Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Jacek Wiśniewski: Cel – awans siatkarek Stali do „ósemki”

Jacek Wiśniewski: Cel – awans siatkarek Stali do „ósemki”

- Bardzo bym chciał wraz ze swoją ekipą awansować do ósemki. Miejsca 9-10 to niebywała nerwówka, której wolałbym uniknąć - mówi trener Stali Mielec, Jacek Wiśniewski.

Cieszy się Pan, że sezon rusza już w ten weekend?

Jacek Wiśniewski: W sytuacji, w jakiej jesteśmy, na pewno wolałbym, aby początek ligi był odsunięty, najlepiej o dwa tygodnie. W tej chwili mamy problemy z kontuzjami, z których powoli wychodzimy, i myślę, że właśnie za dwa tygodnie bylibyśmy już w takiej formie, która pozwalałaby podjąć walkę ligową. Mimo wszystko grać trzeba i przygotowujemy się do pierwszego meczu. Chcemy się w nim dobrze pokazać.



Z kogo na początku nie będzie Pan mógł skorzystać?

– Na pewno przez cztery tygodnie nie będzie mogła jeszcze grać Magda Kobiela. Marta Wrzesińska jeździ teraz na badania i dopiero po nich okaże się, co dokładnie jej jest. Iwona Waligóra wróciła z badań i okazało się, że dolegliwości są raczej przeciążeniowe. Parę dni odpoczynku powinno pozwolić jej wrócić do gry. Natomiast Kasia Ząbek trenuje z nami dopiero od pięciu tygodni i ciągle jeszcze odczuwa skutki niewyleczonej kontuzji.

Przygotowanie do sezonu nie napawają optymizmem.

Zgadza się. Nie ukrywałem tego po meczach, często w krytycznych słowach wypowiadając się o grze zespołu. Trzeba jednak pamiętać, że my w zasadzie nie zagraliśmy ani raz w optymalnym składzie. Jak jedna zawodniczka wróciła, to druga wypadała i tak w kółko. Zresztą nasze przeciwniczki to przecież zespoły walczące o zupełnie inne cele. Nasz zespół buduje się od podstaw. Doszły cztery nowe zawodniczki i potrzeba czasu na zgranie, a o to trudniej, gdy zespół nie jest kompletny.

Skład nie jest jeszcze kompletny. Wciąż szukacie jeszcze jednej zawodniczki.

W naszej obecnej sytuacji to przydałyby się nawet dwie siatkarki. Na pewno nie byłoby to za wiele. Jedna to minimum. Działacze ciągle czynią starania, ale jest coraz trudniej, bowiem zagraniczne ligi już grają, a w Polsce rynek jest już przerzedzony. Nie ukrywam jednak, że cieszyłbym się, jakbyśmy zostali wzmocnieni nawet w trakcie pierwszej rundy.

A jak oceni Pan zawodniczki, które już wzmocniły zespół?

Nie jest łatwo oceniać, bo jako zespół nie mogliśmy jeszcze zaprezentować pełni swoich umiejętności. Sparingi pokazały jednak, że sportowo zespół idzie w górę. Gdyby jeszcze wszystkie zawodniczki mogły cały czas trenować, to zgranie i forma na pewno przyszłyby szybciej.

Na co będzie was stać w tym roku? O co będziecie walczyć?

Chciałbym, i taki stawiam główny cel, awansować do ósemki. To daje możliwość dalszej spokojnej gry. Miejsca 9.-10. to spora nerwówka, której chciałbym uniknąć.

Kto będzie faworytem ligi, a kto będzie walczyć o zachowanie ligowego bytu?

Wolałbym mówić o faworytach. Nie chciałbym bowiem skrzywdzić jakiejś drużyny, wymieniając ją w tym drugim gronie. O medale walczyć powinny zespoły z Bielska, Bydgoszczy i Kalisza. Do tego groźna jak zawsze będzie Piła i Muszyna, w której też zaszły spore zmiany i zespół ten na pewno potrzebuje czasu na zgranie.

Z trenerem siatkarek Stali Mielec, Jackiem Wiśniewskim rozmawiał Marcin Lew.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved