Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: W niedzielę z Egiptem, czyli jak przechytrzyć Rysia

MŚ: W niedzielę z Egiptem, czyli jak przechytrzyć Rysia

Argentyńczyk prowadzi Polskę‚ zaś Polak - ekipę Egiptu. Już w niedzielę biało-czerwoni grają w Saitamie z mistrzem Afryki. Na trenerskiej ławce rywali siądzie Grzegorz Ryś. Jeszcze niedawno współpracował on z Lozano‚ jako trener kadry B.

Egipcjanie robią w ostatnich latach spore postępy. Rozpoczęło się od udziału w igrzyskach w Sydney. Później grali w mistrzostwach świata 2002 i Pucharze Świata 2003. Spore sukcesy odnosili w imprezach nieco niższej rangi (złoto w Igrzyskach Arabskich, Afrykańskich i Śródziemnomorskich). Po ubiegłorocznym Pucharze Wielkich Mistrzów (5. miejsce Egiptu) federacja tego kraju postanowiła zmienić trenera. Posadę objął Polak, Grzegorz Ryś, który w sezonie 2003 zdobył z naszymi juniorami mistrzostwo świata, a później prowadził PZU AZS Olsztyn. Ryś buduje zespół z młodych zawodników, grających na co dzień w dwóch klubach z Kairu: Al-Ahly oraz Zamalek. Taki system bardzo ułatwia przygotowania, bo większość siatkarzy jest ze sobą znakomicie zgrana. Egipcjanie reagują żywiołowo, często zachowują się na boisku chaotycznie i rola Rysia polega głównie na tym, żeby ich grę odpowiednio ułożyć.

Wiele rzeczy mnie w Egipcie zaskakuje. Zawodnicy są sympatyczni i chętni do pracy‚ ale czasami trudno im zrozumieć realia sportu zawodowego. Mają na przykład nietypowy tryb życia. Kładą się spać koło trzeciej‚ czwartej w nocy i po południu muszą się przespać. Przychodzi pora obiadu i taki zawodnik musi się położyć. Nie obchodzi go nic‚ tylko szuka miejsca‚ w którym mógłby odpocząć. Dramat jest wówczas, gdy trzeba grać mecz w porze obiadu. Nie da się Egipcjanom wytłumaczyć‚ że muszą iść spać przed dwunastą. Nie dociera to do nich‚ bo taki mają styl życia – opowiada selekcjoner Egiptu.



Oni nie wiedzą co to jest punktualność! Zawsze i wszędzie się spóźniają. I dziwią się‚ że można do nich mieć pretensje. „Przecież przyszedłem‚ o co trenerowi chodzi” – pytają‚ gdy pojawiają się na treningu pół godziny po czasie. Starałem się im przykręcić śrubę i – jak mówią mi działacze – w tym roku frekwencja na zajęciach była wyższa o 50 procent. Ale trzeba ich też zrozumieć. Większość z nich się uczy‚ a na uczelniach nikogo nie obchodzi‚ że są reprezentantami Egiptu. Zdają egzaminy i nie mogą trenować. Część starszych graczy pracuje i trudno od nich wymagać stuprocentowego zaangażowania. Dla moich podopiecznych bardzo ważna jest religia. Dopasowuję więc zajęcia do ramadanu, po prostu trzeba to uszanować. Są też i dobre strony takiego stylu życia. Siatkarze nie piją alkoholu i to w żadnej postaci. Mogę mieć pewność‚ że żaden z graczy nie będzie niedysponowany z powodu kaca.

Egipcjanie mają tylko jedną ligę‚ w której grają dwadzieścia cztery zespoły. Gdy pytałem dlaczego aż tyle‚ powiedzieli mi‚ że klub‚ który nie byłby w pierwszej lidze, nie miałby sponsora. Tylko że w takiej lidze reprezentanci się nie rozwijają. A potem to wychodzi w trudnych momentach. To są bardzo fajni ludzie. Są skoczni i szybcy‚ mają smykałkę do grania‚ ale trzeba z nimi bardzo dużo pracować.

Trener Ryś świetnie zna też kilku zawodników naszej reprezentacji. Z Mariuszem Wlazłym i Michałem Winiarskim pracował w kadrze juniorów‚ która w 2003 roku zdobyła mistrzostwo świata. Pawła Zagumnego‚ Michała Bąkiewicza‚ Wojciecha Grzyba i Piotra Gruszkę prowadził w PZU AZS Olsztyn. W piątek jego drużyna była bardzo blisko sukcesu w starciu z Japończykami, w pierwszym meczu mistrzostwa świata. W drugim spotkaniu Egipt sensacyjnie pokonał reprezentację Portoryko.

O pokonaniu Polaków nawet nie marzę. Reprezentacja Egiptu to zupełnie inna bajka – mówi Grzegorz Ryś. – My zbieramy na mistrzostwach doświadczenia‚ Polska jest w gronie faworytów‚ nie tylko grupy A. Myślę‚ że to jest najmocniejsza kapela‚ jaką mieliśmy w ostatnich latach. Są dobrze przygotowani i – poza brakiem Dawida Murka – grają w optymalnym składzie. Rezerwowi w każdej chwili mogą wejść na boisko i być wartościowym uzupełnieniem. Układ gier też jest dla Polski idealny. Ten zespół stać na świetny wynik.

Jeszcze nie zdecydowaliśmy, czy jutrzejsze spotkanie rozpoczniemy tą samą pierwszą szóstkę, jak w meczach z Chinami i Argentyną. Przed nami dwie odprawy techniczne – dziś i jutro, podczas których zdecydujemy kto zagra i jaka będzie taktyka na mecz z Egiptem – mówił II trener reprezentacji Polski, Alojzy Świderek.

źródło: Przegląd Sportowy, PZPS

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved