Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Winiary wygrały z Poznaniem

Winiary wygrały z Poznaniem

W ostatnim spotkaniu fazy grupowej Pucharu Polski, kaliszanki ograły 3:1 akademiczki z Poznania. Poznanianki grały skutecznie w pierwszym secie, a potem zabrakło im koncentracji.

Bez Anny Barańskiej (wczoraj zdobyła 17 pkt. – red) w pierwszej szóstce kaliszanki pokazały się na parkiecie w hali przy ulicy Krupniczej. W jej miejsce pojawiła się Anna Woźniakowska. Po drugiej stronie siatki „zameldował się” najsilniejszy obecnie skład AZS AWF Poznań.

Wieści z Poznania o dobrej dyspozycji AZS-u w tym sezonie potwierdziły się już na początku pierwszego seta, bowiem po wstępnych akcjach meczu było już 4-0 dla Wielkopolanek. W kolejnych poznanianki grały dalej skutecznie prowadząc już 13:8. W tym momencie seta trener Igor Prielożny był już po dwóch przerwach na żądanie. Dobre ataki Marty Czerwińskiej i efektywna gra blokiem Karoliny Wiśniewskiej walnie się przyczyniły do zwycięstwa w tej partii IDMSA AZS AWF Poznań. Ostatnia akcja seta to skuteczny blok na potężnie atakującej Matuszkovej. 25:22 dla Poznania.



Druga partia rozpoczęła się od gry punkt za punkt, ale przy stanie 8-7 dla Kalisza znakomity atak Terezy Matuszkovej rozpoczął dobra passę Winiar. Następnie dzięki m.in. trzem asom serwisowym (dwa asy Katarzyny Wellny) poznanianki zdołały jeszcze dojść rywala do stanu 13:13 i znów kontynuować grę punkt za punkt. Przy remisie 17:17 sędziowie spotkania odgwizdali Winiarom błąd ustawienia, sytuacja ta tak zirytowała Igora Prielożnego, że za chwilę trener Kalisza dostał żółtą kartkę. Niecodzienność tego zdarzenia polegała na tym, że od tego momentu Winiary zdobyły siedem punktów z rzędu, głównie za sprawą znakomitej gry na środku ataku i w bloku Milady Spalovej, 24:19. Ostatecznie set skończył się na rezultacie 25:20 dla Kalisza, w całym spotkaniu był remis 1-1.

Te siedem punktów z rzędu zdobyte przez Winiary w poprzednim secie jakby trochę naruszyły determinację poznanianek i w kolejnej partii ten zespół już nie był tak groźny. 5:1 dla Kalisza, jeszcze ostatni zryw AZS-u, który doprowadził do remisu 7:7, a mocny cios Czerwinskiej w Izabelę Żebrowską na chwilę wytrącił z równowagi atakującą Winiar. Koncert gry dwóch Czeszek w Kaliszu Matuszkowej i Spalovej w ataku i w bloku zupełnie nie przypominał „czeskiego filmu”, chyba, że po stronie Poznania. Rezultat 15:8 dla Winiar podkreślał znakomite grę Kalisza w tym czasie. Jeszcze trenera Prielożnego mogły zaniepokoić trzy błędy własne jego zawodniczek i „obudzenie się” w ataku Czerwińskiej, 20:17 , ale po chwili znów seria pięciu skutecznych zagrań kaliszanek przesądziła o ich zwycięstwie w tej partii 25:18.

W czwartym secie trener AZS Wojciech Lalek dokonał jednej zmiany na pozycji atakującej, w miejsce Katarzyny Wellny pojawiła się Katarzyna Żalińska. Wyrównana walka w tej partii trwała tylko do stanu 8:8. Potem znów cała seria skutecznych zagrań Winiar, a poznanianki nie mogły uwierzyć, że tak dużo błędów można popełnić w kolejnych 10. akcjach. Wynik 19:9 nie pozostawiał złudzeń AZS-owi co do ostatecznego rozstrzygnięcia w tej partii i meczu. Znakomite ataki Eleonory Dziękiewicz i Anny Wożniakowskiej o raz skuteczny blok tej pierwszej przypieczętowały zwycięstwo „Zupek” w tym spotkaniu, 25:14, a w całym meczu 3-1 dla Winiar.

Po meczu powiedzieli:

Tereza Matuszkova (przyjmująca Winiar): – Trochę się wszystkie zdenerwowałyśmy, gdy trener dostał żółtą kartkę i w efekcie zagrałyśmy na „sportowej złości” bardzo dobrze i skończyłyśmy szybko drugiego seta. W Kaliszu się już zaaklimatyzowałam i takie spotkania jeszcze bardziej pozwalają zgrać się z zespołem.

Karolina Wiśniewska (środkowa AZS-U): – po pierwszym secie myśmy trochę siadły przede wszystkim. Trochę nam zabrakło zaparcia i później nie byliśmy w stanie się podciągnąć. Nie wiem czym to było spowodowane, mam nadzieję, że był to ostatni taki mecz, w którym nie potrafiłyśmy wyjść z dołka, bo z reguły walczymy do końca i potrafimy zdobywać jeszcze kilka punktów po kryzysie.

Wojciech Lalek (trener AZS-u): – Mecz był bardzo słaby i w wykonaniu Winiar i w naszym. Pierwszy set to trochę przypadkowo wygraliśmy, bo skoro się wygrywa, a po przejściu na drugą stronę jest kiepsko to nie jest to dobra gra. Za dużo błędów po obu stronach to jest nie do przyjęcia na tym etapie przygotowań, gdzie za chwilę gramy już ligę a oba zespoły zagrały dziś niegodnie ekstraklasy.

Mariusz Pieczonka (II trener Winiar): – Mecz był bez większych napięć ponieważ wszystkie trzy zespoły z naszej grupy wchodzą do fazy finałowej PP. Jednakże szkoleniowo każdy mecz jest ważny i zawsze staramy się zaprezentować jak najlepiej. Dziewczyny trochę były mimo wszystko mniej zmobilizowane, ale po tej żółtej kartce „obudziły się” i grało nam się o wiele lepiej.

Winiary Kalisz – IDMSA Swarzędz Meble AZS AWF Poznań 3-1 (22:25, 25:20, 25:18, 25:14)

Winiary: Matuszkova, Woźniakowska, Godos, Żebrowska, Dziękiewicz, Spalova, Sawicka (L)

IDMSA: Czerwińska, Frąckowiak, Wiśniewska, Sheluhina, Ordak, Wellna, Styskal (L) oraz Żalińska, Hramyka.

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. 3 Pucharu Polski kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved