Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ gr. A: Wygrana Portoryko na zakończenie pierwszej rundy

MŚ gr. A: Wygrana Portoryko na zakończenie pierwszej rundy

W ostatnim spotkaniu pierwszej rundy MŚ 2006, zespół Portoryko pokonał dość pewnie reprezentację Chin 3:1. Wygrana dała awans do drugiej rundy podopiecznym Carlosa Cardony.

Portoryko ruszyło do ataku od pierwszej piłki. Na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły przy stanie 8:6 dla zespołu z Ameryki. Sui Shengsheng został zastąpiony przez Cui Jianjun, który świetnie spisywał się we wczorajszym meczu. Dobra gra kapitana zespołu Luisa Rodrigueza utrzymała prowadzenie Portorykańczyków i na II przerwę techniczną schodzili oni przy stanie 16:13. Wspaniale spisywał się również Hector Soto. Po ataku Jose Rivery Portoryko szybko wyszło na prowadzenie 20:15, a o czas poprosili Azjaci. Jednak wyraźnie zmobilizowani Portorykańczycy zdołali wygrać pierwszą partię 25:17.

Druga partia rozpoczęła się niemal identycznie – od prowadzenia Portoryko 8:5. Jednak tym razem ich przewaga wzrosła w niesamowitym tempie. Wspaniale spisywali się Esteves, Victor i Jose Rivera, dzięki którym Portorykańczycy najpierw prowadzili 15:9, zaś chwilę później 19:11. Zespół chiński był bez żadnych szans w tej partii. Jak można był się spodziewać Portoryko wygrało tą partię bez problemów 25:13.



Po tak wysokiej porażce Chińczycy wrócili na boisko wyraźnie zmotywowani. Z kolei Portorykańczcy zaczęli popełniać zdecydowanie zbyt dużo błędów własnych. Na I przerwę techniczną Chiny schodziły, prowadząc 8:5. Po świetnych atakach Sui i Yu, przy stanie 13:9, o czas musiał poprosić trener Portoryko. W końcówce gra się nieco wyrównała, jednak Chińczycy „dowieźli” przewagę do końca i po ataku Tanga wygrali 25:21.

Ostatnia partia była najbardziej wyrównana. Obie drużyny wyszły na parkiet bardzo zmobilizowane. Praktycznie przez pierwszą połowę seta kilkoma punktami prowadzili Portorykańczycy. Świetnie grali Soto, Esteves, Rodriguez i Perez. Jednak w końcówce po bloku Penga na Rodriguezie Chiny wyszły na prowadzenie 21:20. Na boisku trwała zażarta walka, którą ostatniecznie wygrali Portorykańczycy 26:24.

Chiny – Portoryko 1:3 (17:25, 13:25, 25:21, 24:26)

Składy zespołów:

Chiny: Wang, Tang, Yu, Shen, Jiang, Sui, Ren (l) oraz Yuan, Guo, Cui i Li

Portoryko: Rivera J., Rivera V., Perez, Estevez, Rodriguez, Soto, Berrios (l) oraz Bird, Matias i Escalante

Carlos D. Cardona – trener Portoryko: Dzisiejszy wynik bardzo mnie satysfakcjonuje. Był to bardzo ważny mecz zarówno dla nas, jak i dla Chin. Podczas gry oba zespoły popełniały wiele błędów. Jestem zadowolony, że awansowaliśmy do drugiej rundy.

Luis Rodriguez – kapitan Portoryko: Dzisiejszy mecz był bardzo zacięty, a my osiągnęliśmy nasz cel. Pracowaliśmy bardzo ciężko, aby pokazać światu na co stać nasz zespół.

Angel Perez – Portoryko: Solidnie przygotowaliśmy się do dzisiejszego spotkania. Jestem szczęśliwy, że wygraliśmy. Jestem bardzo dumny ze swoich kolegów i całego sztabu.

Zhou Jianan – trener Chin: Uważam, że Portoryko zagrało na wysokim poziomie, zaś my w dwóch pierwszych setach zagraliśmy poniżej oczekiwań. Zabrakło koncentracji, nie blokowaliśmy szybkich ataków przeciwnika.

Sui Shengsheng – kapitan Chin: W pierwszych dwóch setach zagraliśmy bardzo źle. Mogliśmy wprawdzie doprowadzić do tie-breaka, jednak zabrakło nadziei i wiary.

Shen Qiong – Chiny: Wiedzieliśmy, że będzie to trudny mecz. Wyszliśmy na parkiet zdenerwowani i to zdecydowało o tym jak graliśmy. Dla niektórych zawodników były to pierwsze mistrzostwa, nie mieli doświadczenia.

Zobacz także:

Wyniki i tabela gr. A MŚ mężczyzn

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved