Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Polacy lepsi od Kanadyjczyków

MŚ: Polacy lepsi od Kanadyjczyków

Podopieczni trenera Raula Lozano, po jednostronnym pojedynku, rozgromili reprezentację Kanady 3:0. Był to już siódmy mecz Polaków w japońskich MŚ 2006, wygrany bez straty seta.

Pierwszy set zaczął się od dość wyrównanej walki obu zespołów. Żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać wyraźnej przewagi. Taka sytuacja miała miejsce aż do stanu 12:12. Świetnie ataki Mariusza Wlazłego, Sebastiana Świderskiego i Daniela Plińskiego i na druga przerwę techniczną schodziliśmy z trzypunktową przewagą. Po przerwie nic się nie zmieniło. Polacy robili swoje i z punktu na punkt zbliżali się do wygranej w tym secie. Po idealnie postawionym bloku przez Łukasza Kadziewicza i Pawła Zagumnego o czas dla swojej drużyny poprosił Glenn Hoag. Atak Pascala Cardinala i zderzenie się podczas odbioru piłki Piotra Gacka i Michała Winiarskiego i z trzypunktowej zrobiła się jednopunktowa przewaga. Zanosiło się na wyrównaną końcówkę. Jednak szybka reakcja Raula Lozano przyniosła efekty. Świetne ataki w końcówce Wlazłego, Winiarskiego pozwoliły znów uzyskać trzy-, a nawet czteropunktową przewagę. Set numer jeden skończył atakiem z środka Daniel Pliński.

Początek drugiej odsłony był znów bardzo wyrównany. Żadna z drużyn nie potrafiła osiągnąć optycznej przewagi. Na pierwsza przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem schodzili Polacy. Od tego momentu rozpoczął się okres koncertowej gry naszych reprezentantów. Świetna gra w obronie i profesorskie rozegranie Zagumnego przełożyło się na to, iż nasi atakujący zdobywali kolejne punkty a przewaga Polaków rosła. Tego seta nie można było juz przegrać. Przy stanie 24:17 na boisku pojawił się Łukasz Żygadło. Jednak nie na długo, po jego idealnym rozegraniu set wspaniałym atakiem zakończył Sebastian Świderski.



Trzecia partia to juz prawdziwa dominacja naszych orłów. Mimo zmiany na pozycji rozgrywającego w zespole Kanady, obraz gry nie uległ zmianie. Świetnie grali nasi atakujący, którzy mocnymi atakami siali spustoszenie w obronie podopiecznych Glenna Hoaga. Przy stanie 15:7 mieliśmy podwójna zmianę w zespole polskim. Na boisku pojawił się ponownie Żygadło i po raz pierwszy dziś – Grzegorz Szymański. Zmiana nie osłabiła ani rozegrania, ani siły ataku w naszej drużynie. Polacy grali swoje. Pojedyncze ataki Brinkmana, Cardinala czy Wintersa nie zmieniły juz obrazu gry. Przy stanie 24:15, Kanadyjczykom udało się wybronić dwie kolejne piłki meczowe. Jednak przy ataku Grzegorza Szymańskiego byli już bezbronni. Mecz kończy się zasłużona wygrana naszych reprezentantów.

Zagraliśmy kolejny bardzo dobry mecz. Dobrze funkcjonowała obrona, świetnie rozegranie i atak. – Cala drużyna zagrała na maksimum koncentracji – powiedział po meczu Piotr Gacek.

Teraz drużyny czeka dzień przerwy, a juz we wtorek jeden z najważniejszych meczów w tych mistrzostwach dla naszych reprezentantów. Polacy zmierza się z Rosją. Wygrana, o która już nie będzie tak łatwo, z podopiecznymi Zorana Gajića zbliży nas do awansu do grona czterech najlepszych teamów na świecie.

Tym sposobem nasza reprezentacja zapewniła sobie udział w grze wśród najlepszych ośmiu zespołów świata. W tej fazie czempionatu nasi siatkarze po raz ostatni byli w 1982 roku. Polacy zajęli wtedy 6. miejsce.

Polska – Kanada 3:0 (25:21; 25:17; 25:17)

Składy zespołów:

Polska: Winiarski, Pliński, Zagumny, Wlazły, Kadziewicz, Świderski, Gacek(l) – Żygadło, Szymański

Kanada: Cardinal, Koskie, Duerden, Brinkman, Grapentine, Winters, Lewis(l) – Munday, Bernier, Youngberg

Zobacz również:

MŚ siatkarzy: Wyniki i tabela grupy E, fotogalerie

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved