Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ gr. D: Strefowe podsumowanie piątego dnia

MŚ gr. D: Strefowe podsumowanie piątego dnia

Serbia i Czarnogóra wygrała grupę "D" MŚ 2006 siatkarzy, pokonując dziś Kanadę 3:0. Na drugim miejscu są Rosjanie, po odprawieniu w trzech setach Korei. Awansowała też Kanada i Tunezja. Z turniejem żegnają się Kazachstan i Korea Płd.

Ostatni dzień zmagań w grupie “D” rozpoczął się od meczu Tunezji oraz Kazachstanu. Zespół z Afryki walczył o awans do drugiej rundy, Kazachowie mieli już szans na dalszą fazę. Mimo to od początku pierwszego seta trwała w miarę wyrównana walka, Tunezyjczycy schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:7. Wiele błędów popełniał Svyatoslav Miklashevich, co Tunezyjczycy wykorzystywali obejmując pięciopunktowe prowadzenie 16:11. Mimo dobrej gry na siatce Antona Rubtsova, również skuteczny w elemencie bloku był Hichem Kaabi i bardzo szybko na tablicy pojawił się wynik 23:16 a blok Hosni Karamosly zakończył seta wynikiem 25:19. Dwie pozostałe partie były bardzo zacięte i o sukcesie Tunezji decydowały końcówki. Kazachstan się nie poddał prowadząc w drugim secie 8:6, jednak po zagrywkach Noureddine Hfaiedha było już po 10 a przed druga przerwę techniczną 16:14. Skuteczna gra blokiem Dmitry Gorbatkova dała Kazachstanowi wyrównanie 17:17, ale konsekwentna gra Tunezji po chwili znów wyprowadziła ją na dwupunktowe prowadzenie, którego nie oddała już do końca zwyciężając 25:23. Ostatni set również od początku był bardzo wyrównany. Po skutecznym bloku na Ghazi Guidara Kazachstan prowadził przy drugiej przerwie technicznej 16:15, a gdy w ataku pomylił się Noureddine Hfaiedh było już 21:19. W końcówce dwoma skutecznymi blokami z rzędu popisał się Hosni Karamosly i to Tunezyjczycy cieszyli się ze zwycięstwa 26:24 i w całym meczu 3:0.

Tunezja – Kazachstan 3:0



(25-19, 25-23, 26-24)

Tunezja: Ben Tara Skander, Ben Brik Aymen, Hfaiedh Noureddine, Guidara Ghazi, Kaabi Hichem, Karamosly Hosni, Besrour Amine (L) oraz Trabelsi Mohamed, Ghezal Chaker, Ben Abbes Walid,

Kazachstan: Senatorov Yevgeniy, Imangaliyev Marat, Stepanov Alexey, Zhukov Denis, Rubtsov Anton, Miklashevich Svyatoslav, Konovalov Kirill, Derevyanko Vladimir (L) oraz Andreyev Yevgeniy, Gorbatkov Dmitriy, Trikoz Sergey,


W drugim meczu spotkały się zespoły Serbii i Czarnogóry oraz Kanady. Serbowie wystawili do meczu podstawową szóstkę zawodników, wiedząc, że czeka ich dwudniowa przerwa więc na żadne ryzyko w starciu z Kanadą nie ma mowy. Serbowie rozpoczęli w swoim zwyczaju, schodząc na pierwszą przerwę przy prowadzeniu 8:7. Steve Brinkman całkiem nieźle grał w bloku, a na lewym skrzydle skuteczny był Pascal Cardinal. Mimo to Serbowie szybko wyszli na prowadzenie 13:9 i o pierwszy czas zmuszony był prosić trener Glenn Hoag. Na niewiele się to zdało, skuteczne serwy Gorana Vujevica sprawiły, że przy drugiej przerwie Serbowie prowadzili już 16:10. Rozkręcił się Ivan Miljković i przy stanie 18:14 o drugi czas zmuszony był Glenn Hoag. Nie pomogło to jednak zespołowi Kanady, który przegrał 25:18. Set drugi rozpoczął się tak jak zakończył się poprzedni. Serbowie szybko uzyskali prowadzenie 11:5, punkty zdobywał Boskan a przy stanie 21:15 popisał się również skutecznym blokiem. Kolejna partia zakończyła się wynikiem 25:18 dla Serbów. Ostatnia partia meczu była od początku najbardziej wyrównana. Serbowie prowadzili ale tylko jednym punktem 10:9. Kanadyjczycy doprowadzili do wyrównania 12:12 po asie serwisowym Paula Duerdena. Wtedy na zagrywce pojawił się Gerić i po chwili Serbowie ponownie prowadzili 16:12. W końcówce Plavi kompletnie rozbili blokiem Kanadyjczyków wygrywając 25:17 i w całym meczu 3:0.

Serbia i Czarnogóra – Kanada 3:0

(25:18, 25:18, 25:17)

Serbia i Czarnogóra: Munday Michael, Cardinal Pascal, Duerden Paul, Brinkman Steve, Grapentine Murray, Winters Frederic, Lewis Daniel (L) oraz Bernier Christian, Soonias Dallas, Koskie Scott, Youngberg Brett

Kanada: Boskan Slobodan, Grbic Nikola, Bjelica Novica, Geric Andrija, Vujevic Goran, Miljkovic Ivan, Samardzic Marko (L) oraz Bojovic Dejan


Mecz pomiędzy Rosją oraz Koreą zamykał pierwszą rundę w grupie „D”. Zgodnie z przewidywaniami Rosjanie szybko, łatwo i przyjemnie pokonali Koreańczyków, którzy pożegnali się tym samym z turniejem mistrzostw świata. Od początku pierwszej partii Rosjanie dominowali bardzo szybko wychodząc na prowadzenie 20:10. Set nie miał historii, szybko zakończył się wynikiem 25:13. Drugi set również kontrolowany był przez zespół Sbornej. Przy pierwszej przerwie technicznej Rosjanie prowadzili 8:5. Publiczność dopingiem wspierała Koreę, która szybko doprowadziła do wyrównania 13:13. Wtedy o czas poprosił Zoran Gajić. Przy drugiej przerwie technicznej Rosjanie prowadzili tylko jednym punktem, by w końcówce wyjść na prowadzenie 21:18 po skutecznych atakach Kuleszowa. Czas wziął Ho Chul Ki, jednak na niewiele się to zdało, Sbrona zwyciężyła 25:19 i objęła prowadzenie w meczu 2:0. Dokończenie spotkania miało miejsce w partii trzeciej, Rosjanie szybko wyszli na prowadzenie 4:0 które później podwyższyli na 12:4. Skutecznie blokujący Kuleszow był ścianą nie do przejścia dla Koreańczyków i po niecałej godzinie mecz zakonczył się wynikiem 3:0 a ostatnia partia ponownie padła łupem Rosjan 25:13.

Rosja – Korea 3:0

(25:13, 25:21, 25:13)

Rosja: Abramov Pavel, Grankine Serguei, Kazakov Alexey, Poltavsky Semen, Kosarev Alexander, Kuleshov Alexey, Verbov Alexey

Korea: Shin Jin-Sik, Kwon Young-Min, Lee Sun-Kyu, Who In-Jung, Lee Kyung-Soo, Ha Kyoung-Min, Yeo Oh-Hyun (L) oraz Moon Sung-Min, Song Byung-Il, Kim Yo-Han, Yun Bong-Woo, Chang Byung-Chul

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. D MŚ mężczyzn

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved