Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Wygrana Portoryko na inaugurację mistrzostw

MŚ: Wygrana Portoryko na inaugurację mistrzostw

Po zaciętym spotkaniu Portoryko dość niespodziewanie pokonało Argentynę 3:2. Niecodziennym wydarzeniem był wyczyn Hectora Soto. Portorykańczyk zdobył w tym meczu aż 38 punktów.

Argentyńczycy wyszli na parkiet z ufnością w swoje siły. Bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie Marcos Milinkovic i Gustavo Porporatto, co jednak spotkało się z szybką odpowiedzią Jose Rivery i Hectora Soto. Gra była bardzo wyrównana, toczyła się praktycznie na krawędzi remisu. Dopiero, schodząc na drugą przerwę techniczną, Argentyńczycy zdołali odskoczyć na 16:13. Świetne ataki Milinkovica znacznie przybliżyły Argentyńczyków do wygranej w tym secie. Przy stanie 21:17 o czas poprosił trener Portoryko jednak było już za późno na odrobienie strat. Argentyna zwyciężyła 25:19 po błędzie w ataku Victora Rivery.

W drugim secie od samego początku bardzo mocno ruszyli Portorykańczycy, wychodząc na prowadzenie 8:7. Bardzo dużo błędów popełnianych przez obie drużyny w polu zagrywki powodowało, że gra była rwana i mało ciekawa. Jednak Argentyńczycy zdecydowanie lepiej grali w ataku, dzięki czemu wyszli na prowadzenie 16:14. Finezyjne ataki Jose Rivery, a także Soto i Victora Rivery powodowały, że gra wciąż była bardzo wyrównana, a o zwycięstwie musiała zadecydować gra na przewagi. Ostatecznie wygrali partię Portorykańczycy 34:32.



Przebieg trzeciego seta był bardzo podobny. Dużo niewymuszonych błędów po obu stronach znacznie obniżało poziom spotkania. Dopiero w końcowej fazie kapitan Argentyny Marcos Milinkovic pociągnął swój zespół do przodu. Po fantastycznym bloku na Soto, zespół z Ameryki Południowej wyszedł na prowadzenie 20:15. Spotkało się to z szybką odpowiedzią Rodrigueza i znów o wygranej musiała rozstrzygnąć gra na przewagi. Znów górą byli siatkarze z Portoryko, którzy zwyciężyli 28:26. Po tym secie Soto miał już na swoim koncie 28 punktów, w tym 26 z ataku.

W czwartym secie Argentyna, w której przewodził Alejandro Spajic, wyszła na prowadzenie 8:4. Portorykańczycy popełniali bardzo dużo błędów, które pozwoliły przeciwnikom na utrzymanie kilkupunktowej przewagi aż do samego końca. Seta zakończył atak Spajica.

Wydawało się, że Argentyńczycy udowodnią w tie-breaku swoją przewagę. Jednak do świetnej gry powrócił Soto i Portoryko wyszło na prowadzenie 7:5. Do samego końca toczyła się walka punkt za punkt. O wygranej Portoryko zadecydowała świetna dyspozycja Soto.

Portoryko – Argentyna 3:2 (19:25, 34:32, 28:26, 21:25, 15:13)

Po meczu powiedzieli:

Carlos D. Cardona – trener Portoryko: Jesteśmy bardzo szczęsliwi, że wygraliśmy przeciwko tak mocnemu zespołowi jak Argentyna i to napędza nas do dalszej walki. Nie byliśmy pod presją i to nam ułatwiło wygraną.

Luis Rodriguez – kapitan Portoryko: To historyczna chwila dla Portoryko. Wszyscy moi koledzy i ja gramy po raz pierwszy na mistrzostwach, dlatego to dla nas wielki sukces wygrać z Argentyną.

Hector Soto – Portoryko: Byliśmy do tego meczu dobrze przygotowani, wiedzieliśmy, że będzie ciężko. To było nasze przywitanie się z siatkarskim światem, wyszliśmy z cienia. Mam nadzieję, że dobra passa nas nie opuści. Będziemy grali w każdym meczu na 100% naszych możliwości.

Jon Uriarte – trener Argentyny: Portoryko pokazało w tym spotkaniu, że potrafi wygrywać w końcówkach, zdobywać bardzo cenne punkty, będąc pod presją. Wiemy, że teraz każdy mecz będzie dla nas trudny, jednak postaramy się wyeliminować błędy, które dziś popełniliśmy.

Marcos Milinkovic – kapitan Argentyny: Wiedzieliśmy, że będzie to trudny mecz. Bardzo chcieliśmy wygrać, dlatego zaczęliśmy się denerwować. Portoryko zasłużyło na wygraną.

Zobacz także:

Wyniki i tabela grupy A mistrzostw świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved