Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Michał Winiarski: Ściskajcie kciuki

Michał Winiarski: Ściskajcie kciuki

Po raz pierwszy na japońskich MŚ 2006, prawie komplet widzów na meczu Polaków (ponad 19 tys.), przypominał polskim siatkarzom i kibicom, atmosferę panującą w bydgoskiej Łuczniczce czy katowickim Spodku, podczas Ligi Światowej.

Zawodnicy podkreślali jednak, że Japończycy mogą się uczyć dopingowania od polskich fanów, których też nie zabrakło w Saitama Super Arena.

Teraz dwa dni przerwy, a w sobotę pierwsze spotkanie z Tunezją, potem w niedzielę z Kanadą i znów po dniu przerwy najtrudniejsze mecze z Rosją oraz Serbią i Czarnogórą. Przypomnijmy, że w 2. rundzie zaliczone zostają trzy wyniki (z Portoryko, Japonią i Argentyną).



Jerzy Winiarski, wiceprezes BKSCh Delecta ma stały kontakt z synem.

W dobie internetu, po każdym meczu komunikuję się z nim za pomocą skype’a. Wymieniamy uwagi dotyczące gry zarówno jego, jak i zespołu oraz przeciwników. Dużo rozmawiamy też o sprawach rodzinnych, gdyż co podkreśla Michał, najbardziej zaczyna im doskwierać rozłąka.

Planowany termin urodzin syna Michała Winiarskiego to 28 listopada, taka sytuacja może przeszkadzać w w pełnej koncentracji.

Gdy przychodzi kolejny mecz, on jest najważniejszy. To doskonale widać na ekranach telewizorów. Jego małżonka Dagmara, choć pozostała we Włoszech, jest pod troskliwą opieką, zapewnia, że poczeka z porodem do jego powrotu.

O medalu marzą wszyscy, byłby wspaniałym prezentem.

Zespół o tym głośno nie mówi, lecz z wypowiedzi Michała odczułem, że czują się mocni. Za każdym razem jednak podkreśla, że skupiają się na najbliższym rywalu. A podczas gry nie rozpamiętują nieudanych zagrań, błędnych decyzji sędziego. Liczy się końcowy efekt, czyli wygrany set. Grają swoją siatkówkę wypracowaną na ciężkich treningach, wsparci przez sztab szkoleniowy, który doskonale rozszyfrowuje mocne i słabe strony kolejnych przeciwników. Nie ma więc w zagraniach żadnej przypadkowości.

Fakt, że w 1. rundzie nie stracili żadnego seta jest dla zespołu bardzo budujący.

Wierzył, że nie przegrają meczu. Wygrane do zera bardzo ich podbudowały i umocniły w przekonaniu, że są w niezłej dyspozycji.

Teraz zespół przeprowadza się do Sendai, co z zadowoleniem przyjęli siatkarze. Zmiana lokalizacji to dla nich antidotum na monotonię. Michał wierzy, że do meczu z Rosją przystąpią z kompletem zwycięstw i… bez straty seta. O konfrontacjach z Rosją i Serbią na razie nie rozmawiamy. Za to pozdrawia sympatyków siatkówki naszego regionu i prosi o ściskanie kciuków. – mówi wiceprezes BKSCh Delecta.

źródło: gazetapomorska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved