Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ gr. A: Japonia pokonała Argentynę

MŚ gr. A: Japonia pokonała Argentynę

Gospodarze turnieju finałowego MŚ, zapewnili sobie dzisiaj awans do II rundy rozgrywek. Japończycy wygrali 3:1 z Argentyną, stawiając siatkarzy Jona Uriarte w dość trudnej sytuacji.

Spotkanie zaczęło się fantastycznie dla gospodarzy turnieju. Pierwszy punkt zdobył Yu Koshikawa skutecznym atakiem z środka, później zagrał dwa asy serwisowe, a następnie z prawego skrzydła punktował Takahiro Yamamoto. Na 5:0 podwyższył Koshikawa, który po raz trzeci zagrał asa serwisowego. Następny serwis był już jednak zepsuty i Argentyna zdobyła swój pierwszy punkt w meczu. Na pierwszą przerwę techniczną Azjaci zeszli prowadząc 8:3, a chwilę później powiększyli swoją przewagę do 12:5 i Jon Uriarte był zmuszony prosić o drugą przerwę. Po niej obudził się Marcos Milinkovic, ale niewiele to pomogło i Japonia prowadziła już 16:7. Gustavo Porporatto i Alejandro Spajic poderwali jeszcze swoich kolegów do walki, ale Yamamoto i Koshikawa grając czujnie na siatce kontrolowali przebieg seta, którego zwyciężyli 25:16.

Drugi set rozpoczęli od mocnego uderzenia Argentyńczycy prowadzeni do walki przez Milinkovica. Na pierwszą przerwę techniczną goście schodzili prowadząc 8:5. Poprawnie zaczął funkcjonować blok błękitno-białych, a wprowadzony na boisko w drugim secie Jeronimo Bidegain znacznie poprawił grę defensywną. Zawodnicy z Ameryki Południowej utrzymywali przewagę i na druga przerwę techniczną schodzili prowadząc czterema punktami. Jednak gospodarze potrafili się odnaleźć i dzięki dobrej grze Saito wyrównali stan seta na 17:17. Trener Tatsyua Ueta poprosił o przerwę przy prowadzeniu Argentyny 20:18, ale było już za późno. Podopieczni Jona Uriarte wygrali seta 25:21 wyrównując stan spotkania.



Początek trzeciego seta to przede wszystkim obrazek sfrustrowanego i zdenerwowanego Milinkovica, który wspina się na słupek sędziowski dyskutując o decyzji arbitra. Znów świetnie sprawdzał się argentyński blok, który raz po raz zatrzymywał ataki Koshikawy i Chiby. Argentyna prowadziła już 10:7, 12:8 i trener gospodarzy poprosił o przerwę. Odmienieni Japończycy zdobyli cztery punkty z rzędu ale doskonała gra Spajica pozwoliła Argentyńczykom znów wyjść na prowadzenie 21:19. Podopieczni trenera Uriarte mieli trzy piłki setowe, które jedna po drugiej przegrywali. Japończycy wygrali drugiego seta 27:25, a tuż po jego zakończeniu Milinkovic znów wspinał się na sędziowskie stanowisko, zaś Jon Uriarte żywo gestykulując tłumaczył coś sędziemu liniowemu w narożniku boiska.

Zdenerwowani Argentyńczycy na początku czwartego seta popełniali zbyt dużo błędów i szybko oddali inicjatywę gospodarzom. Jednak stać ich było na jeszcze jeden zryw. Wyrównali stan seta na 15:15, później wspaniały blok Spajica na Saito wyprowadził ich na prowadzenie 19:16. Kolejne dwa punktu zdobyli Azjaci i znów licznie zgromadzeni kibice mogli oglądać zacięta końcówkę seta. Podobnie jak w secie trzecim Argentyńczycy zmarnowali dwie piłki setowe, a cały mecz padł łupem Japończyków.

Po meczu powiedzieli:

Tatsyua Ueta (trener Japonii): Argentyna ma bogatą historię i odowodnili sobie, że są silnym zespołem. Jednakże jesteśmy bardzo dumni, że wygraliśmy z nimi. Jutro przeciwko Polace musimy uważać na Wlazłego i Świderskiego oraz na bardzo wysokiego rozgrywającego, Zagumnego. W Lidze Światowej w tym roku graliśmy z nimi maksymalną ilość setów więc czujemy, że mamy szansę wygrać ten mecz. Chcę pokazać swiatu, że jesteśmy silni, tym bardziej że Azja jest uważana za niezbyt silnych przeciwników w siatkówce.

Masaji Ogino: Próbowaliśmy zakończyć ten mecz mocno przyciskając Argentynę. Zmieniliśmy rozgrywajacego i ważnym momencie a on bardzo pomógł zespołowi.

Takahiro Yamamoto: To był dla nas bardzo ważny mecz i świetnie się stało, że wygraliśmy. Dokonaliśmy tego ponieważ zagraliśmy jako zespół, razem. Popełniałem błędy, ale dlatego, że bardzo chciałem zdobyć punkt więc nie byłem zawiedziony. Na następny mecz chcę mieć 100% skuteczności w zdobywaniu punktów.

Yusuke Ishijima: Dzisiaj byliśmy w stanie wygrać, ponieważ prezentowaliśmy postawę „wszyscy za jednego”. Moja drużyna miała dobre przyjęcie zagrywki więc nie byłem zbyt nerwowy i mogłem grać swoją grę. W pierwszym oraz drugim meczu zbyt wiele myślałem o moich błędach, ale po meczu przeciwko Chinom zmieniłem sposób myślenia i skoncentrowałem się tylko na następnym punkcie, zapominając o błędach.

Jon Uriarte (trener Argentyny): Nasza koncentracja była dziś niska na początku meczu. W drugim secie zagraliśmy tak jak sobie zaplanowaliśmy, ale w trzeciej oraz czwartej partii straciliśmy nasze opanowanie. Musieliśmy dzisiaj wygrać ale nie mogliśmy, nie wykorzystaliśmy naszej szansy. O decyzjach sędziów: Pierwszej nie mogłem zaakceptować ale jestem trenerem więc musze zmienić swój sposób myślenia i wykonywać swoją pracę… jako trener.

Marcos Milinković: Jako kapitan jestem odpowiedzialny za zespół i dzisiaj mój występ nie był dobry. W drugim secie zagraliśmy dobrze, ale nie potrafiliśmy wygrać meczu. Musieliśmy zagrać o zwycięstwo, to był mecz na styku i mieliśmy szansę ale jej nie wykorzystaliśmy. To bardzo trudne wygrać z Japonią na jej terenie. Trzeba zdobyć więcej niż 25 piłek, by wygrac seta.

Gustavo Porporatto: Jesteśmy bardzo zawiedzeni z porażki ponieważ był dla nas bardzo ważny mecz. Nasz blok był dzisiaj lepszy niż w meczu przeciwko Chinom, ale mieliśmy znów problemy w końcówkach i nie potrafiliśmy wygrać seta. Teraz musimy skupić się na ostatnim meczu przeciwko Egiptowi.

Japonia – Argentyna 3:1 (25:16, 22:25, 27:25, 27:25)

Składy zespołow:

Japonia: Saito, Yamamoto, Yamamura, Ishijima, Koshikawa, Tomonaga, Tsumagari (l) oraz Chiba, Onoue, Ogino i Abe

Argentyna: Milinkovic, Porporatto, Scholtis, Spajic, De Cecco, Giani, Meana (l) oraz Bidegain, Efron, Concina i Hernandez

Zobacz również:

Wyniki oraz tabela gr. A mistrzostw świata siatkarzy

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved