Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ gr. D: Strefowe podsumowanie trzeciego dnia mistrzostw

MŚ gr. D: Strefowe podsumowanie trzeciego dnia mistrzostw

Niewiele zmieniło się w tabeli grupy D po trzecim dniu MŚ. Serbowie pokonali 3:0 Tunezję i wciąż są na czele. Druga jest Rosja, która też w trzech setach pokonała Kanadę. Korea pokonała 3:1 Kazachstan i jest aktualnie czwarta w tabeli.

Pierwszym spotkaniem dnia trzeciego był pojedynek Kazachstanu oraz Korei. Dla obydwu zespołów był to mecz, który musieli wygrać. Wiadomo, zwycięzca mógł być tylko jeden. Koreańczycy zaczeli od jednopunktowego prowadzenia przy pierwszej przerwie technicznej, aby po bloku Kyung Soo Lee na Miklashevichu wyjść na prowadznie 20:18. Zagrywka w siatkę Sergeya Triko dała Koreańczykom piłkę setową, którą wykorzystał Sun Kyu Lee. W drugiej partii mocno poddenerwowany Yevgeniy Andreyev znokautował atakiem Koreańczyków, a Marat Imangaliyev po zagrywkach wyprowadził zespół na prowadzenie 16:12. Kazachowie kontrolując sytuację zwyciężyli ostatecznie 25:23 mimo, że w końcówce Anton Yudin pomylił się dwukrotnie w ataku. Gdy wydawało się, że Kazachstan odnalazł swój rytm do boju ruszli Koreańczycy prowadząc od początku kolejnego seta 8:5, 14:13, 16:14. W końcówce Koreańczycy odskoczyli na pięc punktów i nie oddali przewagi do samego końca. Ostatnia partia meczu rozpoczęła się od prowadzenia Korei 2:1. Bardzo dobra gra koreańskiego libero, Hyun Yeo Who sprawiła, że zespół szybko objął czteropunktowe prowadzenie, którego nie oddali już do końca a zagrywka w aut Imangaliyeva zakończyła spotkanie.

Kazachstan – Korea 1:3



(22:25, 25:23, 18:25, 21:25

Kazachstan: Imangaliyev Marat, Stepanov Alexey, Zhukov Denis, Rubtsov Anton, Miklashevich Svyatoslav, Konovalov Kirill, Derevyanko Vladimir (L) oraz Senatorov Yevgeniy, Andreyev Yevgeniy, Gorbatkov Dmitriy, Trikoz Sergey

Korea: Shin Jin-Sik, Kwon Young-Min, Lee Sun-Kyu, Yun Bong-Woo, Lee Kyung-Soo, Chang Byung-Chul, Yeo Oh-Hyun (L) oraz Moon Sung-Min, Song Byung-Il, Who In-Jung

Ho Chul Kim: Mieliśmy na koncie dwie porażki, więc ten mecz był dla nas bardzo istotny. Naszym celem jest obserwowanie tutaj pozostałych zespołów z Azji ponieważ niedługo czekają nas mistrzostwa Azji. Zagrali dzisiaj Shin Jin Sik i Chang Byung Chul ponieważ są technicznymi zawodnikami a to była bardzo ważna część naszego zwycięstwa.

In Jung Who: To był trudny mecz. Mieliśmy niezły styl i potrafiliśmy zrobić z niego użytek. Mam nadzieję że będziemy to kontynuować.

Jin Sik Shin: Nie byliśmy ze sobą zbyt wiele czasu, ale z każdym meczem jest lepiej. Przyjechaliśmy do Japonii zaledwie kilka dni temu. To był nasz najlepszy mecz od dawna.

Vladimir Kondra: Mecz był ważny dla mnie jako trenera zespołu i dla drużyny, która była zdenerwowana ponieważ mecz mógł zadecydować o następnej rundzie. W połowie trzeciego seta było bardzo blisko ale po drugiej przerwie technicznej zrobiliśmy wiele własnych błędów, co zadecydowało, że przegraliśmy seta i mecz. Jest mi przykro ale chciałbym pogratulować zespołowi koreańskiemu. Zagrali bardzo dobrze.

Svyatoslav Miklashevich: Mecz pokazał nam nasz poziom i widocznie nie jesteśmy w stanie zagrać na wysokim poziomie razem.

Marat Imangaliyev: Mecz pokazał czego nam brakuje w ataku oraz obronie. Ogólny bilans zespołu nie był dziś dobry.


Tuż po meczu Korea-Kazachstan na parkiet wybiegli liderzy grupy D, Serbowie aby zmierzyć się z zespołem Tunezji. Trener Kolaković po raz kolejny dał odpocząć swoim asom, Miljkovićowi, Gerićowi, Grbićowi, którzy oglądali mecz z ławki. Nie obniżyło to jednak siły serbskiego zespołu, który od początku meczu prowadził. Po ataku Marko Podrascanina było 6:3, chwilę później 9:6 a po znakomitych atakach Gorana Vujevića Serbowie wyszli na ośmipunktowe prowadzenie. Nie oddali go do końca ostatecznie zwyciężając 25:21. Również druga odsłona meczu rozpoczęła się od prowadzenia Serbów 2:0, po bloku Nikoli Grbića było 6:3. Na nic zdały się ataki Hosni Karamosly. Tunezji udało się zmniejszyć dystans do dwóch punktów po atakach Khaleda Belaida, jednak gdy w polu zagrywki pojawił się Novica Bjelica sprawa seta się rozstrzygnęła. Gwiazdą ostatniej partii był Dejan Bojović, który był nie do zatrzymania przez Tunezyjczyków. Młody Serb bez kompleksów zastąpił Ivana Miljkovića. Mimo, iż partia była najbardziej wyrównana to Serbowie nie pozwolili na powtórzenie sytuacji z meczu z Kazachstanem, gdzie stracili seta. Mecz skutecznym atakiem zakończył Bojović.

Tunezja – Serbia i Czarnogóra 0:3

(21:25, 12:25, 23:25)

Tunezja: Ben Brik Aymen, Ghezal Chaker, Hfaiedh Noureddine, Guidara Ghazi, Kaabi Hichem, Karamosly Hosni, Besrour Amine (L) oraz Belaid Khaled, Ben Abbes Walid

Serbia i Czarnogóra: Bojovic Dejan, Boskan Slobodan, Grbic Nikola, Bjelica Novica, Vujevic Goran, Podrascanin Marko, Samardzic Marko (L)

Igor Kolakovic: Ich obrona była naprawdę dobra dzisiaj. Nasza gra blokiem oraz w elemencie obronie również, a wraz z trwaniem meczu stawała się lepsza. Mamy przed sobą dwa spotkania i chcemy zachować naszą wysoką koncentrację. W następnych meczach zagrają na pewno zawodnicy, którzy nie są zmęczeni. Możemy to zrobić ponieważ dzisiaj wygraliśmy w prostych setach mimo, że większość podstawowych zawodników siedziała na ławce.

Nikola Grbic: Chciałbym pogratulować Tunezji ich wysokiego poziomu gry w pierwszym oraz trzecim secie. Mimo, że wynik jest dla nas dobry to był trudny mecz. Teraz mamy dzień przerwy i cieszymy się, że możemy przygotować się do następnego meczu. Myślę, że wszyscy nasi zawodnicy zagrali dobrze i mam nadzieję, że zachowamy tez poziom.

Marko Samardzic: Wygraliśmy na razie wszystkie spotkania i to cieszy mnie najbardziej. Mamy maksymalną ilość punktów i dzień wolny przed sobą. Myślałem, że będzie dzisiaj ciężko wygrać 3:0 ale udało nam się.

Antonio Giacobbe: Jeśli mógłbym wyciąć drugiego seta, powiedziałbym że zagraliśmy bardzo dobrze. To był nasz najlepszy mecz od dawna i muszę powiedzieć, że wyznacznikiem ich zwycięstwa był Nikola Grbić, co zresztą powiedziałem mu po meczu. Znam go dobrze ponieważ na co dzień gra we Włoszech. Byliśmy dzisiaj przygotowani do twardego meczu, ale oni zagrali jeszcze lepiej. Myślę, że są na najlepszej drodze do złotego medalu.

Ghazi Guidara: Możemy powiedzieć, że zaczęliśmy dobrze, mieliśmy kilka dobrych bloków i przyjmowaliśmy dobrze. Jestem zadowolony z meczu mimo, że przegraliśmy Oni są bardzo silni, teraz musimy przygotowywać się na mecz przeciwko Kanadzie i Kazachstanowi.


Ostatnim meczem czwartego dnia był pojedynek Rosji z Kanadą. Rosjanie po porażce z Serbią podwójnie motywują się na kolejne mecze. Od początku pojedynku z Kanadyjczykami byli na prowadzeniu, które przy drugiej przerwie technicznej wynosiło 6pkt. Skuteczny na środku był Pavel Abramov. Punktowe ataki Frederica Winters, które wystarczały na Koreę, były zbyt mało efektywne na Rosjan. Gdy na zagrywce pojawił się Semen Poltavski sprawa seta się rozstrzygnęła, a Winters zagrywając w taśmę zakończył odsłonę 25:19. Od początku kolejnej odsłony walka była nieco bardziej wyrównana jednak jeszcze przed drugą przerwą techniczną Rosjanie odskoczyli na cztery punkty. Libero Daniel Lewis, znany z gry w Skrze Bełchatow robił wszystko aby utrzymać Kanadę w grze kilkoma spektakularnymi obronami. Kanadyjczycy zmniejszyli przewagę Rosjan po trzech skutecznych zagranich blokiem, jednak prowadzenie Sbornej 23:20 wystarczyło, aby zwyciężyć i w tej partii. Ostatni set meczu do pierwszej przerwy technicznej był w mairę wyrównany, Rosjanie prowadzili jednym punktem. W końcówce rezultat był remisowy 20:20, jednak ostatnie akcje należały do Rosjan, którzy po bloku w wykonaniu Kuleszova cieszyli się ze zwycięstwa 25:21 i 3:0 w meczu.

Kanada – Rosja 0:3

(19:25, 20:25, 21:25)

Kanada: Munday Michael, Cardinal Pascal, Duerden Paul, Brinkman Steve, Grapentine Murray, Winters Frederic, Lewis Daniel (L) oraz Bernier Christian, Koskie Scott, Youngberg Brett

Rosja: Abramov Pavel, Grankine Serguei, Kazakov Alexey, Poltavsky Semen, Kosarev Alexander, Kuleshov Alexey, Verbov Alexey oraz Korneev Alexander, Dineykin Stanislav, Makarov Sergei

Zoran Gajic: Muszę powiedzieć, że cieszy mnie ten wynik, ale nie jestem zadowolony z tego jak zagraliśmy, ponieważ możemy grać dużo lepiej. Chcemy wyeliminować błędy i wierzę, że nam się to uda.

Semen Poltavsky: Dzisiaj nasz zespół był dobry w zagrywce i obronie. Wraz z trwaniem turnieju jesteśmy coraz lepsi i mam nadzieję że uda nam się to utrzymać to końca.

Alexey Verbov: Przegraliśmy pierwszy mecz i to wprawiło nas w zły humor. Potrzebowaliśmy być pewnym, że zachowamy nasz styl. Jeśli będziemy w stanie to kontynuować możemy myślec o mdealu.

Glenn Hoag: Rosjanie są bardzo silnym zespołem więc był to bardzo trudny mecz. Nie potrafiliśmy zagrać naszej gry. Ich obrona i zagrywka była dużo lepsza w porównaniu z naszą. Będziemy musieli tylko zrobić wszystko co w naszej mocy w następnym meczu.

Murray Grapentine: To był bardzo trudny mecz dla nas. Ich zagrywka i blok były naprawdę świetne a my nie potrafiliśmy utrzymać naszej gry.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved