Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Waldemar Wspaniały: najwyższy czas wejść do czwórki

Waldemar Wspaniały: najwyższy czas wejść do czwórki

- Chłopaki ciągle grają dobrze, zdarzały się co prawda słabsze momenty, ale nigdy nie gra się na pełnych obrotach przez cały turniej. Na razie wszystkie mecze kontrolowaliśmy - analizuje grę Polaków były trener kadry, Waldemar Wspaniały.

Czy zgodziłby się Pan z tym, że mecz z Japonią był najlepszym w wykonaniu naszych reprezentantów w pierwszej fazie grupowej?

Waldemar Wspaniały: Tak, jak najbardziej. Wygraliśmy przecież z gospodarzem turnieju w obecności dwudziestu tysięcy widzów. Szczególnie dwa pierwsze sety były bardzo dobre w naszym wykonaniu. W trzecim Japończycy napędzili nam trochę strachu, ale można powiedzieć, że mieliśmy wszystko pod kontrolą.



Jednak z drugiej strony można też stwierdzić, że Japończykom ten mecz nie wyszedł. Popełniali bardzo dużo błędów w ataku i zagrywce, a pamiętamy przecież, że oni potrafią bardzo dobrze serwować.

W.W.: Gra się po prostu tak jak przeciwnik pozwoli, a nasi zawodnicy za dużo siatkarzom japońskim nie pozwolili. Dobrze przyjmowaliśmy piłki, dzięki temu Paweł Zagumny miał dużo łatwiejsze zadanie jeśli chodzi o rozegranie, a wiadomo, że wtedy potrafi on przy siatce zrobić wszystko.

Naszych siatkarzy z pewnością zmobilizowało to, że mogli w końcu zagrać przy pełnych trybunach, mogli poczuć tę atmosferę mistrzostw.

W.W.: Chłopaki od początku grają dobrze, zdarzały się co prawda słabsze momenty, ale nigdy nie ma tak, żeby grać na pełnych obrotach przez cały turniej. Jak na razie wszystkie spotkania kontrolowaliśmy.

Wydaje się, że z powodu nie najsilniejszych rywali w tej pierwszej fazie grupowej nasi siatkarze nie pokazali jeszcze pełni swoich umiejętności. Czy to było 70, 80 procent tego co tak naprawdę potrafią, czy może więcej?

W.W.: Bardzo ciężko jest w tej chwili odpowiedzieć na to pytanie. Przed nami mecze z Tunezją, Kanadą, drużynami, które z pewnością są od nas słabsze i myślę, że z nimi także wygramy. Prawdziwym sprawdzianem możliwości Polaków będzie mecz praktycznie już o medal – z Rosją. Jak na razie widać, że nasi zawodnicy są w dobrej dyspozycji zarówno psychicznej, jak i fizycznej. Jeśli wygramy z Rosją będzie to oznaczało, że dobiliśmy w końcu do tej najlepszej czwórki na świecie, do której przymierzamy się już od kilku lat. Mocno w to wierzę.

Rosja nie jest już chyba tym wielkim zespołem sprzed kilku lat…

W.W.: Jest to drużyna z pewnością mniej doświadczona, bo następuje tam zmiana warty i tych starszych zawodników jest coraz mniej. Z tego co się orientuję są tam też problemy z komunikacją między zawodnikami i serbskim trenerem, Zoranem Gajiciem. Nie ma jednak sensu poświęcać temu uwagę, to nie nasz problem, my musimy skupić się na tym, by zagrać z Rosją jeszcze lepiej niż z Japonią.

Naszym ostatnim rywalem w tej fazie będzie Serbia, która ma w składzie kilku zaawansowanych wiekowo zawodników. Czy wobec tego istnieje możliwość, że w spotkaniu z nami ci zawodnicy nie wytrzymają kondycyjnie?

W.W.: Uważam, że taka sytuacja raczej się nie wydarzy. Serbowie w swojej mentalności mają walkę do końca, na pewno nam nie odpuszczą. Nie wierzę również w to, że zagrają drugim składem w wypadku, gdy wszystko będzie już rozstrzygnięte. Jeśli mamy na kogoś liczyć, to tylko i wyłącznie na siebie.

Powiedział Pan swego czasu, że w trakcie tak długiego turnieju zawsze zdarzyć się musi dzień kryzysu. Czy nasza kadra miała już taki dzień, np. w meczu z Portoryko, czy może dopiero on nadejdzie?

W.W.: Uważam, że tego kryzysu Polacy jeszcze nie mieli i oby nie dopadł ich podczas tych najważniejszych spotkań. Po wynikach w innych grupach widać dokładnie, że te najsilniejsze ekipy miały już wpadki. To jest turniej i takie sytuacje są jak najbardziej normalne.

Na koniec zapytam wprost – będzie medal Mistrzostw Świata?

W.W.: Głęboko w to wierzę. Od wielu lat jesteśmy już bardzo blisko strefy medalowej, zajmujemy ciągle te piąte miejsca i najwyższy czas, aby w końcu wejść do pierwszej czwórki.

Rozmawiał – Grzegorz Wojnarowski

źródło: wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved