Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Polacy po raz kolejny wygrali 3:0

MŚ: Polacy po raz kolejny wygrali 3:0

Polscy siatkarze po raz piąty zeszli z parkietu bez straty seta. Tym razem pokonali zespół gospodarzy turnieju, Japończyków, i pełni nadziei jadą do Sendai na drugą rundę mistrzostw.

W wypełnionej po brzegi hali w Saitamie doskonale rozpoczął spotkanie od ataku Mariusza Wlazłego polski zespół. Doskonale poustawiał grę Paweł Zagumny, który raz po raz wykorzystywał to Michała Winiarskiego, to Daniela Plińskiego. Po drugiej stronie siatki udanie atakował Saito. Na pierwszą przerwę techniczną Polacy schodzili z przewagą dwóch punktów po ataku Sebastiana Świderskiego. Po przerwie gospodarze turnieju zaczęli skutecznie atakować i odrzucać naszych siatkarzy od siatki. Na szczęście ataki Mariusza Wlazłego z drugiej linii oraz blok Daniela Plińskiego znów pozwoliły wypracować kilkupunktową przewagę. Na druga przerwę techniczną biało-czerwoni schodzili prowadząc już 16:11. Błąd popełnił Koshikawa, który z całej siły zaatakował w siatkę, następnie Saito rzucił piłkę na polską stronę boiska zamiast ją odbić. Trener Japończyków poprosił o drugą przerwę przy stanie 18:11 dla podopiecznych Raula Lozano. Przerwa pomogła, Japończycy zaczęli skutecznie atakować, Gottsu zaimponował atomowym uderzeniem z drugiej linii. Dopiero zagrywka Koshikawy w aut pozwoliła zdobyć Polakom 20 punkt. Chwilę później as serwisowy Wlazłego dał nam prowadzenie 21:15. Potem oglądaliśmy festiwal błędów z obu stron, z których najciekawszy był błąd ustawienia Japończyków, który dał nam 24 punkt. Szanse gospodarzy podtrzymał jeszcze skuteczny blok Gottsu, ale seta zakończył Daniel Pliński. Polacy wygrali 25:18.

Od mocnego uderzenia zaczęli drugiego seta Japończycy, którzy po dwóch silnych atakach Saito prowadzili 2:0. Polscy siatkarze jednak błyskawicznie odrobili straty i objęli prowadzenie. Biało-czerwoni czujnie grali na siatce i doskonale w obronie, ostatnią piłkę przed przerwą techniczną wykończył z kontry Mariusz Wlazły i Polacy prowadzili 8:7. Bardzo pewnie na środku siatki atakował Daniel Pliński, często wykorzystywany przez naszego rozgrywającego. Podobnie jak w pierwszym secie odskoczyliśmy Azjatom na trzy punkty i trener Tatsuya Ueta musiał prosić o przerwę. Doskonale wykorzystywał każdy błąd Polaków Saito, w odpowiedzi skutecznie atakował Sebastian Świderski i… Paweł Zagumny. Japończycy byli jednak bezradni wobec ataków Łukasza Kadziewicza i Daniela Plińskiego z środka. Na drugą przerwę techniczną Polacy schodzili prowadząc 16:13. Biało-czerwoni mimo błędów utrzymywali trzypunktową przewagę, którą powiększył dopiero doskonały blok Łukasza Kadziewicza i wspaniała zagrywka Mariusza Wlazłego. Punkty stracone przez zepsute zagrywki Polacy odrabiali skutecznymi atakami z niemal każdej pozycji. W końcówce seta mocniej zaczęli zagrywać Japończycy i zmusili Raula Lozano do przerwy przy stanie 22:20. Później oglądaliśmy wymianę punkt za punkt i doskonały atak z drugiej linii Sebastiana Świderskiego, który dał nam piłkę setową. Partię zakończył kiwnięciem na siatce Pliński i Polacy wygrali 25:21.



Trzeci set rozpoczął się od znakomitego trójbloku Polaków na Yamamoto, który natychmiast został zmieniony przez trenera Uetę. Nie do zatrzymania na lewym skrzydle był Michał Winiarski, po drugiej stronie siatki świetnie atakowali z środka Yamamura i ze skrzydła Naohiro. Po zepsutym serwisie Daniela Plińskiego to Japończycy zeszli na pierwszą przerwę techniczną prowadząc jednym punktem. Gospodarze grając wspaniale w obronie wykorzystywali kontrataki i sprawiali coraz więcej problemu naszym siatkarzom. Opadł z sił i zatracił swoją skuteczność Łukasz Kadziewicz, jednak świetnie atakowali Winiarski i Sebastian Świderski, dzięki którym wyrównaliśmy stan seta na 12:12. Coś jednak zacięło się w grze biało-czerwonych i trener Lozano poprosił o przerwę przy dwupunktowej przewadze Azjatów. Na druga przerwę techniczną gospodarze zeszli prowadząc 16:14 po doskonałym ataku Naohiro. Japończycy nie zamierzali odpuszczać wspinając się na szczyt swych siatkarskich umiejętności. Dopiero kiwnięcie i chwilę później atomowy atak Mariusza Wlazłego pozwoliły biało-czerwonym na wyrównanie stanu seta. O przerwę poprosił Tatsuya Ueta przy stanie 18:18. Znów na środku siatki dał o sobie znać najlepszy wśród gospodarzy Nobuharu Saito. Prowadzenie polskiemu zespołowi dał silny atak z szóstej strefy Świderskiego. Na prowadzenie 21:20 wyprowadziła naszych siatkarzy kiwka Pawła Zagumnego, ale Japończycy błyskawicznie wyrównali. Przed emocjonująco zapowiadającą się końcówką seta o przerwę poprosił Raul Lozano. Chwilę później punkty zdobywali Mariusz Wlazły i Daniel Pliński i prowadziliśmy 23:21. Pierwszą piłkę meczową biało-czerwoni mieli po ataku z środka Plińskiego. Japończycy zdobyli jeszcze 23 punkt, ale całe spotkanie zakończył efektowny atak Sebastiana Świderskiego. Polacy wygrali piąte z rzędu spotkanie bez straty seta!

Polska – Japonia 3:0 (25:18, 25:21, 25:23)

Składy zespołów:

Polska: Świderski, Zagumny, Pliński, Wlazły, Kadziewicz, Winiarski, Gacek (l) oraz Grzyb

Japonia: Saito, Yamamoto, Yamamura, Ishijima, Koshikawa, Tomonaga, Tsumagari (l) oraz Chiba, Ogino, Abe, Onoue i Naohiro

Zobacz również:

Wyniki i tabela grupy A MŚ siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved