PLS, w gronie najlepszych drużyn w Polsce.



Upragniony awans

Droga Chemika do PLS była trudna i momentami bardzo wyboista. Gdy w listopadzie 2005 roku pieczę nad zespołem objął trener Wiesław Popik, sytuacja nie była „różowa”. Drużyna, która przez wielu typowana była jako pewniak do awansu, przegrywała mecz za meczem i zajmowała dopiero 6. miejsce w tabeli. Trener Popik w ciągu kilku miesięcy zmienił oblicze bydgoskiej ekipy, która zaczęła wreszcie wygrywać i piąć się w górę tabeli. Mimo porażki w finale I ligi z Jadarem Radom, zajmująca drugą pozycję drużyna zapewniła sobie miejsce w barażach. Szansy na awans Chemik tym razem już nie zaprzepaścił. Jak mówi szkoleniowiec beniaminka: Sukces w siatkówce osiąga się wtedy, kiedy każdy z zawodników „sprzeda” swoje serce na boisku. Pokonując Jokera Piła zawodnicy „sprzedali” swoje serca oraz osiągnęli pożądany cel i w tym sezonie będą walczyć w Polskiej Lidze Siatkówki.

Transfery

Na pewno zespół powinien być personalnie szerszy. Chcemy mieć w nim zawodników z Bydgoszczy, z regionu. Moim zdaniem na takiej polityce powinno się długofalowo budować drużynę. W obecnej ekipie naszą gwiazdą jest Krzysiek Kocik – tak o budowaniu nowego zespołu mówił po wywalczeniu awansu Piotr Sieńko, prezes Delekty/Chemika.

Już w połowie maja działacze z Bydgoszczy rozpoczęli niemały remanent w składzie zespołu. Na początek zrezygnowano z usług Wojciecha Blomberga, Grzegorza Nowaka oraz Krzysztofa Wójcika, a także z dwóch Australijczyków: Dave Fergusona, Andrew Granta. Z kolei Sebastian Wójcik dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu.

Z drużyny odeszli również Tomasz Wieczorek, który będzie grał w J.W. Construction Politechnice Warszawskiej a także atakujący Marcin Lubiejewski (obecnie PZU AZS Olsztyn).

Jak się szybko okazało działacze musieli zweryfikować swoje plany kadrowe, głównie z powodu ograniczeń budżetowych. I tak w Chemiku pozostał zawodnik z „kraju kangurów” Andrew Grant, jego partnerem na środku siatki został Adam Nowik. Drugi z dwójki siatkarzy z Australii – Dave Ferguson, z powodu kontuzji (zerwanie więzadeł barkowych) wypadł ze składu.

Do zespołu wrócił inny środkowy Wojciech Kaźmierczak, który przez rok występował w Avii Świdnik. Na pozycji przyjmującego zobaczymy Słowaka Stanislava Vartovnika, Krzysztofa Kocika, Kamila Kacprzaka (pozyskany z Bzury Ozorków) oraz Rafała Matusiaka. Jako libero zagra Rafał Kwasowski.

Ponadto szeregi Chemika zasili: Tomasz Knasiecki (libero, przyjmujący), Tomasz Borczyński (rozgrywający), Marcin Olichwer (atakujący z GTPS Gorzów) i Artur Hoffman (rozgrywający).

Jednym z pomysłów włodarzy Delekty na wzmocnienie klubu, była oferta dla byłego reprezentanta Polski – Piotra Gabrycha. Negocjacje z Gabrychem okazały się jednak bardzo trudne. Podobnie jak w przypadku wcześniejszej propozycji z Resovii Rzeszów, były zawodnik narodowej kadry, nie potrafił szybko podjąć decyzji, kilkakrotnie zmieniając zdanie i zwodząc działaczy Chemika. Niezdecydowanie Piotra Gabrycha spowodowało zerwanie negocjacji i ostateczne zakończenie rozmów.

Mimo nieudanych rozmów z Gabrychem, bydgoszczanie nadal poszukują wzmocnień. W kręgu zainteresowań klubu znalazł się Krzysztof Janczak. Zawodnik ten od czterech lat gra za granicą, w minionym sezonie reprezentował barwy włoskiego Premier Hotels Crema, lidera serie A2. Negocjacje z Janczakiem nadal trwają, choć jak zapewnia Maciej Kosiak, kierownik drużyny, rezultaty tych rozmów poznamy jeszcze w grudniu.

Przygotowania do sezonu

Przygotowania do debiutu w PLS bydgoszczanie rozpoczęli 1 sierpnia. Trener Popik wraz ze swoimi podopiecznymi udał się do Szczyrku, gdzie odbyło się dwutygodniowe zgrupowanie. W trakcie obozu Chemik rozegrał sparing z zespołem z Kanady, który zakończył się zwycięstwem polskiego beniaminka 5-0 (25:21, 25:20, 25:15, 25:10, 25:19).

Pierwszą okazją do sprawdzenia formy zawodników Delekty był turniej w Bielsku – Białej (08-09 września), w którym udział wzięły zespoły: VC Uniwersytet Presov (Słowacja), VK Czeskie Budziejowice (Czechy), VC DHL Ostrawa (Czechy), Płomień SSA Sosnowiec, BBTS Siatkarz Orginal Bielsko-Biała. BKSCh Delekta zajęła ostatecznie czwartą pozycję, co Maciej Kosiak, kierownik sekcji siatkówki bydgoskiego klubu, ocenił jako zadawalający wynik, na tym etapie przygotowań.

Następnymi zawodami, w których swoich sił próbował Chemik, był turniej piłki siatkowej o Puchar prof. Wiktora Wawrzyczka w Olsztynie (23-24 września 2006). Tu rywalami bydgoszczan były zespoły z Olsztyna, Hajnówka, Warszawy, Radomia oraz Częstochowy. Podopieczni trenera Popika odnieśli na tym turnieju pierwszy sukces, gdyż udało im się pokonać Warszawską Politechnikę 2-0 (25-22; 25-17). O finał Delekta walczyła z AZS Częstochowa. Niestety siatkarze z Pomorza i Kujaw ulegli częstochowianom 1-2 (25-22; 21-25; 6-15) a następnie ponieśli porażkę w walce o trzecią lokatę z AZS Olsztyn 3-1 (25:17; 27:29 25:13; 26:24), kończąc udział w turnieju na czwartej pozycji.

2 października zawodnicy trenera Wiesława Popika zagrali kolejne spotkanie sparingowe. Tym razem rywalem Chemika był GTPS Gorzów. Dla bydgoszczan był to ostatni sprawdzian formy przed rozpoczęciem grupowych zmagań w ramach Pucharu Polski.

Puchar Polski

Puchar Polski traktujemy poważnie i chcemy walczyć o awans do finału. Te mecze dadzą nam odpowiedź, w jakim miejscu jesteśmy – mówił przed startem pucharowych rozgrywek Artur Hofmann – rozgrywający Chemika Delekty. Bydgoszczanie zostali rozstawieni do grupy I wraz z zespołami: Skry II Bełchatów, Mostostalu Azoty SSA Kędzierzyn – Koźle oraz BOT Skry Bełchatów. Niestety rywale okazali się być za silni a chemicy musieli rozstać się z rozgrywkami już po pierwszej fazie.

Pierwszy weekend (7-8 października) okazał się być dla bydgoszczan niezwykle udany. Dwukrotne zwycięstwo nad drugim zespołem Skry Bełchatów 3-0 (25:19; 25:21; 25:19 oraz 25:13; 25:17; 27:25) podbudowało morale drużyny. Niestety euforia nie panowała długo, gdyż kolejną potyczkę (14-15 października), tym razem z mistrzem Polski – BOT Skrą Bełchatów, bydgoszczanie zakończyli podwójną przegraną 1-3 (25-23; 15-25; 14-15; 17-25) oraz 2-3 (25-19; 22-25; 25-23; 23-25; 14-16). Podczas następnej kolejki spotkań (21-22 października) rywalem BKSCh Delekty był Mostostal Kędzierzyn – Koźle. Sobotni mecz, pomimo zaciętej walki, niestety padł łupem siatkarzy z Kędzierzyna 3-1 (25-23; 25-20; 20-25; 25-15). W niedzielnym meczu bydgoszczanie nie zdołali przełamać dominacji rywala, przegrywając gładko 0-3 (22:25; 21:25; 18:25).

Drugą turę spotkań Chemik rozpoczął ponownym starciem z rezerwami Skry Bełchatów (28-29 października). Dwumecz zakończył się identycznie jak poprzednia batalia, czyli dwoma wygranymi, bez straty seta (25-22; 25-13; 25-18 oraz 25-16; 25-23; 25-15). Niestety również „powtórka z rozrywki” czekała zawodników trenera Popika w kolejnym starciu z mistrzem Polski – bełchatowską Skrą (4-5 listopada). Chemik ponownie doznał dwóch porażek po 1:3 (30:28; 23:25; 25:27; 22:25 oraz 25:27; 27:25; 16:25; 17:25). Pomimo porażki, cieszyć mogła postawa zawodników, gdyż spotkania były zacięte i bardzo wyrównane. W ostatnim pucharowy dwumeczu, bydgoszczanie zmierzyli się z Mostostalem. Tym razem BKSCh Delekta zanotowała jedną porażkę i jedną wygraną. Sobotnia przegrana 3:0 (25:23; 25:19; 25:16) nie poddawała w wątpliwość wyższości siatkarzy z Kędzierzyna. Na szczęście i ku radości kibiców z Bydgoszczy, dzień później ich zespół zrewanżował się i pokonał Mostostal 3-2 (25-18; 21-25; 25-21; 19-25; 15-12).

W oczekiwaniu na start…

Ostatnim etapem przygotowań dla siatkarzy ze stolicy Pomorza i Kujaw był obóz szkoleniowy w Spale, który zawodnicy rozpoczęli 24 listopada a zakończyli udziałem w turnieju w Radomiu pod patronatem Prezydenta Miasta. Rywalami Chemika były zespoły Jadaru Radom, AZS Politechniki Warszawskiej oraz Resovii Rzeszów. Zwycięstwa nad Resovią Rzeszów a także J.W. Construction AZS Politechniką Warszawską dały bydgoszczanom ostatecznie miejsce na drugim stopniu podium turnieju.

Jaki będzie pierwszy sezon w Polskiej Lidze Siatkówki dla bydgoskiego beniaminka? Co ugrają i jak zaprezentują się zawodnicy prowadzeni przez trenera Wiesława Popika? Odpowiedzi na te pytania poznamy dopiero po zakończeniu sezonu 2006/07. Dla Chemika pierwsze wielkie siatkarskie starcie rozpocznie się już 16 grudnia. Rywalem beniaminka będą wicemistrzowie kraju – zawodnicy Jastrzębskiego Węgla.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved