Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ gr. E: Zwycięstwa Portoryko i Argentyny

MŚ gr. E: Zwycięstwa Portoryko i Argentyny

Reprezentacja Portoryko nie miała problemów z pokonaniem Kanady. Zaś pięć setów trwał mecz Argentyny z Tunezją, który wygrali zawodnicy prowadzeni przez trenera Uriarte.

Początek spotkania był bardzo zacięty i Portoryko schodziło na pierwszą przerwę techniczą z jednopunktowym prowadzeniem (8:7). Frederic Winters zaczął atakować bardzo mocno z lewego skrzydła i Kanada wysunęła się na prowadzenie (9:8). Hector Soto grał bardzo skutecznie przez całą pierwsza partię spotkania, dzięki czemu Portoryko zdobyło przewagę (19:17). Kanadyjczykom udało się nawiązać jeszcze walkę pod koniec seta, jednak błędy przez nich popełniane oraz dobra gra przeciwników uniemożliwiło im korzystne dla nich rostrzygięcie pierwszego seta. Początkowa partia spotkania zakończyła się wynikiem 25:22 dla Portoryko.

W drugim secie Kanada schodziła z jednopunktowym prowadzeniem na pierwszą przerwę techniczną (8:7). Przewaga Kanadyjczyków urzymywała się aż do stanu 13:11, ale zawodnicy z Portoryko zmobilizowali się i dzięki skutecznej grze wyszli na prowadzenie 16:14. Portorykańczycy w dużej mierze zawdzięczają swoje prowadzenie Soto, którego ataki sprawiały trudność przeciwnikom (23:21). Set drugi zakończył się wynikiem 25:21 dla Portoryko, dając im tym samym prowadzenie 2:0 w całym spotkaniu.



Na początku trzeciego seta na parkiecie bez wątpienia królowali reprezentanci z Portoryko, którzy na pierwszą przerwę techniczną zeszli z pięciopunktowym prowadzeniem (8:3). Canucks doprowadził do wyrównania wyniku (9:9), remis trwał jedak krótko i Luis Rodriguez po raz kolejny zapewnił bezpieczne prowadzeie swojej drużynie (14:11). Na drugą przerwę techniczną Portorykańczycy schodzili już z pięciopunktową przewagą (16:11). Kolejna odsłona trzeciego seta to głównie powiększanie przewagi Portoryko (20:15). Trzecia i ostatnia partia meczu zakończyła się wynikiem 25:16 dla Portoryko i ich wygraną 3:0.

Portoryko – Kanada 3:0 (25:22, 25:21, 25:16)

Składy zespołów:

Portoryko: Angel Perez, Jose Rivera, Victor Rivera, Rene Esteves, Luis Rodriguez, Hector Soto, Gregorry Berrios (libero) oraz Alexis Matias, Enrique Escalante

Kanada: Mike Munday, Pascal Cardinal, Paul Duerden, Steve Brinkman, Murray Grapentine, Fred Winters, Dan Lewis (libero) oraz Louis-Pierre Mainville, Christian Bernier, Dallas Soonias, Scott Koskie.


Spotkanie rozpoczęło się od błędów po obu stronach siatki, spowodowanych głównie mało rozważną zagrywką. Jednak to Argentyna wyszła pierwsza na prowadzenie 6:4, a później 11:4. Drużynę prowadzili Marcos Milinkovic i Gustavo Scholtis. Na II przerwę techniczną zespoły schodziły przy prowadzeniu Argentyny 16:9. Dopiero przegrywając 16:21 o czas poprosił trener zespołu Tunezji. Było zdecydowanie zbyt późno. Seta zakończył atak Gastona Gianiego 25:20.

W drugim secie rozrywający Tunezji zaczął posyłać więcej piłek do Aymen Ben Brika, jednak ten był blokowany i szybko zmienił go Khaled Belaid. Widać było, że Tunezyjczycy przystąpili do tej partii zdecydowanie spokojniej. Dzięki temu wyszli na prowadzenie 12:10, po czym o czas poprosił terener Uriarte. Dzięki zagrywkom Spajica i atakom Gianiego Argentyńczycy tracili do przeciwników tylko jeden punkt. W końcówce zdecydowanie lepiej zaczął funkcjonować tunezyjski blok. Jednak równie dobrze grał w zespole Argentyny Spajic, który doprowadził do remisu 23:23. Mimo to lepsi okazali się Tunezyjczycy, wygrywajac 27:25.

Trzeciego seta Argentyna rozpoczęła zbyt wolno, od początku tracąc trzy punkty. Trener Uriarte poprosił o czas przy stanie 12:9 dla Tunezji. Belaid wyprowadził swój zespół na jeszcze wyższe prowadzenie 14:10. Na II przerwę techniczną drużyny schodziły przy stanie 16:11 dla Tunezji. Po bloku Hfaiedha na Milinkovicu wzrosła ona do stanu 18:11. Wprawdzie dzięki Concinie i Spajicowi Argentyńczycy odrobili trochę strat, jednak było już trochę zbyt późno. Tunezja zwyciężyła 25:21.

Czwartego seta bardzo dobrze rozpoczęli Tunezyjczycy, prowadzeni przez Kaabiego. O czas, przy stanie 12:8 dla Tunezji, poprosił trener Jon Uriarte. Od tej chwili jego zespół grał coraz lepiej. Świetnie atakowali Milinkovic i Spajic, zaś po ataku Cociny Argentyna wyszła na prowadzenie 22:19. Zespół z Ameryki Południowej wygrał czwartą partię 25:21.

Od początku tie-breaka Argentyńczycy ruszyli do ataku, wychodząc na prowadzenie 4:1. Wciąż jednak groźny był Kaabi, który doprowadził do remisu po 4. Po świetnej zagrywce Milinkovica Argentyna wyszła na prowadzenie 8:6 i obie drużyny mogły zmienić strony boiska. Podopieczni Jona Uriarte prowadzili już do samego końca i wygrali seta 15:12.

Argentyna – Tunezja 3:2 (25:20, 25:27, 21:25, 25:21, 15:12)

Składy zespołów:

Argentyna: Milinkovic Marcos, Porporatto Gustavo, Scholtis Gustavo, Spajic Alejandro, De Cecco Luciano, Giani Gaston, Meana Pablo (L)

Tunezja: Ben Tara Skander, Ben Brik Aymen, Hfaiedh Noureddine, Guidara Ghazi, Kaabi Hichem, Besrour Amine (L), Karamosly Hosni

Zobacz również:

Wyniki i tabela grupy E mistrzostw świata siatkarzy

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved