Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Krzysztof Kowalczyk: Plamen nie pęka

Krzysztof Kowalczyk: Plamen nie pęka

Siatkarze Polski i Bułgarii znają się doskonale. Wielokrotnie w ostatnich latach spotykali się ze sobą - w meczach Ligi Światowej, w eliminacjach olimpijskich i do mistrzostw świata, w finałach mistrzostw Europy.

Myślę nawet, że Bułgarzy wiedzą o nas więcej niż my o nich – powiedział siatkarski ekspert Krzysztof Kowalczyk. – Sam Plamen Konstantinov ma sporo informacji o najlepszych polskich graczach. Jeden sezon spędził u nas. Zawodnikiem mistrza kraju BOT Skry Bełchatów jest Evgeni Iwanov. Liga co prawda jeszcze nie zaczęła się, ale na pewno sporo dowiedział o swoich kolegach klubowych. Doskonale zna Piotra Gruszkę z występów we Francji i Włoszech. Wiedza ta jest zresztą wzajemna.

O siatkarzach Bułgarii zwykło się mówić, że jak na nich siedzi się, a oni tracą punkty to zwykle zaczynają kłócić.Myślę, że taką opinię można włożyć między bajki – powiedział Krzysztof Kowalczyk. – Z Francją w mistrzostwach świata przegrywali 0:2 w ważnym meczu i potrafili odwrócić role. Proszę mi pokazać drużynę, w której jak nie idzie to jest dobra atmosfera. Wystarczy jedno nie tak wypowiedziane słowo i kłótnia gotowa.



Krzysztof Kowalczyk przypomniał, że poza eliminacjami do mistrzostw świata w Rzeszowie we wszystkich innych konfrontacjach obu zespołów górą byli Bułgarzy. Miało to miejsce w LŚ’2004 (jedna wygrana Polski i trzy porażki), w Lipsku w eliminacjach do igrzysk olimpijskich w Atenach oraz w finałach do mistrzostw Europy w 2003 roku. – W tym ostatnim przypadku przegraliśmy 2:3, a spotkanie to było bardzo ważne dla obu zespołów, nam nawet stwarzało szanse na awans do czwórki – powiedział Krzysztof Kowalczyk. – Jednak nie ma co żyć wspomnieniami. Mamy okazję, żeby w bardzo ważnym meczu zrewanżować się za wspomniane niepowodzenia.

Krzysztof Kowalczyk podkreślił, że Bułgarzy w mistrzostwach świata mają jedną z najmocniejszych zagrywek. Od strony taktycznej trzeba ten element wyeliminować szczególnie o Kaziyskiego i Nikolova. Mocno serwuje też Konstantinow.

W sferze mentalno-psychicznej Bułgarzy preferują styl usypiający. – Potrafią zmieniać rytm i z takiego uśpienia nagle gwałtownie przyspieszają grę – powiedział Krzysztof Kowalczyk. – W porównaniu z ostatnimi latami skład Bułgarii niewiele zmienił. Rozgrywającego Nikolaja Iwanova, który jest w Jastrzębiu zastąpił Żekow – mówi Krzysztof Kowalczyk. – Żekow jest chyba zdolniejszy, ma niesamowicie miękkie palce i miłe dla oka odbicie. Iwanow jest chyba sprytniejszy i bardziej odporny psychicznie.

Krzysztof Kowalczyk podkreślił, że Bułgarzy tak szybko nie pękają. Proszę sobie przypomnieć jak Plamen Konstantinow walczył w naszej lidze.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved