Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Podział punktów w Nysie

I liga: Podział punktów w Nysie

Podziałem punktów zakończyło się spotkanie AZS-u Nysa z Avią Świdnik. Spotkanie od wyskiego „C” rozpoczęli goście. W pierwszym secie szybko wyszli na prowadzenie, a w kolejnych minutach znokautowali nysan.

Wygrana Świdnika 25:14 spowodowała, iż kibice w Nysie przecierali oczy ze zdumienia mając w pamięci jeszcze środową wygraną w Jaworznie.

AZS rozpoczął spotkanie w składzie: Turiansky, Olejniczak, Vlk, Wilk, Nowak, Szabelski, Kryś – libero. Już w pierwszej partii boisko opuścił Daniel Wilk – który tym razem nie kończył ataków, zastąpił go Marcin Kozioł – warto jednak dodać, iż „po popisie” w pierwszym secie do wymiany nadawał się praktycznie cały zespół. Bezradność w przyjęciu była chyba największą bolączką podopiecznych Romana Palacza na początku spotkania.



Po zmianie stron nastąpiła prawdziwa metamorfoza – dla odmiany zawodnicy ze Świdnika wyglądali na parkiecie jak juniorzy, AZS w pewnym momencie prowadził już 15:6, by ostatecznie wygrać do 13.

Po dwóch bardzo dziwnych setach, trzeci rozpoczął się od obustronnej walki, jednak już po kilku piłkach przewagę osiągnęli gospodarze – prowadzili między innymi 11:8, 16:10. Tą przewagę AZS utrzymał do samego końca i wygrał 25:18.

Czwarta partia rozpoczęła się zgodnie z planem – AZS prowadził 4:2, kibice w Nysie powoli zaczęli dopisywać gospodarzom 3 punkty. Obie ekipy grały punkt za punkt, dopiero przy stanie 17:16 coś w nyskiej ekipie się zacięło, a goście odskoczyli na 3 „oczka”. Przy stanie 21:17 dla Avii Roman Palacz poprosił o czas jednak przerwa nie zmieniła obrazu gry. Set zakończył się blokiem gości na najskuteczniejszym w nyskiej ekipie Marcinie Koźle.

Tie-break był emocjonujący, prowadzenie zmieniało się kilkukrotnie. Dopiero w samej końcówce nysanie podkręcili tempo i odskoczyli gościom na trzy punkty. AZS wygrał 15:12 i całe spotkanie 3:2.

Po meczu można było słyszeć głosy niezadowolenia ze straconego punktu, z drugiej strony po tym co zobaczyli kibice w pierwszej partii należy się cieszyć z wygranej.

Epizody w spotkaniu zaliczyli Adam Kurian – w końcówce czwartej partii pojawił się na podwyższenie bloku, oraz Bartosz Kisielewicz. Wejście „Kiśla” było prawdziwym „wejściem smoka”, na parkiecie pojawił się w w tie-breaku przy stanie 9:10. Pierwsza zagrywka w jego wykonaniu to as, chwilę później kolejny serw i wielkie kłopoty w przyjęciu Avii. Sytuacja ta zmieniła diametralnie obraz piątej partii.

AZS PWSZ Nysa – Avia Świdnik 3:2

(14:25, 25:13, 25:18, 20:25, 15:12)

Zobacz również:

Wyniki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: azsnysa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved