Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Komentarz bez ściemy: Co ma Małysz do siatkówki?

Komentarz bez ściemy: Co ma Małysz do siatkówki?

fot. archiwum

Właśnie - co Małysz... Aby się tego dowiedzieć, przeczytajcie koniecznie, najnowszą, trzecią już część, publikowanych na stronie Strefy Siatkówki - "Komentarzy bez ściemy", autorstwa znanego dziennikarza - Marka Bobakowskiego.

Komentarz bez ściemy: Co ma Małysz do siatkówki?

Logicznym celem jest dla nas 5-6 miejsce. To byłby sukces… W ten sposób, przed mistrzostwami świata, wypowiadał się selekcjoner polskich siatkarzy. Raul Lozano był cholernie ostrożny, a tych, którzy mówią i piszą o medalu nazywał „to ludzie, którzy chcą szkodzić kadrze”. Dodawał również, że „prawdziwi kibice nie wywierają na nas niepotrzebnej presji”.

Nie zgadzam się z argentyńskim szkoleniowcem, a właściwie z jego sposobem myślenia! Wygląda na to, że jestem „szkodnikiem” (bo wierzę w medal!), ale mam silny argument na obalenie słów Argentyńczyka. Jaki? Andrzej Niemczyk zakładał walkę o miejsca 3-6, Ireneusz Kłos zmienił plan minimum do pozycji 5-12, a ostatecznie siatkarki wylądowały w zupełnej otchłani. – Nie wiem dlaczego Kłos obniżył nam poprzeczkę – mówiła kapitan biało-czerwonych, Joanna Mirek. – To nie wpływa mobilizująco na zespół. Tak się nie robi.



Święte słowa. Dlatego nie rozumiem Lozano (tak na marginesie, nie pierwszy raz). Jeżeli nie chce „zagwarantować” awansu do strefy medalowej (choć moim zdaniem powinien), niech przyjmie taktykę Adama Małysza. Nasz bohater zawsze powtarza, iż myśli tylko o tym, aby jak najlepiej wykonać kolejny skok. Niech Polacy – idąc tym tropem – wyznaczają sobie cel wygranej w każdym następnym spotkaniu. W ten sposób zwyciężą w kolejnych 11 pojedynkach i… wrócą do ojczyzny ze złotymi medalami. A jeszcze jak dołączą do swojej diety bułkę z bananem, wówczas sukces pewny!

Słucham Lozano, słucham zawodników. I muszę przyznać, że siatkarze prezentują o wiele bardziej dojrzałą postawę. Nie boją się deklarować, iż stać ich na walkę o medale. Czują się dobrze, zdrowie dopisuje, forma osiąga „niebiański” poziom… Właśnie przeczytałem, że Michał Winiarski – w przypadku awansu do finału – nazwie swoje dziecko… Tokio.

Ale to nie wszystko. Daniel Pliński zapowiedział: „jeżeli nie zdobędziemy złota, to zetnę włosy dopiero, gdy Jastrzębski Węgiel wygra mistrzostwo Polski”. Oczywiście złośliwi internauci od razu skomentowali, że środkowy polskiej kadry… nigdy nie odwiedzi fryzjera! A ja jestem innego zdania. Wierzę w sukces biało-czerwonych. Dlatego publicznie obiecuję, iż w przypadku wywalczenia mistrzostwa świata przez naszych zawodników, funduję Plińskiemu wizytę u fryzjera.

Marek Bobakowski

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, Komentarz bez ściemy, mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved