Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Profesor „Guma”

MŚ: Profesor „Guma”

Piętnaście wygranych setów i zero przegranych. Takim dorobkiem może się pochwalić tylko jedna drużyna siatkarskich mistrzostw świata - Polska. Biało-czerwonych do kolejnych mundialowych zwycięstw, prowadzi Paweł Zagumny.

Pierwsza faza siatkarskich MŚ za nami. Bilans Polaków – 15 wygranych setów i 0 straconych. Tabele czterech eliminacyjnych grup zostały domknięte. A co dalej?

Mecz z Japonią – wygrany, jakże by inaczej, 3:0 – był jednak specyficzny. Pierwszy raz trybuny hali Saitama Super Arena wypełniły się niemal do ostatniego miejsca. – Kibiców było dużo, ale Japończycy muszą się jeszcze uczyć od nas, zresztą nie tylko kibicowania, również gry w siatkówkę – przekornie twierdzi Łukasz Kadziewicz.



Jeśli ktoś miałby udzielić gospodarzom lekcji, to z pewnością nasz rozgrywający, Paweł Zagumny. Według wielu obserwatorów „Guma” rozgrywa turniej życia. – Bez przesady – tonuje nastroje jak zwykle spokojny Zagumny. – Turniej się jeszcze nie skończył. Oczywiście może okazać się imprezą życia, ale do tego droga daleka.

Statystyki turnieju mówią jednak wyraźnie, że nie ma lepszego rozgrywającego od Polaka. – Raczej tego nie śledzę – twierdzi Paweł. – To jest miły dodatek. Najważniejszy jest wynik drużyny, to takie danie główne, a wszelkie indywidualne nagrody będą tylko deserem – uważa. – Poza tym na razie nie było wielkich przeciwników. Czekam na większe wyzwania. Jest dobrze, ale z oceną swojej osoby się wstrzymam – dodaje skromnie.

Nasi najbliżsi rywale w drugiej fazie imprezy to Tunezja i Kanada. Zagumny przestrzega przed niedocenianiem tych przeciwników. – Łatwo już na pewno nie będzie. Tunezyjczycy i Kanadyjczycy to siatkarze dużo lepsi od przeciwników, z którymi już graliśmy. Będziemy musieli uważać, nie przejedziemy się po nich gładko po 3:0. Trzeba będzie walczyć – przewiduje.

Pod wrażeniem oprawy środowego meczu był Piotr Gacek. – Japończycy zorganizowali fantastyczny show. Zgaszone światła, efektowna prezentacja, atmosfera, na jaką czekaliśmy – cieszy się nasz libero i od razu dodaje: – To już historia, teraz dwa dni odpoczynku, które bardzo nam się przydadzą.

Siatkarzy czeka wspaniała pozasportowa przygoda – przejadą się superszybkim pociągiem Shinkansen. Dzisiaj zawiezie naszych zawodników z Saitamy do Sendai. – To będzie mój pierwszy raz w takiej maszynie – zdradza Mariusz Wlazły.

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved