Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Winiary Kalisz rozpoczynają podbój Polski i Europy

Winiary Kalisz rozpoczynają podbój Polski i Europy

Wcześniej niż inni, bo od meczu Ligi Mistrzów z chorwacką Mladostią Zagrzeb rozpoczną nowy sezon siatkarki Winiar Kalisz. Ten początek nie powinien być dla nich zbyt trudny.

Gdybyśmy chcieli straszyć, powiedzielibyśmy, że Winiary Kalisz rozpoczynają dziś sezon od meczu z byłym zdobywcą Pucharu Europy. To prawda – chorwacka Mladost Zagrzeb zdobyła ten puchar w 1991 r., a w 1992 r. była jeszcze jego finalistą. Z tamtej drużyny i z lat świetności chorwackiej siatkówki kobiecej nie zostało już jednak właściwie nic. Od lat Mladost jest już najczęściej tylko outsiderem rozgrywek o Puchar Europy. Wystarczy przypomnieć, że jeszcze w grudniu 1991 r. ekipa Mladosti Zagrzeb bez trudu zatrzymała w marszu po Puchar Europy mistrza Polski Stal Bielsko-Biała z Barbarą Makowską, Iwoną Libionką (potem Hołowacz) czy Katarzyną Zubel. Ograła ją dwukrotnie do zera, a w niektórych setach padały wyniki typu 4:15 czy nawet 2:15. Słowem – masakra.

Kilkanaście lat później Mladost dwukrotnie stawała w szranki z polskimi klubami. I w sześciu meczach nie ugrała nawet seta. W sezonie 2002/2003 rozniosła ją Nafta Piła, a rok temu – zespół z Kalisza.



W tym sezonie Winiary Kalisz wylosowały grupę, w której Mladost jest zdecydowanie najsłabszym rywalem, a zatem mecz z nim u siebie bezwzględnie trzeba wygrać. Wygranie go otwiera właściwie kaliszankom drogę do play-off.

Jutrzejszy rywal:

Mladost Zagrzeb (Chorwacja)

Zespół od lat kierowany jest przez Ivicę Jelicia – głowę znanego w całej Chorwacji siatkarskiego rodu Jeliciów. W kadrze narodowej tego kraju, także przeciw Polsce na ostatnich zwycięskich dla nas Mistrzostwach Europy w Zagrzebiu grały jego dwie córki – Vesna Jelić oraz dużo bardziej znana Barbara Jelić (używająca nazwiska Ružić), niegdyś jedna z najlepszych siatkarek Europy. W kadrze Mladosti jest jeszcze Nikolina Jelić.

Mladost bowiem – zgodnie ze swoją nazwą – systematycznie odmładza skład, wystawia kolejne roczniki młodych siatkarek i stanowi naturalne zaplecze dla kadry narodowej Jelicia. Ten sam system pracy sprawdził się w Serbii i Crvenej Zveździe Belgrad trenera Zorana Terzicia.

Chorwacja do tego poziomu nie doszła. Dziś pod okiem najbardziej doświadczonej eks-Rosjanki Eleny Szczerbakowej (32 lata) gra w Zagrzebiu grono zawodniczek w wieku od 16 do 25 lat. Skład uzupełniają reprezentantka Chorwacji Zrinka Petrović oraz znana Ukrainka Natalia Kwasnyca, która kilka lat temu grała w polskiej lidze, w Gwardii Wrocław.

Kaliszanki w zeszłym roku ograły Mladost dwukrotnie do zera, a ze strony chorwackiej spotkania tamte pamiętają Elena Szczerbakowa, Natalia Kwasnyca, Zrinka Petrović, a także utalentowane środkowe Ana Kaštelan i Zlatka Zahora. Nie ma już reprezentantek kraju – Sanja Popović znalazła się w Asystelu Novara, Ilijana Dugandzić wylądowała w lidze tureckiej, a Katarina Barun jest zawodniczką Foppapedretti Bergamo (zobaczymy ją zatem w Kaliszu przy okazji meczu z tą ekipą). Jak zatem widać, z Mladosti można trafić całkiem wysoko. Niestety, nie ma już także jednej z najpiękniejszych siatkarek świata – Mariny Katić, która przeniosła się do ligi szwajcarskiej.

Co potrafi nowe pokolenie siatkarek Mladosti i jak daleko zajdą – to się dopiero okaże. Jeśli Winiary chcą się liczyć w Europie, nie powinny mieć kłopotów z młodymi Chorwatkami.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 18.30 w nowej hali Winiary Arena. To pierwszy duży mecz na tym nowym obiekcie (dotąd odbył się tu jedynie sparing), który kończy tułaczkę kaliskich siatkarek po okolicznych miejscowościach. W poprzednich latach kaliszanki rozgrywały swe mecze w Kępnie czy Opatówku.

Tegoroczne rozgrywki Ligi Mistrzów nieco różnią się od poprzednich. W czterech grupach grają tylko po cztery drużyny. Jest wśród nich także drugi polski zespół – mistrz kraju Muszynianka Muszyna, która zdążyła już przegrać na wyjeździe z Racingiem Cannes 1:3.

W rozgrywkach nie ma obrońcy trofeum – włoskiego Sirio Perugia.

Kogoś może dziwić, jakim cudem Kalisz gra w Lidze Mistrzów, skoro zdobył brązowy medal mistrzostw Polski. Stało się tak dlatego, że Polsce przysługują dwa miejsce, a wicemistrz kraju Nafta Piła i zdobywca Pucharu Polski Stal Bielsko-Biała nie były zainteresowane uczestnictwem w tych rozgrywkach. Normalnie w tej sytuacji CEV skasowałby przysługujące nam miejsce, ale wobec powiększenia ligi zaprosił do gry trzecią drużynę Polski.

Kaliszanki czekają zatem atrakcyjne mecze ze słynną „Foppą”, czyli Foppapedretti Bergamo, kto wie czy nie z najlepszą rozgrywająca świata Eleonorą Lo Bianco oraz włoskimi gwiazdami Francescą Piccinini czy Paolą Paggi i niemiecką supersiatkarką Angeliną Grün, ale także byłą kaliszanką Katarzyną Gujską w składzie. Zobaczymy także w Kaliszu kanaryjski zespół Spar Teneryfa, w którym gra od tego sezonu nasza Milena Rosner. Innymi gwiazdami tego zespołu są fantastyczne siatkarki: Amerykanka Logan Tom, Holenderka Ingrid Visser czy wreszcie najlepsza atakująca ostatnich mistrzostw świata, piękna Turczynka Darnel Neslihan. Jeśli ktoś interesuje się siatkówką, może tylko zacierać ręce na wieść o takich meczach.

W europejskich pucharach nad Kaliszem wisi jakaś klątwa. Nafta Piła w 2000 r. była w Final Four Pucharu Europy jako ostatni polski klub. Tymczasem Kalisz ani w czasach wielkiego Augusto, ani teraz, w czasach Winiar nie potrafi się przebić do elity. Rok temu niewiele brakowało, aby kaliszanki wyszły z trudnej grupy. Zaliczyły m.in. bezcenną wyjazdową wygraną z Teneryfą, wygrały też w Stambule. To nie wystarczyło. Jak będzie teraz?

Zespół kaliski mocno się zmienił. Winiary wymieniły zawodniczki zagraniczne – Bułgarkę Straszimirę Filipową i Julię Kuczko z Kazachstanu zastąpiły dwie Czeszki Milada Spalova i Tereza Matuškova. Trzecią zagraniczną siatkarką jest Serbka Adrijana Mitrović. Już teraz Czeszki sprawiają wrażenie siatkarek mocniejszych od swych poprzedniczek. Zmieniła się też rozgrywająca – teraz jest nią Magdalena Godos. Przyszła z Piły mocna Eleonora Dziękiewicz. Skoro taka siatkarka jak Anna Woźniakowska siada teraz częściej na ławie, może się zdawać, że Kalisz jest mocniejszy niż rok temu. Wydaje się jednak, że przy możliwościach finansowych, jakie ma, mógłby mieć kadrę o jeszcze większej sile. Piętą achillesową Kalisza wciąż jest przyjęcie zagrywki i libero. Te funkcję w tym sezonie pełnić będzie Agata Sawicka.

Autorem artykułu jest Radosław Nawrot

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved