Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ gr. C: Strefowe podsumowanie piątego dnia

MŚ gr. C: Strefowe podsumowanie piątego dnia

Bułgaria potwierdziła, że zasługuje na awans do kolejnej fazy MŚ 2006. Dziś w ostatnim meczu pierwszej rundy ograła 3:0 Czechy. Amerykanie pokonali 3:0 Iran, a Włochy - 3:1 - Wenezuelę. Bułgaria, Włochy, Czechy i USA zostają w grze.

Pozycję lidera, jeśli chodzi o zagrywkę umocnił Bułgar, Matey Kaziyski (ma on na swoim koncie już 14 asów serwisowych). Jednak pierwszego asa dzisiejszego dnia zaserwował Jan Stokr, co umocniło Czechów na prowadzeniu 8:5. Dobrze atakowali Peter Platenik oraz Stokr, ale równie dobrze blokiem grali Krasimir Gaydarski i Ivan Zarev. Dzięki kilku zbiciom Raka Czesi powiększyli przewagę do 11:5. Po czasie dla Bułgarów as Konstantinova zmniejszył prowadzenie rywali do dwóch punktów, a atak Kaziyskiego doprowadził do remisu 16:16. Czesi nie poddali się jednak zbyt łatwo. Po bloku Platenika znowu odskoczyli rywalom na 22:19, a kolejny punkt z zagrywki (Rak) przypieczętował dominację drużyny z Czech w tym secie.

Początek drugiego seta opierał się głównie na dynamicznej grze Nikolova oraz Kaziyskiego, jednak Czesi byli czujni w obronie i różnica punktowa przy pierwszej przerwie technicznej wynosiła zaledwie jedno oczko. Z biegiem czasu powiększyła się ona jednak do stanu 13:10. Blok Tichacka odwrócił wynik na korzyść Czechów (14:13), ale taki stan nie utrzymywał się zbyt długo. Wprawdzie Bułgarom nie udało się zbytnio odskoczyć swoim przeciwnikom, nie mniej jednak wysunęli się oni na prowadzenie, którego nie oddali już do końca seta. Ostatnią piłkę na połowę rywali posłał Kaziyski.



Trzeci set rozpoczął się od gry punkt za punkt. W drużynie Bułgarii bardzo aktywny był Nikolov, który angażował się w praktycznie każdy atak. Przy stanie 13:10 o przerwę dla Czechów poprosił trener Zdenek. W miarę upływu czasu Bułgarzy umacniali swoje prowadzenie. W drużynie Czech natomiast było widać coraz większe zdenerwowanie. Przedostatni punkt w trzeciej partii zdobył Kaziyski, a złe przyjęcie po stronie Czechów zakończyło tę część meczu.

Ostatni set był z początku wyrównany (ataki Nikolova oraz Stokra), z minimalną przewagą Bułgarów (8:7). As Tsvetanova powiększył jeszcze prowadzenie drużyny do 12:9. Wynik został wyrównany po zagraniu Petra Zapletala (15:15), jednak atak Kaziyskiego szybko wyprowadził Bułgarów na prowadzenie. Dzięki kolejnemu zbiciu Kaziyskiego Bułgarzy doprowadzili do piłki meczowej, którą wykorzystał Zhekov.

Bułgaria – Czechy 3:1

(20:25, 25:22, 25:20, 25:21)

Bułgaria: Ivanov, Tsvetanov, Kaziyski, Nikolov, Salparov (libero), Gaydarski, Konstantinov (kapitan) oraz Tsvetanov, Aleksiev, Peev

Czechy: Lebl (kapitan), Novotny, Rak, Stokr, Obdrzalek (libero), Platenik, Tichacek oraz Popelka, Hudecek, Zadrazil, Zapletal, Konecny


Iran zakończył udział w mistrzostwach bez zwycięstwa. Mecz rozpoczął się od błędów po obu stronach siatki. W końcu dobre ataki zaprezentowali Akbari oraz Nadi. Blok Mahmoudiego dał Irańczykom prowadzenie 12:11, ale Amerykanie zdobyli kilka punktów z rzędu i przy drugiej przerwie technicznej prowadzili już 16:12. Seta zakończył Riley Salmon.

Na początku drugiego seta dobrze na boisku prezentowali się Salmon oraz McKienzie, ale równie dobrze radzili sobie Irańczycy i to oni prowadzili 8:6. Kiedy Mansouri i Torkashvand doprowadzili do wyniku 12:, o przerwę poprosił trener Amerykanów. Mimo dobrych ataków Hoffa, Irańczycy długo utrzymywali przewagę. Gra przez dłuższy czas toczyła się punkt za punkt, aż do stanu 23:21, kiedy to prowadzenie dla Stanów Zjednoczonych wywalczył McKienzie. 24. punkt zdobył z zagrywki Polster, a ostatnie oczko wywalczył Hoff.

W trzeciej partii ataki Torkashvanda oraz blok Nadiego dały Iranowi prowadzenie 6:3. Przy drugiej przerwie technicznej Amerykanie przegrywali 12:15, ale as serwisowy Suxho doprowadził do remisu 15:15. Drużyna Stanów Zjednoczonych utrzymywała bezpieczną 2-punktową przewagę (20:18), ale Iran był cały czas krok za nimi. Kiedy po ataku Suxho na tablicy pojawił się wynik 24:22 było już prawie pewne, że Iran nie jest w stanie się podnieść. Mecz zakończył się autowym blokiem na Polsterze.

Stany Zjednoczone – Iran 3:0

(25:19, 25:22, 25:23)

Stany Zjednoczone: Polster, Lambourne (libero), Suxho, Priddy, Millar, Hoff (kapitan), Stanley oraz Gardner, McKienzie, Salmon

Iran: Hosseini, Akbari, Mansouri, Zarif (libero), Nadi, Mahmoudi, Torkashvand oraz Bazargard, Mohammadkazem, Moghebli, Shariati


Spotkanie między Wenezuelą a Włochami rozpoczęło się od prowadzenie drużyny z Ameryki Południowej 4:1. Włosi jednak szybko udowodnili, że są jedną z najlepszych drużyn na świecie i od stanu 4:5 zdobyli osiem punktów z rzędu. Swojej drużynie przysłużyli się: Papi, Cisolla oraz Mastrangelo. Prowadzenie Azzurri 12:6 szybko przeszło w 18:8, a Wenezuelczycy zupełnie pogubili się na boisku. Przewagę powiększył jeszcze Fei atakując ze skrzydła (20:9). Kilka punktów zdobytych przez Tejedę nie zdołało zmienić losów tego seta. Atak Cisolli zakonczył tę partię meczu.

Mimo tak wysokiej porażki Wenezuela wyszła po przerwie na parkiet pewna, że nie wszystko jeszcze stracone. Pierwszy punkt dla Wenezuelczyków zdobył Diaz a dwa następne Fredy Cedano. Blok Marqueza dał drużynie z Ameryki Południowej prowadzenie 8:7, a Ereu i Tejeda dodali do tego wyniku kolejne punkty. Stopniowo jednak Azzurri zaczęli powracać do dobrej gry. Kiedy przewaga Wenezueli stopniała do jednego punktu (16:15), trener Ramos poprosił o przerwę. Przy stanie 20:20 wszystko jeszcze mogło się wydarzyć, ale wówczas trzy punkty z rzędu zdobyła Wenezuela. Zwycięstwo w tej partii przypieczętował Tejeda.

W trzecim secie również bardzo odważnie zaczęli Wenezuelczycy, ale tym razem Włosi nie pozwolili rywalom na wypracowanie zbyt dużej przewagi. Wkrótce to Azzurri prowadzili 15:10. Dobra gra Wenezueli i as Cedano zmniejszyły jednak różnicę punktową. Kiedy punkt z zagrywki zdobył Marquez, na tablicy pojawił się wynik 19:19. W końcówce partii Włosi uruchomi jednak swoją najsilniejszą broń: atak Fei oraz blok Mastrangelo. Kapitan drużyny Papi posłał natomiast Wenezueli kończący atak.

W czwartym secie Włosi wyszli na prowadzenie 9:5. Blok Mastrangelo jeszcze umocnił ich pozycję. Przy stanie 22:13, jedynym co pozostało trenerowi Wenezueli było wzięcie czasu, jednak przy tak dużej przewadze Włochów rywale nie mieli już żadnych szans na odwrócenie losów meczu. Coscione wystawił piłkę do Mastrangelo, a z jego atakiem nie była sobie w stanie poradzić obrona Wenezueli.

Włochy – Wenezuela 3:1

(25:13, 22:25, 25:21, 25:15)

Włochy: Mastrangelo, Vermiglio, Papi (kapitan), Cisolla, Corsano (libero), Fei, Semenzato oraz Cernic, Coscione, Savani

Wenezuela: Silva (libero), Diaz, Gomez, Marquez, Ereu (jkapitan), Blanco, Cedeno oraz Luna, Tejada

Zobacz również:

Wyniki oraz tabela grupy C mistrzostw świata siatkarzy

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved