Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Piotr Gacek: Decydujący może być mecz z Japonią

Piotr Gacek: Decydujący może być mecz z Japonią

To była najbardziej zaskakująca decyzja Raula Lozano przed MŚ w Japonii. Na pozycji libero, za Krzysztofa "Igłę" Ignaczaka, gra Piotr "Gato" Gacek. Mówiło się o kadrowym trzęsieniu ziemi.

Już o tym nie myślę, cieszę się, że jestem w Japonii i koncentruję na kolejnych spotkaniach – opowiada dziś Gacek.

– Co robicie po meczach, o czym rozmawiacie, jak spędzacie wolny czas?



Piotr Gacek: Myślimy o kolejnym spotkaniu, w autobusie zakładamy słuchawki na uszy i słuchamy muzyki. To są specyficzne mistrzostwa i nie ma co rozpatrywać popełnionych błędów czy rozpływać się na temat dobrych akcji. Najważniejszy jest następny dzień i kolejny mecz.

– Trener Lozano nie chce dziennikarzom pokazać waszych pokoi. Taki macie bałagan?…

Nie, nie, nie (śmiech), u mnie w pokoju jest bardzo czysto.

– Macie jakieś problemy czy wszystko jest w porządku?

Śpimy w dobrym hotelu, mamy Internet do dyspozycji, więc wiemy, co się dzieje w Polsce. Jedzenie jest dobre, chociaż po trzytygodniowym pobycie już się wszystko przejadło.

– Jakiej muzyki słucha w autokarze Piotr Gacek?

(śmiech) A, to taka moja ulubiona muzyka, mam kilka fajnych kawałków.

– Co konkretnie? Hip-hop, muzyka dyskotekowa, jazz, a może klasyczna?

Taka trochę szybsza muzyka, która wprowadza mnie w mały trans. Jakoś to mnie mobilizuje, odcinam się od rzeczywistości, żeby wejść w mecz. Chcę być skoncentrowany i zresztą robi to wielu chłopaków, bo to naprawdę pomaga.

– Jak dalej ułoży się dla was turniej?

Decydujący może być mecz z Japonią, nasze ostatnie spotkanie w grupie. I ważne, że pierwszy raz będziemy grali przy pełnych, no, może prawie pełnych trybunach. Nie wiem, czy tę halę da się zapełnić do ostatniego miejsca, taka jest ogromna.

– Były już jakieś zakupy?

Chłopaki kupiły ipody, ale ja już mam. Rzeczywiście jest tu dużo ciekawego i niedrogiego sprzętu elektronicznego, więc może coś przywiozę. Oczywiście oprócz medalu…

Ryszard Bosek, były trener reprezentacji: Prawdziwy egzamin jeszcze przed nim. Piotrek pokazał już w turnieju kilka bardzo dobrych zagrań, potrafi się znaleźć w odpowiednim miejscu na parkiecie, jest ruchliwy, robi to, co do niego należy. Nie trzeba się jednak zbytnio ekscytować indywidualnymi wyczynami naszych siatkarzy w tak wczesnej fazie mistrzostw. Na razie nic nie osiągnęli. Prawdziwy egzamin przyjdzie później.

Autorem tekstu jest Jerzy Mielewski (Polsat Sport)

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved