Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ gr. E: Pierwsze zwycięstwo Serbów

MŚ gr. E: Pierwsze zwycięstwo Serbów

Od zwycięstwa rozpoczęła zmagania w grupie E ekipa Serbii i Czarnogóry. Plavi pokonali 3:1, po wyrównanym meczu, zespół z Portoryko. Na boisku pojawiła się żelazna szóstka Serbów.

Zabrakło jedynie braci Grbićów, którzy to spotkanie rozpoczęli na ławce rezerwowych. Ivan Miljković nadawał od początku meczu ton i zanim największa armata Portoryko, Hector Soto zdołał wejść w swój rytm gry było już 1:0 w setach na korzyść Serbów. Mimo, że na początku nieco bardziej skuteczni byli Portorykańczycy na czele z Rene Estevesem, to as Serbów, Andrija Gerić bardzo szybko pokazał im miejsce w szeregu serią na tyle silnych zagrywek, że rywale nie potrafili poradzić sobie z ich odbiorem, przegrywając przy pierwszej przerwie technicznej 4:8. Nie gorszy w tym elemencie był Slobodan Boskan i tuż przed drugą przerwą techniczną różnica punktowa na korzyść Serbii wynosiła 6 oczek. Utrzymując ten rezultat Plavi zwyciężyli 25:18 i objęli prowadzenie w meczu.

Od początku drugiej odsłony zespół Portoryko grał dużo pewniej. Victor Rivera grał dużo skuteczniej, a bardzo dobra gra blokiem Hectora Soto wyprowadziła jego zespół naprowadzenie 7:6. Przy stanie 12:10 dla Portoryko o czas poprosił trener Kolaković, bo jego zespół najwyraźniej zasypiał. Mądrze atakował Jose Rivera i niespodziewanie to Portoryko schodziło na drugą przerwę techniczną prowadząc 16:13. Serbom udało się dogonić rywali na 19:18 oraz wyprzedzić na 22:20 po skutecznych zagrywkach Novicy Bjelicy. Piłkę setową Serbom dał Gerić a zagrywka w daleki aut Soto zakończyła partię 25:23 dla Serbów.



W trzecim secie zespół Portoryko kontynuował swoją odważną grę, schodząc na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:6. Serbowie nie potrafili znaleźć swojego rytmu gry co wykorzystywali rywale ciągle prowadząc dwoma punktami. Jose Rivera powiększył tę przewagę do trzech punktów 17:14. Znów o czas zmuszony był prosić Kolaković bo gra jego drużyny wyraźnie się nie układała. Gdy przy stanie 21:18 blokiem powstrzymał Boskana, Esteves pewne stało się, że „siatkarscy arystokraci z Europy” jak nazywa się w Japonii Serbów, nie będą w stanie odrobić start z tak pewnie grającym Portoryko. Zagrywka w aut Gerića zakończyła tę odsłonę wynikiem 25:20 dla Portoryko.

Dopiero wtedy Serbowie poczuli, że mecz może wymknąć im się spod kontroli. Wiele na to wskazywało, zespół z Portoryko grał bez kompleksów a przy stanie 7:5 blokiem zatrzymany został Gerić i rywale schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:5. Kolaković nie miał innego wyjścia tylko wpuścić na boisko swoje asy, Nikolę i Vladimira Grbiców. Przyniosło to spodziewany rezultat, przy drugiej przerwie technicznej to Serbowie prowadzili dwoma punktami. W ataku rozegrał się Vujević, któremu Serbowie zawdzięczają sukces w tej partii, która zakończyła się autową zagrywką Rodrigueza 25:23.

Serbia i Czarnogóra – Portoryko 3:1

(25:18, 25:23, 20:25, 25:23)

Składy zespołów:

Serbia i Czarnogóra: Boskan Slobodan, Bjelica Novica, Geric Andrija, Vujevic Goran, Miljkovic Ivan, Petkovic Veljko, Samardzic Marko (L) Grbic Nikola, Grbic Vladimir, Podrascanin Marko

Portoryko: Rivera Jose, Rivera Victor, Perez Angel, Esteves Rene, Rodriguez Luis,Soto Hector, Berrios Gregorry (L) oraz Bird Victor, Matias Alexis, Escalante Enrique


Igor Kolakovic: Przede wszystkim chciałbym pogratulować Portoryko ich naprawdę znakomitej gry i walki dzisiaj. Wiedzieliśmy, że dzisiejszy mecz może być trudny i miałem pewien pomysł odnośnie składu mojej drużyny. Przed meczem nie zlekceważyliśmy rywala, ponieważ mamy respekt przeciwko każdemu zespołowi, zwłaszcza, że gra w drugiej rundzie.

Nikola Grbic: Portoryko zagrało bardzo dobrze i myślę, że mieliśmy mniejsze problemy z pokonaniem Rosji niż ich. Gdy wkładasz w mecz 100% koncentracji jest dużo łatwiej, jeśli nie będziemy tego robić będziemy mieć problem z każdym zespołem.

Veljko Petkovic: To był bardzo trudny mecz dla nas. Spodziewaliśmy się tego i zagraliśmy na wysokim poziomie pierwszego seta, ale nie potrafiliśmy utrzymać naszego rytmu. Rywal z tego skorzystał, wynik jest dobry, ale ja nie jestem zadowolony ze swojej gry.

Carlos D. Cardona: To był ciężki mecz. Zagraliśmy bardzo dobrze. Myślałem, że Serbowie zagrają nieco lepiej. Dla nas wygrać ten mecz byłoby świetnie, ale się nie udało.

Luis Rodriguez: Poziom Serbii i Czarnogóry jest dużo wyższy niż zespołu Portoryko. Oni zagrali świetnie całą pierwszą rundę. Chciałbym od teraz zagrać wszystkie mecze na takim poziomie jak ten dzisiejszy.

Hector Soto: Myślę, że zagraliśmy bardzo dobry mecz. Myślę, że wykorzystaliśmy fakt, że oni nie sądzili, iż zagramy tak dobrze. Zaskoczyliśmy ich trochę bo nasza siatkówka nie jest popularna na świecie. To nasza zaleta w tym wypadku.

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. E mistrzostw świata siatkarzy

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved