Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Wypowiedzi po meczu Polska – Brazylia

MŚ: Wypowiedzi po meczu Polska – Brazylia

- Znaleźć się w trójce najlepszych zawodników Mistrzostw Świata, tuż obok Giby, jest ogromnym wyróżnieniem. Dla mnie to jest w ogóle jakieś nieporozumienie - mówił po spotkaniu finałowym z Brazylią, polski atakujący Mariusz Wlazły.

Wypowiedzi Polaków:

Mariusz Wlazły:



Cieszę się, że dostałem dostrzeżony przez fachowców. Medal jest spełnieniem moich marzeń. Na pewno lepiej byłoby, gdyby był złoty, ale dziś nie dało się wygrać z Brazylią. Nie widziałem jeszcze tego zespołu grającego tak znakomicie, na boisku czuło się wyższość rywali. Nie baliśmy się ich, ale oni dążyli do celu za wszelką cenę i robili wszystko by obronić mistrzostwo świata.

Dziękujemy polskim kibicom za to, że cały czas byli w nami i że w nas wierzyli. W Tokio, Saitamie czy Sendai było dużo naszych sympatyków, cieszy nas fakt, że podoba im się nasza gra, że są z nami.

Podczas dekoracji wszyscy polscy siatkarze byli ubrani w koszulki z numerem 16, tym, z którym grał Arkadiusz Gołaś. – Arek poświęcił kilka lat swojego życia by grać dla kraju, by grać dla niego jak najlepiej. Medal dedykujemy także jemu, chcielibyśmy, by stanął na podium razem z nami.

Mam nadzieję, że na następnych mistrzostwach osiągniemy jeszcze lepszy wynik, albo przynajmniej taki sam. Raul Lozano na pewno wyprostował niektóre rzeczy, jeśli chodzi o naszą grę. Myślę, że od strony taktycznej zrobił on dla nas bardzo wiele.

Piotr Gacek:

Niestety nie udało mi się zagrać w tym finale do końca. Jestem jednak szczęśliwy z tego, że zdobyliśmy wice-mistrzostwo świata.

W dzisiejszym spotkaniu nie udało nam się „ugryźć” Brazylii, która grała wyśmienicie. Jechaliśmy tutaj, aby znaleźć się w najlepszej czwórce, potem marzył nam się również medal. Mamy ten upragniony medal i wracamy do kraju. Dzisiaj spełniło się moje marzenie.

Japonię będę wspominał jako niesamowite państwo. Nie ma tu w zasadzie żadnych wolnych przestrzeni, wszędzie są wieżowce. Miło będę również wspominał kłaniających się po pas Japończyków, choć było to czasem denerwujące.

Jak zwykle kibicom należy pogratulować. Są po prostu cudowni. Bardzo nam tu ich brakowało, dobrze że chociaż była ich tutaj garstka. To co dla nas robią jest wspaniałe.

Paweł Zagumny:

Chciałbym tę nagrodę dla najlepszego rozgrywającego dedykować mojej żonie. To jest mój turniej życia, nie da się ukryć. Mój jedyny medal w seniorach. Coś drgnęło w naszej drużynie. Uwierzyliśmy w siebie, że możemy wygrać z najlepszymi. Lozano tchnął w nas nowego ducha, zmienił myślenie. Ten medal jest w dużej mierze jego zasługą. Dzisiaj zagraliśmy słabe spotkanie, a z Brazylią można wygrać tylko wtedy jak się gra na 100% możliwości, jak się wspina na wyżyny.

Raul Lozano:

Chciałbym pogratulować Brazylii sukcesu, ponieważ jest to największe zwycięstwo w historii. Pokazali oni dzisiaj, że są najlepszą siatkarską drużyną na świecie, najlepszą, jaką świat kiedykolwiek widział. My nie zagraliśmy dzisiaj dobrze, a po pierwszym secie straciliśmy swoją siłę. Dzisiejszy dzień jest bardzo trudny dla naszej drużyny. Oczywiście jestem bardzo zadowolony z drugiego miejsca, ale prawda jest taka, że w finale zagralismy źle i nie pokazaliśmy naszych prawdziwych umiejętności. Przegraliśmy ten mecz w głowach. Na boisko nie wyszliśmy z głowami nastawionymi na walkę i zwycięstwo.

Piotr Gruszka

Brazylia pokazała nam dzisiaj, że jest najlepszą drużyną na świecie. Próbowaliśmy dziś grać, ale to na nich nie wystarczyło. Wracamy do domu dumni ze srebrnego medalu. Ciągle mamy możliwość wspięcia się jeden stopień wyżej i będziemy pracować ciężko, by to osiągnąć na następnych mistrzostwach.

Michał Bąkiewicz:

Prawda jest taka, że zespół Brazylii był o wiele lepszy niż nasz. Jednak możemy wrócić do domu i pokazać wszystkim Polakom znowu medal po 32. latach.


Wypowiedzi Brazylijczyków:

Bernardo Rezende:

Myślę, że drużyna zrobiła postęp podczas mistrzostw. Nie lekceważyliśmy rywali, mieliśmy rytm gry i ducha walki. Do rundy finałowej awansowaliśmy z mnóstwem energii. Drużyna grała tak, jak przez ostatnie 6 lat i pokazaliśmy Polsce, która rozegrała świetny turniej, że jesteśmy tak samo głodni zwycięstwa jak byliśmy w 2002 roku.

Ricardo Garcia:

W finale zagraliśmy z szacunkiem dla rywala, ale ze świadomością, co jest naszym celem. Indywidualne umiejętności są ważne, ale my chcieliśmy pokazać, że drużyna jest ciągle głodna zwycięstw i ten głód widać było w naszych oczach.

Giba:

Te mistrzostwa były bardzo ciężkie, bo zagrałem 10 spotkań w 30, 40 dni i dlatego jestem bardzo zmęczony. Drużyna grała z meczu na mecz coraz lepiej, co miało swoją kumulację w finale. Po porażce z Francją to było dla nas bardzo ważne, ponieważ drużyna podniosła się. W półfinale przez całe spotkanie zagraliśmy jak zwierzęta. Gratulacje dla zawodników i działaczy, tej siatkarskiej rodziny, reprezentacji Brazylii. Mamy ogień w oczach i ciągłą chęć wygrywania – to jest sekret brazylijskiej drużyny

– (MVP) To w połowie moja zasługa, a w połowie drużyny. Nigdy nie wygrałbym sam, więc gratuluję całemu zespołowi. Jestem jednocześnie zawiedziony, że nasz rozgrywający Ricardo nie został laureatem nagrody dla najlepszego rozgrywającego.

źródło: fivb.org, mssiatkarzy.wp.pl, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved