Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Kto zagra o miejsca 5.-8. i 9.-12.?

MŚ: Kto zagra o miejsca 5.-8. i 9.-12.?

O 5. miejsce MŚ zagrają zespoły Włoch i Francji, która pokonała gospodarzy 3:1. Japonia zagra o 7. miejsce z Rosją. USA i Niemcy powalczą w dniu jutrzejszym o 9. miejsce na świecie. Walka o miejsce 11. pozostała Kanadzie i Portoryko.

Mecz rozpoczął się od licznych błędów w zagrywce po obu stronach siatki. Na pierwszą przerwę techniczną z minimalną przewagą schodziły Stany Zjednoczone (8:7). Mimo dobrych ataków Kanadyjczyków, Duerdena oraz Cardinala USA miało nadal jednopunktowe prowadzenie, które później zwiększyło się do stanu 21:19. Błąd kanadyjskiego zawodnika dał drużynie USA 25.punkt.

Na początku drugiej partii Kanada wydawała się bardziej rozluźniona i pewna siebie. Mimo to, zawodnicy nie potrafili poradzić sobie z atakami Eathertona i USA wkrótce prowadziły 7:5. Kanada szybko nadrobiła jednak straty i wyrównała (11:11). Przy stanie 14:14 o czas poprosił trener USA. Punkt zdobyty przez Sooniasa przyniósł Kanadzie 24. punkt (24:23). Pierwszą piłkę setową dla Kanady obronił McKienizie. Set zakończył się blokiem Grapentina na Posterze.



Trzeciego seta Kanada rozpoczęła od prowadzenia 4:1, 6:3 i 8:4. Przewaga ta szybko urosła do stanu 13:7, kiedy to Stany Zjednoczone poprosiły o czas. W tym secie wyraźnie było widac, która drużyna jest bardziej zgrana na boisku.

22. punkt dla Kanady zdobył Brinkman (22:10). Seta zakończył Cardinal.

W czwartym secie drużyna Stanów Zjednoczonych poderwała się do walki. Przy pierwszej przerwie prowadzili on 8:7. Po punkcie zdobytym przez Salmona było już 12:9. Błąd Duerdena powiększył jeszcze przewagę USA do stanu 21:19. Po bloku Suxho na Cardinale sędzia odgwizdał koniec czwartego seta.

Tie – break rozstrzygnął spotkanie na korzyść USA. Dzięki szybkiej grze Amerykanie wysunęli się na prowadzenie 8:5, 10:5. Taki wynik zmusił trenera Kanadyjczyków do wzięcia chwili na odpoczynek dla swoich zawodników. Niewiele to jednak dało, dzięki dobrym atakom McKienziego Amerykanie utrzymywali swoją przewagę (11:7, 14:8). Piąty set zakończył się wynikiem 15:9 dla zawodników ze Stanów Zjednoczonych.

Kanada – USA 2:3 (21:25, 26:24, 25:12, 21:25, 9:15)

Składy zespołów:

Kanada: Cardinal Pascal, Koskie Scott, Duerden Paul, Brinkman Steve, Lewis Daniel (L), Grapentine Murray, Winters Frederic

USA: Polster James, Lambourne Richard (L), Eatherton Phillip, Suxho Donald, Millar Ryan, Salmon Riley, McKienzie David


Niemcy wygrali pierwszego seta 25:19 a to wszystko za sprawą doskonałej postawy Christiana Pampel oraz Bjorna Andre. Portoryko wystraszyło się agresywnej gry Niemców. Po jednej stronie siatki było głośno i aktywnie, druga strona była cicha i onieśmielona. Europejczycy byli dużo bardziej zdeterminowani by wygrać.

W drugim secie Niemcom udało się kontrolować grę(3:0, 5:1). Na pierwszą przerwę techniczną schodzili z sześciopunktowym prowadzeniem (8:2). Utrzymywali swoją wysoką przewagę aż do stanu 14:8, kiedy z prawego skrzydła zaatakował Portorykańczyk Soto. Kiedy Portoryko odrobiło straty i zmniejszyło się prowadzenie Europejczyków (14:11) trener Niemców poprosił o przerwę. Po chwili na odpoczynek Popp wrócił do dobrej gry i na kolejną przerwę, tym razem techniczną Europejczycy schodzili już przy stanie 16: 12.W kolejnej odsłonie spotkania Portorykańczycy systematycznie odrabiali swoją stratę (16:18). Dzięki dobre grze Soto udało im się doprowadzić do remisu 20:20. Wtedy o przerwę poprosił trener Niemców. Po chwili na odpoczynek po stronie Portoryko można było zobaczyć dużo zaangażowania i poświęcenia. Udało im się wysunąć na prowadzenie 22:20. Drugi set zakończył się wynikiem 25:23 dla Portoryko.

Kolejna, trzecia odsłona zaczęła się pechowo dla Portorykańczyków i schodzili na pierwszą przerwę techniczną z czteropunktową stratą (4:8). Reżyserami dalszych losów tego spotkania byli Niemcy, którzy systematycznie powiększali swoją przewagę (14:10, 16:12). Trzecia odsłona zakończyła się wynikiem 25:19 dla Europejczyków.

Czwartego seta, podobnie jak poprzednią odsłonę kontrolowali Niemcy. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili przy stanie 8:3. Kiedy przewaga Europejczyków znacznie się powiększyła (12:7), Portorykańczycy zaczęli się denerwować. Swoją frustrację zaczął pokazywać rozgrywający Angel Perez. Przeciwnicy doskonale odczytywali jego grę, stawiając tym samym szczelne bloki. Na drugą przerwę techniczną Niemcy schodzili przy stanie 16:9. Portorykańczycy już nie poderwali się do walki. Ostatnia odsłona spotkania zakończyła się wynikiem 25:18, a całe spotkanie 3:1 dla Niemców.

Portoryko – Niemcy 1:3 (19:25, 25:23, 19:25, 18:25)

Składy zespołów:

Portoryko: Rivera Jose, Berrios Gregorry (L), Rivera Victor, Perez Angel, Esteves Rene, Rodriguez Luis, Soto Hector

Niemcy: Popp Marcus, Kroger Thomas (L),Tischer Simon, Andrae Bjorn, Hubner Stefan, Pampel Christian, Bergmann Ralph


Japończycy wyszli na prowadzenie 4:2, przede wszystkim dzięki dobrym kontrom. Jednak po kilku minutach gra się wyrównała. Na I przerwę techniczną zespoły schodziły przy stanie 8:7 dla gospodarzy. Francuzi powoli zaczęli łapać swój rytm gry, wychodząc na prowadzenie 12:9. Po ataku Granvorki Francja powiększyła przewagę do stanu 14:11, a następnie 18:14. Świetnie punktował Franz Granvorka. Jednak kiedy w polu serwisowym pojawił się Yamamoto Japończycy zdecydowanie zmniejszyli straty. Końcówka zapowiadała się bardzo emocjonująco. Wygrali ją Francuzi 25:23.

Druga partia rozpoczęła się od wyrównanej walki obu drużyn, nie obyło się jednak bez błędów. Po aucie Koshikawy Francja wyszła na prowadzenie 5:4. Na I przerwę techniczną Francuzi schodzili prowadząc 8:7 po świetnym ataku Antigi. Dobre kontry Japończyków i błędy Francuzów pozwalały gospodarzom na utrzymanie kontaktu punktowego. Na II przerwę techniczną zespoły schodziły przy dwupunktowej przewadze Francji, którą wywalczył Pujol. W zespole świetnie spisywał się Ogino, dzięki któremu Japończycy niemal wyrównali stan seta na 16:17. Na prowadzenie 22:20 wyprowadził Francuzów Franz Granvorka. To jednak szybko się zmieniło, po błędzie Antigi stan seta wyrównał się po 23 i o czas poprosił trener zespołu Francji. O wszystkim zadecydowała gra na przewagi, którą wygrali Japończycy 27:25.

W trzeciej partii od początku trwała wyrównana walka z minimalnym, jednopunktowym prowadzeniem Japończyków. Po pierwszej przerwie technicznej Francuzi wyszli na prowadzenie 10:8, dzięki Samicy, który bez przerwy podrywał swoich kolegów do walki. Stopniowo zespół z Europy powiększył swoją przewagę do trzech punktów. Na II przerwę techniczną zespoły schodziły przy stanie 16:14 dla Francji, po której zdobyli jeszcze cztery punkty pod rząd. Francuzi zwyciężyli bez większych problemów 25:18.

Świetnie, od prowadzenia 8:1 rozpoczęli Francuzi czwartą partię. Wspaniale spisywał się na zagrywce Castard, zaś w ataku szalał Samica. Zespół Francji był nie do zatrzymania, a ich przewaga błyskawicznie urosła do stanu 13:5. Dessources wyprowadził swój zespół na drugą przerwę techniczną (16:5). Punkty zdobywane przez gospodarzy były sporadyczne, zdecydowanie osłabła także ich obrona. Po ataku Kapffera Francuzi powiększyli prowadzenie do 11 punktów, zaś chwilę później było już 25:12.

Japonia – Francja 1:3 (23:25, 27:25, 18:25, 12:25)

Składy zespołów:

Japonia: Saito, Yamamoto, Ogino, Yamamura, Tsumagari (L), Tomonaga, Ishijima

Francja: Vadeleux, Antiga, Granvorka, Pujol, Samica, Kieffer, Exiga (L)


Pierwszą partię doskonale rozpoczęła reprezentacja Włoch, od prowadzenia nawet 9:2. Kilkupunktowe prowadzenie Italii utrzymywało się praktycznie przez całego seta. Rosjanie zdołali zmniejszyć straty dopiero pod koniec i zapowiadała się emocjonująca końcówka. Pierwszą piłkę setową Włosi mieli przy stanie 24:22 dzięki Alessandro Fei, jednak dopiero atak tego zawodnika przy stanie 24:23 zakończył pierwszą partię na korzyść Włoch.

W drugim secie było bardzo podobnie jak w pierwszym. Rosjanie rozpoczęli od dwupunktowej straty i szybko o czas poprosił trener Gaijc. To jednak nie przyniosło rezultatów. Dopiero po I przerwie technicznej gra nieco się wyrównała, głównie dzięki grze Volkova, Korneeva i Kosareva. Jednak Włosi cały czas kontrolowali przebieg gry, a wśród nich wyróżniał się Fei. Na II przerwę techniczną zespoły schodziły przy prowadzeniu Włoch 16:11. W końcówce Rosjanie znów odrobili kilka punktów straty, jednak ponownie świetnie spisał się Fei, zdobywając 25 punkt.

Trzeci set rozpoczął się od wyrównanej walki po obu stronach siatki, jednak to Włosi pierwszi wyszli na dwupunktowe prowadzenie 11:9. Kuleshov i Korneev utrzymywali dla swojej drużyny kontakt punktowy do II przerwy technicznej. Po niej Włosi wyszli na prowadzenie 19:16. Fei i Savani powiększyli ją szybko do stanu 21:17, zaś seta zakończył, blokiem na Dineykinie, Papi.

Włochy – Rosja 3:0 (25:23, 25:22, 25:20)

Składy zespołów:

Włochy: Mastrangelo, Vermiglio, Papi (kapitan), Cisolla, Corsano (libero), Fei, Semanzato oraz Savani, Lasko

Rosja: Korneev, Volkov, Grankine, Poltavsky (kapitan), Kosarev, Verbov (libero), Kuleshov oraz Dineykin, Berezhko, Makarov

Zobacz także:

Wyniki rundy finałowej

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved