Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Daniel Pliński: Zasadzamy się na nich

Daniel Pliński: Zasadzamy się na nich

W potęgę polskiego bloku wierzy Daniel Pliński, być może, największe odkrycie trenera Raula Lozano. Kilka lat temu znany głównie z sukcesów w siatkówce plażowej - teraz najśmielej wśród kadrowiczów mówi o medalu mistrzostw świata.

Środkowy Jastrzębia – trzeci w klasyfikacji blokujących na MŚ – opowiada o:

trudach meczów z przeciętniakami



Trener Lozano uczy nas, by myśleć tylko o następnym rywalu, ale przyznam, że dla mnie to niełatwe. Już przed spotkaniem z Tunezją nękała mnie potyczka z Rosją, od jakiegoś czasu czekam na nią z niecierpliwością. Całe szczęście, że jeszcze potrafimy się jako tako koncentrować i wygrywać, bo nie ma co ukrywać, że niektórzy mało wymagający rywale niespecjalnie nas motywują. Takie rozchwianie czasem źle na nas wpływa, ale prawda jest taka, że ja już chcę bić się z najlepszymi. Aż ciarki mnie przechodzą, że mecz z Rosją już tak blisko i że tak niewiele wystarczy, by wejść do półfinału…

szansie swojego życia

Dwa lata temu sądziłem, że już do końca życia będą małe sukcesiki, pozostanie mi walka o miejsca 5-8, ale nie na mistrzostwach świata, lecz w Polskiej Lidze Siatkówki. Dopiero Raul Lozano dał mi szansę, a ja nie miałem wyjścia, musiałem zrobić wszystko, by ją wykorzystać. Bo zawsze marzyłem, by walczyć o najwyższe cele, ale jeszcze niedawno zwyczajnie nie wierzyłem, że mi się kiedykolwiek uda.

potędze polskiego bloku

Nad tym elementem najciężej pracowaliśmy, na zgrupowaniu zaczynaliśmy już o dziewiątej rano, i ten element najbardziej poprawiliśmy. Przede wszystkim przemieszczanie się pod siatką. Ja rok temu na mistrzostwach Europy zdobyłem chyba ze dwa-trzy punkty blokiem, choć grałem we wszystkich spotkaniach. Teraz mam wyższą średnią na mecz. Moim zdaniem lepiej od nas blokują tylko Brazylijczycy i Włosi. Rosjanie są skuteczniejsi tylko przy „wysokich” piłkach, a tu chodzi o szybkość. Szybsi nie są na pewno.

ochocie na Rosjan

Zasadzamy się na nich, chcemy im udowodnić, że potrafimy ich pokonać, bo oni za bardzo w to nie wierzą. Naprawdę czuję dreszcz, myśląc o tym meczu, który może dać spełnienie marzeń. Zwłaszcza że w przypadku niepowodzenia nie wiadomo, czy dałoby się jeszcze uratować sytuację w meczu z Serbią. Być może nie wystarczy z nią wygrać, będzie trzeba wygrać wysoko. Swoją drogą ten regulamin jest straszny. To tak jakby w piłce nożnej liczyć tylko wyniki z drugiej połowy albo strzały na bramkę. Dlatego trzeba koniecznie wygrać z Rosją. Jak się teraz nie uda, to już chyba długo, długo nie. Ale czuję, że – jeśli zagramy dobry mecz – to wygramy. Możemy przegrać, ale tylko, jeśli wypadniemy poniżej tego, co potrafimy. Wiarą natchnęły mnie też sparingi z Brazylią tuż przed MŚ. To były sparingi bardzo serio, widziałem po gestach trenera Rezende.

Wypowiedzi zawodnika zebrał Rafał Stec – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved